Prentki Blog Motoryzacyjny - Modyfikacja tłumika końcowego w BMW e36 328i
13748
post-template-default,single,single-post,postid-13748,single-format-standard,no_animation

Modyfikacja tłumika końcowego w BMW e36 328i

No dobra – z całą pewnością nie jest to profesjonalnie obliczony układ wydechowy za czternaście koła, ale mimo wszystko jest on zbliżony do mojego dedykowanego Eisenmanna SS (tak nawiasem mówiąc to mam cichą nadzieję, że to „SS” wzięli od „Super Sport”).

Brzmi więc o niebo lepiej od rasowej niczym piosenki Beaty Kozidrak seryjnej puszki.

Wewnątrz oryginalnego Eisenmann’a znajdują się dwie równoległe linie wykonane z rury perforowanej biegnące przez całą długość puszki. Na końcu puszki rura perforowana przechodzi w pełną, o delikatnie zwężonej średnicy.

Podstawową różnicą między moją przeróbką, a SS jest to, że w tym drugim rury perforowane są lekko zagięte w połowie długości (dzięki temu biegną przez środek puszki, a nie bliżej jednej ze ścian jak u mnie). Poza tym obie puszki mają zbliżone objętości, a rury wewnątrz mają tę samą średnicę – to sprawia, że mimo nieco druciarskiego charakteru, tak zmodyfikowany, seryjny tłumik ma naprawdę przyjemną, rasową barwę dźwięku (i jak zakładam w miarę porównywalne parametry).

Co by jednak nie przynudzać i nie snuć dziwnych teorii – przejdźmy do tego jak ten wynalazek zbudować.

Co będzie potrzebne:

  • Seryjny tłumik końcowy
  • Szlifierka kątowa lub piła szablasta (tak zwany śledź)
  • Dla szlifierki tarcza do cięcia metalu o średnicy min. 180mm (to ważne ale o tym za chwilę)*
  • Spawarka
  • Rura perforowana – średnica 50 mm,  długość 55 cm,  gr. ścianki 1,5 mm (2 sztuki)
  • Rura stalowa – średnica 55 mm, długość 20 cm
  • Wełna szklana do wypełnienia tłumika – około 0,2 kg
  • Wełna stalowa do owinięcia rur – około 0,2 kg

*Odnośnie tarczy do cięcia  – ze względu na posrany kształt rur w środku puszki, jeśli chcecie wyciąć oryginalny wkład tłumika przy pomocy szlifierki kątowej, tarcza do cięcia musi mieć minimum 180mm średnicy – w przeciwnym wypadku nie sięgnie ona na tyle daleko, żeby przeciąć na wylot 50 milimetrowej grubości rurę i końcówkę będziecie musieli docinać ręcznie brzeszczotem (nie polecam).

I teraz tak – rura perforowana, rura stalowa, wełna szklana i stalowa są do kupienia na alledrogo lub w sklepach z akcesoriami do budowy tłumików (tak – są takie, kilka jest w internecie). W moim przypadku elementy kupione na allegro kosztowały niecałe 100 zł. W zależności od tego jak cichy ma być ten tłumik, można użyć większej lub mniejszej ilości wypełnienia (wełny szklanej). U mnie zastosowałem około 0,2 kg i taka ilość sprawiła, że tłumik jest około 30-40% głośniejszy od serii (osobiście określiłbym go jako umiarkowanie cichy). Zakładam, że dodanie lub zmniejszenie jej ilości wpłynie odpowiednio na głośność więc można tu trochę poeksperymentować.

No to od początku.

Puszkę najlepiej otwierać rozcinając ją ciut powyżej biegnącego dookoła niej przetłoczenia. Dzięki temu raz, że łatwo będzie dopasować do siebie całość podczas spawania, a dwa – spawy nie będą widoczne od dołu. Sama puszka składa się tak naprawdę z dwóch warstw – grubej zewnętrznej, oraz cienkiej wewnętrznej. Rozcinamy obie.

Po otwarciu zobaczymy mniej więcej coś takiego jak na zdjęciu powyżej. Na zdjęciu widać odcięte już rury wprowadzające i wyprowadzające spaliny z tłumika – to właśnie dlatego trzeba mieć tarczę 180mm. „Seryjna” dla małych szlifierek 125 mm nie sięgnie na tyle głęboko, żeby odciąć rury w całości, a od dołu nie ma dostępu.  Ważne – przed przystąpieniem do cięcia ustawcie szlifierkę tak, żeby miała zapas miejsca i jej obudowa nie przyblokowała się inne elementy kiedy tarcza będzie się wgryzać w dół. Cięcie może być gówniane, krzywe itd – po wyjęciu wkładu z puszki będzie dość miejsca, żeby wyrównać to jak należy.

Sam wkład nie trzyma się na niczym poza tymi czterema rurami – po ich odcięciu wyjdzie bez użycia siły.

Po wyjęciu wkładu można dociąć równo resztki rur i oczyścić ich krawędzie z myślą o późniejszym spawaniu.

Po zakończeniu operacji powinniście uzyskać coś takiego:

Rury wlotowe są skierowane w górę dlatego trzeba odciąć je pod lekkim kątem tak, aby wychodziły względnie poziomo.

Następnie przystępujemy do dopasowania rur perforowanych.

Rury te mają taką samą średnicę jak te wchodzące i wychodzące z tłumika (50 mm) – do ich zamocowania użyłem nakładek z rurki 55mm (dzięki temu nawet jeśli z czasem spawy skorodują, to całość będzie trzymać się kupy). Najpierw jednak musiałem odpowiednio je dociąć i dopasować. W tym celu zmierzyłem odległość pomiędzy wewnętrznymi i zewnętrznymi krawędziami rur, naniosłem je na rury perforowane i odciąłem.

Jak widać wyszło całkiem prosto.

Idziemy dalej – rurkę 55 mm dzielimy na 4 równe odcinki po około 5cm każdy. Odcinki szlifujemy lekko wzdłuż krawędzi, żeby ułatwić sobie późniejsze spawanie:

Następnie nakładamy rurki na wycięte wcześniej rury perforowane, wkładamy całość na docelowe miejsce i nasuwamy rurki na wystające z obu stron tłumika  końcówki. Te 5mm różnicy w średnicy powinno wystarczyć, żeby nasunąć je na znajdujące się pod lekkim kątem rury tłumika.

Powinniśmy otrzymać coś takiego:

Jeśli wszystko do siebie pasuje to możemy zabrać się za owijanie rur.

Rury owija się wełną stalową przede wszystkim po to, żeby drobne włókna wełny szklanej nie były wydmuchiwane z tłumika przez dziurki w rurach perforowanych.

To po prostu coś w rodzaju twardego filtra trzymającego wszystko na swoim miejscu. Do owinięcia rur najlepiej zdemontować wszystko, następnie owinąć rury wełną, zsunąć wełnę z krawędzi w stronę środka, złożyć wszystko do kupy i na koniec rozsunąć wełnę do krawędzi.

Tłumik gotowy do wypełniania izolacją wygląda tak:

 

 

Zostało nam już tylko wypełnienie puszki wełną szklaną:

I zaspawanie:

Jeśli macie sprawny mechanizm przepustnicy to po takiej modyfikacji należy go odłączyć (tak, żeby przepustnica została otwarta). Linie wydechu nie mają tu ze sobą bezpośredniego połączenia dlatego przymknięcie klapki spowodowałoby tu całkowite stłumienie przepływu spalin na 3 cylindrach.

Na dniach nakręcę jakieś krótkie wideo pokazujące jak ten wynalazek brzmi na żywo (chcę zrobić najpierw trochę kilometrów, żeby wygłuszenie się wypaliło i ubiło, bo wpłynie to jeszcze najpewniej na dźwięk wydechu).

No i tyle – jeśli macie jakieś pytania to piszcie śmiało ;)


7 Komentarze
  • Dominik - Październik 5, 2018

    A jak z poziomem głośności, przegląd przejdzie? :D

    • Prentki - Październik 8, 2018

      Bez problemu – jest naprawdę niewiele głośniejszy od serii, bardziej zmieniła się barwa dźwięku (z czegoś w rodzaju głośnego szumu na delikatnie basowy klang)

  • Wojtałke - Październik 7, 2018

    Nie rzęźi?

    • Prentki - Październik 8, 2018

      Nie – żadnego dziwnego rezonansu ani rzężenia.

  • Marcel - Październik 8, 2018

    ja się pytam jak Ty to robisz, że masz czas na takie zabawy… z tego co czytam mamy podobne obciążenie doby obowiązkami – obaj na etacie plus dojazd – pół dnia poszło, z jakimiś zobowiązaniami rodzinnymi, do ogarnięcia dom i ogródek, a do tego jeszcze siłownia. obaj mamy również do dyspozycji dobę w wymiarze 24 godziny, z czego ja przesypiam ok. 5.
    więc jeśli nie robisz tych wszystkich rzeczy podczas moich pięciu godzin snu to ja się pytam KIEDY???

  • Marek - Październik 24, 2018

    Jak tam, wypalił się? Kiedy jakiś filmik ? Myślę, czy by nie urzeźbić do E39 coś takiego. Aktualnie zrobiłem DrutAlpinaMode, i w ostatnim podwójnym tłumiku otwarłem pierwszą komorę i wpuściłem tam prostą fife Fi76 – jest fajnie ale pod obciążeniem buczy troche miedzy 1500 a 2000 obr, u Ciebie tego nie ma?

    • Prentki - Październik 24, 2018

      Wypalił – zrobiło się ciut fajniej niż na początku (głośność o jakieś +5-10%). Buczenia nie zarejestrowałem – robiłem już jedno nagranie ale jakość dźwięku była beznadziejna (muszę wymyślić jak inaczej ustawić mikrofon). Postaram się ogarnąć to przez weekend ;)

Dodaj komentarz:

Chrupki sponsoruje:

Prentki na instagramie:

Archiwum wpisów

#postępyRobię bezpieczeństwo blog bmw cabrio czas wolny e36 escort facet felgi felieton fotorelacja garaż hobby jazda kobieta konkurs lakierowanie maluch marzenia motoryzacja mężczyzna naprawa odbudowa pasja poradnik prentki przepisy radość remont samochody samochód silnik test trening tuning wybór zabawa zdjęcia życie