AKTUALIZACJA!!!

Tutaj znajdziecie zestawienie ilości wypadków z uwzględnieniem ilości zarejestrowanych samochodów (dane z instytutu SAMAR).

 

Dawno, dawno temu pisałem o zjawisku dotyczącym piętnowania marki BMW przez różnej maści portale informacyjne. W dużym skrócie chodziło o to, że jeśli tylko wypadku nie spowodował ten trzyliterowy akronim szatana, nagłówek dotyczący informacji przybierał z reguły bardzo ogólnikowy charakter.

Na przykład: „Wypadek na krajowej jedynce. Cztery osoby ranne”.

Często też media zupełnie olewały temat uznając go za mało istotny (czytaj: nie posiadający potencjału do wywołania forumowej gównoburzy o tym jak to młoda szlachta w BMW rozbija się 300km/h po centrum miasta).

Jeśli jednak w wypadku brało udział jakiekolwiek BMW, media natychmiast rozpoczynały istną masakrę – „Kierowca BMW spowodował wypadek – 4 osoby są ciężko ranne”. „Sportowe BMW wjechało w drzewo”. Albo moje ulubione:

„Tragiczny finał brawurowej jazdy – kierowca BMW zabił czterysta osób w tym wiele niewinnych dzieci”.

Jak się okazało ta stronniczość „dziennikarzy” nie irytowała tylko mnie. Po jakimś czasie odezwał się do mnie Dominik (jeszcze raz dzięki stary!), który wpadł na genialny pomysł, żeby zwrócić się do policji z prośbą o udostępnienie statystyk wypadków – tak żeby sprawdzić, czy aby na pewno BMW rzeczywiście jest odpowiedzialne za te wszystkie zamachy bombowe, klęski żywiołowe, nieudane wypieki i drogiego franka. Jak pomyślał tak zrobił i niewiele później miałem już na mojej skrzynce wiadomość z bardzo ciekawym załącznikiem.

Informacją dotyczą ofiar wypadków dla województwa pomorskiego w roku 2012 jeśli chodzi o ścisłość.

I teraz tak – czegóż to możemy się z takich danych dowiedzieć. Okazuje się, że policja prowadzi dość dokładne statystyki dotyczące tego jakie modele samochodów uderzają w różne rzeczy i ilu osobom w wyniku tego odpadają kończyny. Klasyfikuje wypadki po liczbie osób rannych i zabitych z podziałem na kierowców i pasażerów. Ja skupiłem się na ilości osób, które zginęły lub też odniosły obrażenia siedząc za kierownicą. Po pierwsze dlatego, że samochody same się nie prowadzą, a po drugie – ponieważ zestawienia dla kierowców i pasażerów wypadły bardzo podobnie (w sumie nie dziwne, że jeśli kierowcy odpada noga to również pasażer nie wychodzi z tego bez szwanku).

Niestety czasami policjantom nie udaje się ustalić czy to coś wystające z tyłka dostawczego Iveco to jeszcze Astra czy może już Corsa więc wpisują wtedy „OPEL” popełniając przy tym średnio cztery błędy ortograficzne. Mimo wszystko jednak naprawdę nie jest źle. Odpuściłem sobie po prostu klasyfikowanie ilości wypadków po modelu i skupiłem się na zsumowaniu wyników z podziałem na markę samochodu.

Wyniki, muszę przyznać są dość ciekawe.

Okazało się bowiem, że samochody marki BMW, postrzegane przez społeczeństwo jako zabójcze bardziej niż wirus ebola i kaseta VHS z nagraną studnią głębinową, ledwie zmieściły się w pierwszej dziesiątce rankingu.

Wyprzedziła je nawet kojarzona z emerytowanymi nauczycielami muzyki Skoda.

Oczywiście wiem, że trzeba brać pod uwagę dysproporcje w ilości jeżdżących po drogach samochodów danej marki, ale jeśli wziąć pod uwagę fakt, że BMW E36 to swego rodzaju fajniejszy substytut Golfa III, a inne modele to tanie samochody sportowe kupowane często przez przedstawicieli młodego pokolenia pseudo drifterów i noszących za duże spodnie handlarzy ziołem, to ilość wypadków spowodowanych przez to tylnonapędowe zło wcielone powinna być wręcz porażająca.

Apokaliptyczna.

Szczególnie gdy zasugerujemy się tym, jak problem beemek przedstawiają media i jak temat postrzega opinia publiczna.

Żeby jednak specjalnie nie przynudzać – poniżej macie przygotowany przeze mnie ranking (uprzedzając pytania – tak, kontrowersyjna kolorystyka jest inspirowana słynną pedalską tęczą z Warszawy):

 

Liczba Ofiar% całościLiczba ZabitychLiczba Rannych
lpmarka1179100%751104
1Volkswagen23220%25207
2Opel14112%10131
3Ford847%381
4FIAT817%576
5Renault817%378
6Audi807%575
7Toyota555%253
8Skoda474%641
9BMW424%240
10Seat403%436
11Daewoo383%236
12Mercedes333%231
13Citroen323%131
14Honda282%127
15Peugeot272%027
16Inne13812%4134

 

Tutaj najdziecie plik źródłowy stanowiący bazę tego opracowania.

I teraz tak – żebyście nie pomyśleli sobie, że moim celem jest tu jechanie po Volkswagenie albo posiadaczach Opli Astra z wyrobioną wajchą od ręcznego. Te dane pokazują po prostu, że wbrew obiegowej opinii BMW wcale nie przoduje w ilości wypadków.

To mit, ściema i pomówienie.

Co więcej – jeśli wziąć pod uwagę fakt, że BMW jest w tym zestawieniu tylnonapędową „niszą” o sportowym temperamencie to moim zdaniem wyniki te są na serio mocno optymistyczne. Pamiętajcie, że w tym dziwnym kraju przez jedenaście miesięcy w roku panuje zima, drogi są niebezpieczne i nierówne, a większość społeczeństwa oszczędza na oponach, co jeszcze bardziej utrudnia jazdę mocną tylnonapędówką.

Wiem, że taki ranking jest mocno ogólnikowy i nie uwzględnia wielu istotnych czynników jak ilość zarejestrowanych egzemplarzy czy przyczyn wypadków, ale moim zdaniem i tak wnosi on do świadomości wiele dobrego.

A jeśli nadal nie wierzycie, że BMW to nie tylko śmierć i zniszczenie (chociaż trochę plebejskiego palenia gumy owszem, jest), przypominam Wam pewien skrajnie optymistyczny film od Bastika, który przygotował on jakiś czas temu:

Love moje BMW.