Z tego co zauważyłem, większość BMW e46 ma problem z porysowanymi plastikami we wnętrzu. Chodzi przede wszystkim o elementy środkowego tunelu czyli klapki od schowków, ramkę drążka zmiany biegów i obudowę wokół wajchy ręcznego. Fabrycznie są one pokryte czymś w rodzaju gumy i kiedy w z czasem się ona ściera, zaczyna wyglądać to po prostu tragicznie.

Nie inaczej wyglądało to w wypadku złotego coupe, które jakiś czas temu kupiliśmy dla Izy.

Tu było nawet gorzej bo poprzednia właścicielka samochodu była najprawdopodobniej ukrywającym się w górach Bawarii Wolverinem – bo takich rys po prostu nie mógł zostawić ktoś, kto posiada paznokcie zrobione ze zwykłej kreatyny.

I teraz tak – ponieważ wygląd tych plastików za każdym razem doprowadzał mnie do płaczu, postanowiłem w końcu coś z nimi zrobić. A, że udało mi się odkryć przy tym kilka „trików” to korzystając z okazji powiem o nich także i Wam.

Od początku więc.

Nie będę opisywał tutaj techniki demontażu poszczególnych elementów bo myślę, że każdy to bierze się samemu za taką renowację należy do grupy osób, które wiedzą jak posługiwać się wkrętakiem bez ryzyka, że po tym będą mogli na legalu parkować na miejscach ze znaczkiem inwalidy.

Od siebie powiem tylko, że jeśli chodzi o schowki to nie warto próbować demontować klapek tak, aby pomalować je osobno.

Chodzi o to, że łatwo coś tu połamać, a ponowne złożenie mechanizmu ze sprężynką śmiało można uznać za czynność z pogranicza neurochirurgii i sadomasochizmu.

A więc tak – co będzie nam potrzebne do przeprowadzenia takiej renowacji:
  • Pad ścierny (taka gąbka do szlifowania) lub włóknina ścierna
  • Zmywak kuchenny (gąbka z jedną szorstką stroną)
  • PŁYN HAMULCOWY – dowolny (ja używam DOT 4 ;) )
  • Pędzel (nie za duży)
  • Lakier do zderzaków BOLL (spray) – 1 puszka
  • Podkład do plastików (spray) – 1 puszka
  • Zmywacz silikonu lub benzyna estrakcyjna (do odtłuszczania powierzchni przed lakierowaniem)
  • Lakiernicze ściereczki antystatyczne (wystarczy nawet 1 sztuka)
  • Ciepła woda z odrobiną płynu do mycia naczyń

A teraz co i jak – jak wspominałem, wszystkie te plastikowe elementy są przykryte cienką warstwą czegoś w rodzaju gumy. To właśnie w niej robią się te rysy i zadrapania i dlatego nie wystarczy tutaj zwykłe pomalowanie powierzchni (owszem, będzie miała jednolity kolor ale rysy i ubytki i tak zostaną). Trzeba więc usunąć całą tę gumę, a najlepiej nadaje się do tego – ot, ciekawostka:

Płyn hamulcowy.

Serio.

U mnie przed renowacją plastiki wyglądały tak:

002

001

003

I teraz tak – w zasadzie po demontażu wszystko jest już gotowe do zdejmowania gumy. Trzeba tylko wyjąć pochromowane elementy, żeby nie uszkodzić ich podczas późniejszego szlifowania (są montowane na wcisk – trzeba podważyć je jakąś igłą czy innym wihajstrem):

004

Kiedy mamy już rozmontowane elementy, odlewamy sobie trochę płynu hamulcowego do plastikowego kubeczka i maczamy w nim pędzelek.

Następnie nakładamy płyn równomiernie na cały element i czekamy około 30 minut.

Po tym czasie warstwa gumy powinna już rozmięknąć i dać się bardzo łatwo usunąć przy pomocy szmatki lub co polecam – zmywaka kuchennego. Jeśli w jakichś miejscach guma okaże się wyjątkowo oporna, po pierwszym czyszczeniu ponownie nakładamy płyn i czekamy. W moim wypadku wyglądało to tak (tutaj na przykładzie obudowy kierownicy).

Przed renowacją:

Po użyciu płynu (pierwsze przetarcie – ok 40 minut od nałożenia)

I po nałożeniu drugiej warstwy na upierdliwe miejsca:

W moim wypadku z usuwaniem rozmoczonej płynem hamulcowym gumy najlepiej radził sobie zmywak kuchenny (można użyć szorstkiej strony).

Co dalej – kiedy zdejmiemy już całą tę gumę, wszystkie plastiki  matujemy włókniną lub padem ściernym – najlepiej maczając je w ciepłej wodzie z odrobiną płynu do naczyń (dzięki temu ładnie usuniemy resztki płynu hamulcowego i od razu wstępnie wszystko odtłuścimy).

U mnie gotowy do lakierowania, zmatowany element wyglądał tak:

005

Kolejnym krokiem jest porządne odtłuszczenie powierzchni – używamy do tego benzyny estrakcyjnej lub zmywacza silikonu. Ważne, żeby używać do tego nie pylącej szmatki lub papierowego ręcznika bo każdy pyłek, który zostawimy na powierzchni zostanie utrwalony na niej na wieki w trakcie lakierowania.

To o tyle istotne, że to klapka schowka to nie błotnik czy inna listwa zderzaka więc będziemy patrzeć na nią za każdym razem kiedy wsiądziemy do auta – warto więc się przyłożyć ;)

Co dalej – po odtłuszczeniu przecieramy jeszcze powierzchnię szmatką antystatyczną żeby zebrać pozostałe pyłki i układamy do lakierowania na czyściutkiej powierzchni (można też przetrzeć ją wcześniej w/w szmatką).

Teraz kolej na najprzyjemniejszą część prac czyli lakierowanie. Pomimo, że lakier do zderzaków sam w sobie ma dobrą przyczepność do plastiku, i tak prewencyjnie gruntuję wszystko odpowiednim podkładem (w moim wypadku podkład do plastików BOLL – wystarczy dosłownie jedna, cienka warstwa).

Jakoś spokojniej dzięki temu sypiam ;)

Co dalej – kiedy podkład wyschnie, można rozpocząć właściwe lakierowanie. Ja użyłem wspomnianego lakieru do zderzaków, również od BOLL-a, ale śmiało można zastosować też inne lakiery (niekoniecznie czarne).

12717264_989765811090373_8460159827390456199_n

Nałożyłem 3-4 bardzo cienkie warstwy cholernie uważając przy tym, żeby nie porobić zacieków i nie nakładać za jednym razem za dużo farby.

Lepiej położyć 5-6 cieniutkich warstw niż 2 za grube.

Efekt po wyschnięciu jest taki:

007 006

I jeszcze małe porównanie przed i po:

przed-po

przed-po3

A tutaj już odrestaurowane elementy w samochodzie:

r002

Na koniec dla porównania obudowa kierownicy polakierowana w kolor inny niż czarny (Jużniebordowy metallic czyli grafitowy lakier z mojego BMW 328i):

Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby plastiki wykończyć np. na srebrno czy złoto – kwestia gustu.

Podsumowując – po dwóch latach eksploatacji nie ma praktycznie żadnych śladów zużycia. Wszystko dobrze trzyma, świetnie znosi mycie i tak dalej. Mogę więc z czystym sumieniem polecić tę prentką technologię naprawy ;)

Jeśli coś jest niejasne albo macie jakieś pytania to piszcie śmiało.

Pozdrawiam,

Prentki

58 Komentarzy

  1. dapo 28 października 2016 o 14:36

    Niestety też mnie to czeka i właśnie zastanawiałem się jak wyjąć te schowki.

  2. paulina 28 października 2016 o 17:05

    Matko, jak pięknie. Też mnie to czeka, chociaż nie w E46. I nie ma też gumowej powłoki. Ale mam niestety połamane plastiki :(

  3. Adam 28 października 2016 o 17:45

    U mnie przy zdzieraniu gumoleum z listw ozdobnych bardzo pomagalo robienie tego pod biezaca, goraco woda. Duzo lepiej szlo. Pozdrawiam

  4. pio075 28 października 2016 o 19:54

    Jako posiadacz auta w którym tym gumowanym gównem pokryto połowę deski do jego usunięcia polecam: https://www.ole.pl/cif-oven-grill-cleaner-750-ml.html
    I mówię tutaj całkowicie poważnie – namoczoną gąbkę spryskujemy tym specyfikiem, przecieramy po czym płuczemy gąbkę i tak aż do skutku (czyli całkowitego usunięcia gumy z plastiku). Specyfik nie uszkadza ani nie odbarwia plastiku więc jeśli szorujemy elementy które tak jak u mnie mają fabrycznie porowatą strukturę to nawet nie trzeba niczego lakierować ;)

    1. Kolololo 4 listopada 2020 o 21:21

      Przyjacielu potwierdzam robie trochę inaczej ale używam tez do czyszczenia kuchenek Ludwik i szczota i leci zostaje strukturka ze wyglada jak nowka bez malowania

  5. Artur 29 października 2016 o 10:03

    Jest jeszcze metoda pozwalająca zrobić gramature :D w wieśvagenach gofrach IV tak się regeneruje wszystko bo tam to schodzi na potęgę:D

  6. Andrzej 1 listopada 2016 o 18:00

    W Seacinie też jest pełno tego wynalazku. Ja elementy wkładałem do miski z ciepłą wodą z płynem do mycia naczyń i skrobałem kartą kredytową. Lub czymś takim. Oczywiście załamania i krawędzie szorowałem zmywakiem kuchennym. Reszta renowacji przebiegała tak samo.

  7. Mikołaj 1 listopada 2016 o 19:29

    A gdyby tak spróbować inaczej, czyli do ściągnięcia tej gumy użyć zmywacza do paznokci (bez acetonu, żeby nie rozpuściło plastików) i płatków kosmetycznych? Nie tak dawno ten patent stosowałem w Stilo (tam jest taka sytuacja, że większość plastików deski rozdzielczej ma na sobie gumę, która się po latach rozpuszcza i nie dość, że wygląda okropnie, to jeszcze się klei). Jest szansa, że niektóre elementy wyblakną, ale co za różnica, skoro i tak do malowania. A na wyblaknięcie też jest sposób, potraktować toto plakiem i po problemie.

  8. Anonim 2 listopada 2016 o 02:00

    ludziska ! :)
    całkiem przypadkiem doszedłem pozbyć się tej gumowatej powierzchni praktycznie bezdotykowo.
    w audi a3 tak samo z biegiem lat ch** strzela te plastki :/
    miałem w garażu taki pojemnik ze szpargałami do samochodu i na dnie wlaśnie same tego typu plastki. W pośpiechu rzuciłem tam tez płyn dot4, okazało sie ze nie do konca zakręcony :/. Nastepnego dnia pacze a tam wszystkie te plastiki pływaja sobie w tym skur*****. Przy wyciaganiu ich w wiekszości odpadala ta gumowa warstwa :D

  9. piekłonakołach 2 listopada 2016 o 07:46

    Tommy za dużo żelastwa przerzucasz chyba – paznokcie są z keratyny. A kreatyna to wiadomo… ;)

  10. Carfast 2 listopada 2016 o 20:01

    Wygląda naprawdę dużo lepiej :) Na razie u siebie w samochodzie nie mam aż takich zarysowań ale z pewnością niestety z czasem się pojawią na pewno wtedy wrócę do tego poradnika :)

  11. Kamil 3 listopada 2016 o 11:44

    Przez długi czas jeździłem BMW E34 bardziej niezawodnego auta nie miałem nigdy. Świetna sprawa.

  12. HR 3 listopada 2016 o 11:46

    Wow jeśli u mnie będzie taki sam efekt to na prawdę wielkie dzięki kolego :) Serio dzięki !!! :D

  13. Hopman 4 listopada 2016 o 21:56

    Wow. super sprawa !! Zdecydowanie kolosalna różnica…. brawo jestem pod dużym wrażeniem

  14. Daniel 5 listopada 2016 o 21:21

    Po mistrzowsku to zrobiłeś :) Wnętrze jak nowe!

  15. Autochemia 7 listopada 2016 o 12:45

    Nie ma porównania między przed a po, po prostu rozwaliłeś system. W sumie ciekawy patent, aby podnieść trochę poziom samochodu przy sprzedaży. Czasochłonna sztuczka, ale warta efektu.

  16. BitMat.pl 8 listopada 2016 o 15:52

    Witam,

    Rożnica przed i po kolosalna!! Świetnie to wygląda. Sam wolę powierzchnie matowe niż błyszczące. Tutaj idealnie to wygląda. Bardzo ciekawa sprawa.

    Wrócę tutaj jak przyjdzie mi coś takiego robić.

    Pozdrawiam!

  17. Krystian 11 listopada 2016 o 11:32

    Ide robić xd

  18. unital 29 listopada 2016 o 17:45

    Bardzo dobry i pomocny poradnik, wszystko ładnie elegancko wytłumaczone krok po kroku, nawet dla największego laika jak ja.
    Podziękowania dla autora, proszę o więcej.

  19. Paweł Tomaszewski 30 listopada 2016 o 18:31

    Mega patent, mam lewy panel w Hondzie pogumowany i cały złazi. Lakier już kupiony na Allegrogo, panel wymontowany, mam nadzieję, że jutro z Hanką spotkam się w warsztacie i zabieram się do pracy! THX :)

  20. Damian 31 grudnia 2016 o 09:03

    Czy gąbka scierna lub papier nie zniszczy lekko chropowatej struktury plastiku ?

  21. Pelson 23 maja 2017 o 15:40

    w E46 do zdzierania (a w tym przypadku raczej do zdejmowania) tej gumy płyn hamulcowy + pędzelek pokrywamy wszystko płynem hamulcowym i zostawiamy na 30min po powrocie naszym oczom ukazuje sie pomarszczona guma która złazi pod palcem :) zdarzają się miejsca uporczywe wtedy zabieg z płynem hamulcowym należy powtórzyć i mamy idealne gołe plastiki bez żadnego wysiłku :)

    plastiki całe nie uszkodzone bez najmniejszych śladów zadrapań plastiki w e46 są z ABS

    tylko pytanie co ile kłaść kolejną warstwę lakieru do zderzaków ??

    1. Paweł 29 czerwca 2017 o 14:49

      Świetny poradnik, właśnie mnie to czeka przed sprzedażą mojego BMW e46 :) Fajnie, że dzielicie się tak fajnymi rzeczami za darmo. Pozdrawiam Paweł

  22. Szymon 4 lipca 2017 o 16:47

    Sposób jest bardzo dobry i sprawdził się w moim przypadku, kiedyś próbowałem z magicznymi piankami ale wżerały się :/

  23. Piotr 5 lipca 2017 o 15:37

    Czy ktoś z Was używał Bolla w kolorze ciemno szarym? Jak ten kolor wygląda na żywo? W moim e46 plastik z przyciskami od szyb jest trochę jaśniejszy od reszty plastiku.

    1. Mike 19 września 2017 o 13:25

      Użyj BOLL jasno szary

  24. Lina 6 października 2017 o 11:26

    Wspaniale opisane. Zaczynam moją przygodę z autodetailingiem garażowym hahah. Tego szukałam! Śeiwtny efekt. Brawo! Dzięki za cenne wskazówki

  25. Tomek 8 stycznia 2018 o 08:44

    Mój patent to denaturat (spirytus skażony). Sprawdził się przy audi. Duże elementy owijasz nasączoną szmatą lub ręcznikiem. Zostawiasz na 5-10 min. Możesz dodatkowo owinąć wszystko folią stretch żeby ograniczyć parowanie spirytusu. Po odpakowaniu farba złazi płatami, daje się usunąć bez silnego szorowania.

  26. Madzia 9 kwietnia 2018 o 00:17

    Wpis z 2016 ale dziś na niego natrafilam ;) i również mam e46 i zamierzam zrobić tak samo te wszystkie plastiki .. O ile mi wyjdzie efekt wyszedł Ci cudownie !!❤

    1. Prentki 9 kwietnia 2018 o 10:04

      Dasz radę bez problemu – najważniejsze, żebyś przed malowaniem dobrze odtłuściła powierzchnię i nakładała lakier cienkimi warstwami odczekując między nimi z minutę-dwie (nie próbuj uzyskać efektu pełnego krycia już pierwszą warstwą bo w ten sposób prawie na pewno położysz za grubo i wyjdzie kiszka ;) ).

      Powodzenia ;)

  27. Madzia 9 kwietnia 2018 o 11:43

    Dzięki bardzo ;)

  28. Anonim 9 kwietnia 2018 o 19:33

    Mam pytanie, jak zdemontować klapke schowka w którym znajduje sie zapalniczka?

    1. Prentki 10 kwietnia 2018 o 08:24

      Nie demontuj – jest tam posrany mechanizm z zawijaną sprężynką i delikatnymi zapadkami. Jeśli nie rozwaliłeś wcześniej kilku takich klapek to praktycznie nie ma opcji, żebyś rozebrał to bez połamania mechanizmu ;)

      Zalecam malować bez demontażu.

  29. piotrek 20 czerwca 2018 o 09:10

    Czesc,

    mam pytanie odnosnie samego juz ostatecznego koloru tych elementów. U mnie robiłem tą operację w weekend, jednak odnowiłem sam tunel środkowy, bo te schowki z klapkami mam w dobrym stanie. Po złożeniu wszystkiego akurat jechałem gdzieś ze słońcem świecącym prosto rejon tych klapek i swierdziłem, że im też przyda się renowacja. Moje pytanie tylko brzmi – czy kolor ostatecznie osiągnięty na tych elementach nie różni się od tego na panelu climatronica i radia? bo mam wrażenie, że mój tunel jest -nieznacznie ale jednak- jaśniejszy po tej operacji.

    1. Prentki 20 czerwca 2018 o 09:15

      U mnie kolor jest taki sam, ale trzeba brać poprawkę na to, że jestem mężczyzną więc kolorów rozróżniam maksymalnie 16 ;)

      Różnica może wynikać z ilości i grubości warstw, ewentualnego zastosowania podkładu czy nawet serii farby w puszce.

  30. piotrek 21 czerwca 2018 o 09:45

    Dziś będę robił te plastiki z popielniczki tylnej więc potestuję dalej, zrobię tym razem tak jak robiłeś Ty – ile dałes warstw i ile czekałeś między nakładaniem kolejnych? Ja nałożyłem trzy, ale przerwy wynosiły ok. 40min, u Ciebie z tego co pisałeś w komentarzach było to po kilka minut?

    1. Prentki 25 lipca 2018 o 09:03

      Z tego co pamiętam położyłem 3 dość cienkie warstwy (nie chciałem, żeby lakieru było za grubo, bo później mógłbym mieć problem np. z wpasowaniem w otwory przycisków podnoszenia szyb). Między warstwami czekałem ok. 3-4 minut.

  31. Odurzony 25 lipca 2018 o 08:56

    Istotne pytanie, ile Ci to zajęło?

    1. Prentki 25 lipca 2018 o 09:02

      Całość (z demontażem i montażem elementów w samochodzie) jakieś 3 godziny

  32. Odurzony 25 lipca 2018 o 11:03

    Świetna robota ( w poprzednim komentarzu nie odniosłem się ). W takim razie ,będę musiał się za to zabrać. U mnie już dramat jeśli chodzi o plastiki. Bardzo dziękuję, za rzeczowy wpis!

  33. Mat 17 stycznia 2019 o 08:26

    Świetna robota, sam wczoraj odnowilem cały tunel środkowy, podłokietnik i schowki.. Dzięki za ten poradnik! Pytanie, czym to można czyścić? Czy jaka kolwiek chemia do czyszczenia plastików nie spowoduje że lakier będzie schodzić? Pozdrawiam

    1. Prentki 17 stycznia 2019 o 08:36

      Używałem na tym plaka, środków do mycia plastików w płynie i jakichś pianek i nie dzieje się nic złego. Wydaje mi się, że bardziej niż na chemię wypada uważać na szmatki, którymi się to wyciera – tak, żeby nie porysować powierzchni czymś twardym, co mogło się w nie zaplątać.

  34. Łukasz 28 kwietnia 2019 o 11:25

    Hej, zrobiłem to twoim sposobem i takie mam wnioski:

    Bez podkładu nie próbujcie – mimo, że na puszcze jest info, że można – spróbowałem bez podkładu wyszła straszna kiszka – nawet kolor szary zamiast czarnego….

    Dwa – kupiłem dokładnie ten sam lakier czyli BOLL DO ZDERZAKÓW PLASTIKOWYCH i efekt super czarny strukturalny mat – tak jak u Ciebie jednak jego trwałość to jakaś tragedia – delikatnie paznokciem przejedziesz i jest rysa!!!! Musiałem pokryć powierzchnię lakierem bezbarwnym…. więc albo sprzedają już kiepskiej jakości tą farbę, albo nie wiem co…

    1. Prentki 29 kwietnia 2019 o 12:48

      Dziwna sprawa – u mnie użyłem tego bolla i od czasu renowacji (sporo ponad 2 lata) trzyma się idealnie. Alternatywnie można użyć normalnego lakieru samochodowego – np. zamówić w sklepie z lakierami czarny/grafitowy lakier jednowarstwowy w wersji matowej ( u mnie wykończyłem takim widoczny na fotkach na górze dekor z kierownicy)

    2. Piotr 10 lipca 2019 o 22:02

      Też tak mi wyszło :(

  35. Norbert 28 kwietnia 2019 o 22:48

    Swietne. Jakiego lakieru moge uzyc (jaki polecasz, polecacie) zamiast tego BOLL. Mieszkam w UK i nie moge go tutaj znalezc ;/ Czy K2 by sie nadawal?

    1. Prentki 29 kwietnia 2019 o 12:49

      Wydaje mi się, że dobrze sprawdzą się tu lakiery przeznaczone do renowacji felg (np. Motip Wheelspray). Łatwo się kładą i są dość twarde, a na pewno mają w kolorach czarny mat.

  36. Kamil 8 maja 2019 o 08:56

    Super ten kolor na kierownicy. Pamiętasz może jaki to lakier, albo jaki jest kod tego koloru?

    1. Prentki 8 maja 2019 o 09:07

      Nie pamiętam dokładnie ale to grafit z Nissana Navara, tylko wykonany w wersji matowej (ten sam, którym polakierowałem moje 328i – zdaje się, że kod to K625 ale nie dam sobie ręki uciąć :) )

  37. Kazik 6 sierpnia 2019 o 18:26

    Dobra robota! Jestem właśnie na etapie odświeżania plastików w VW New Beetle i tą gumową powierzchnię bez najmniejszego wysiłku zmywam izopropanolem. Polecam i pozdrawiam.

  38. Berising 16 lutego 2020 o 03:39

    Dzięki za wpis – właśnie zastanawiałem się co zrobić z tymi obłażącymi plastikami, u mnie akurat w E92.

  39. Karol 28 kwietnia 2020 o 22:50

    Płynem hamulcowym ściągałeś tylko gumę kierownicy czy farbę na pozostałych elementach plastikowych też?

  40. Konrad 5 maja 2020 o 09:03

    Regenerował ktoś przyciski tym sposobem? Oglądałem, gdzieś poradnik , że do takiej regeneracji używa się tylko farby akrylowej, aby móc zdjąć bez problemu szablony. Ja za bardzo na farbach się nie znam, więc ile w tym prawdy?

  41. Tomasz 6 sierpnia 2020 o 16:14

    TomTomBeat – Witam bardzo dobrze opisałeś procedurę renowacji, przejrzyście i sekwencyjnie. Mam pytanie-BMW 3 E90 2005 ma także gumowaną powłokę, w kolorze szarym-popielatym typowym dla tego auta , czy wiesz może jak dokładnie nazywa się ten kolor i czy BOLL takowe posiada i czy ma to swój numer katalogowy aby uzyskać oryginalny kolor.
    Będę wdzięczny za info

  42. Wojciech Cymek 1 września 2020 o 22:03

    Siemanko. Co to za kod lakieru? Albo jakim sprayem uzyskam taki kolor? Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam. Mega robota!

    1. Prentki 14 września 2020 o 07:36

      Ten szary to K26 z palety Nissana w wersji matowej (poprosiłem, żeby wymieszali go jako klasyczny akryl, a nie bazę – tak, żeby można go położyć bez konieczności krycia klarem).

      To dokładnie ten sam kolor, którym polakierowałem moje E36:
      https://prentki-blog.pl/bordowa-evo-ii/

  43. PSz 30 września 2020 o 11:32

    Świat będzie piękniejszy dzięki takim zabiegom :) Te obdrapane „gumowane” plastiki wyglądają bardzo słabo. W Alfie 147 były takie uchwyty na drzwiach, w gorący dzień można było się do tego przykleić… Myślę że jedyna opcja to dokładne zmycie tego i nowy lakier tak jak pokazałeś.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.