fbpx
Prentki Blog Motoryzacyjny - Ustawianie zbieżności w warunkach domowych - prentkie DIY - Prentki Blog Motoryzacyjny
14551
post-template-default,single,single-post,postid-14551,single-format-standard,no_animation

Ustawianie zbieżności w warunkach domowych – prentkie DIY

Patent, który za chwilę wam pokażę to tani, szybki i w miarę dokładny sposób na ustawienie zbieżności kół – na przykład po wymianie elementów zawieszenia, albo upalaniu na torze.

Oczywiście nie gwarantuje on takiej precyzji ustawień jak te wykonane na profesjonalnym sprzęcie, ale jeśli potrzebujecie przeżyć kilka dni w oczekiwaniu na termin wizyty na laserach, albo sprawdzić czy po upalaniu na torze coś się Wam nie rozjechało to jest to sposób jak najbardziej godny polecenia.

No dobra, ponieważ jednak to prentki, a nie typowy kanał na jutubie to starczy tych pierdół i bierzemy się za konkrety – lista rzeczy, których będziecie potrzebowali:

  • Dwie płyty drewniane o wymiarach 40 x 70 cm każda
  • Dwie taśmy miernicze 3m z blokadą (najlepiej taki sam model)
  • Flamaster (do oznaczenia położenia płyt)
  • Samochód wyposażony w minimum dwa koła ;v

Co ważne – użyte płyty muszą być idealnie płaskie i maksymalnie równe (zachowane kąty, równe boki itd) więc zalecam użyć tu czegoś o grubości min. 15-20mm, bo takie będą mniej podatne na wyginanie. Płyty źle przechowywane albo mające kontakt z wilgocią odpadają, bo będą miały nierówną powierzchnię, albo będą wygięte w łuk (co zaburzy wyniki pomiarów).

I teraz tak – płyty docinamy na wymiar 40 x 70cm (jest to optymalny rozmiar pod koła o średnicy 15-18 cali), a następnie wykonujemy w nich nacięcia tak jak na poniższej grafice (do cięcia zalecam piłę tarczową, a nie wyrzynarkę):

WAŻNE – Szerokość wykonanych po bokach nacięć musi być na tyle duża, żeby bez problemu wsunęła się w nie metalowa końcówka taśmy mierniczej (jest ona sporo  grubsza niż sama taśma).

Co dalej – Na początek ustawiamy auto na równym podłożu i sprawdzamy czy we wszystkich kołach mamy prawidłowo ustawione ciśnienie. Następnie przykładamy jedną z płyt do koła, tak aby przylegała do niego całą powierzchnią i ustawiamy ją idealnie pośrodku felgi (tak, żeby z lewej i prawej strony koła wystawało dokładnie tyle samo płyty). Następnie oznaczamy markerem położenie rantów:

Następnie do pierwszej płyty przykładamy drugą i przerysowujemy na nią te same linie (dzięki temu będziemy mogli ustawić drugą płytę po drugiej stronie samochodu w identycznym położeniu). Potem rozwijamy taśmy miernicze tak jak na zdjęciach poniżej i ustawiamy płyty po obu stronach auta tak, żeby narysowane linie pokrywały się z rantami felg:

Teraz możemy włożyć taśmy w nacięcia i ostrożnie je naprężyć.

Co ważne – im wyższe nacięcie wybierzecie, tym łatwiej będzie wam dokonać pomiaru, bo tym stabilniejsze będą płyty, a wy będziecie mogli mocniej naprężyć taśmy. Zwróćcie jednak uwagę, czy na wyższym ustawieniu któraś z taśm nie haczy o jakiś element podwozia bo to może totalnie rozwalić Wam pomiar. Jeśli coś będzie przeszkadzało, wybierzcie niżej położone nacięcie.

Idealnie gdybyście mieli pod ręką kogoś, kto mógłby docisnąć płytę z drugiej strony samochodu i pilnować jej ustawienia, ale jeśli działacie sami to  możecie po prostu podeprzeć ją czymś ciężkim:

Tutaj jeszcze jedna ważna sprawa – taśmy po obu stronach ustawcie tak, żeby ich zewnętrzne krawędzie znalazły się równo z końcem płyty (jak na zdjęciu poniżej).

Umieszczenie ich w różnym położeniu sprawi, że wyjdzie Wam dupa, a nie pomiar.

Na koniec nie pozostaje już nic innego jak odczytać odległości i ewentualnie skorygować ustawienia na drążkach (celujemy w ustawienie przy którym obie taśmy pokazują dokładnie taką samą wartość).

I tyle ;)

Wracam do skuwania mat w Jużniebordowej.


14 Komentarze
  • TorquedMad Mind - 28 listopada, 2019

    Dodatkowy upgrade do tej metody:
    Kupujemy kątomierz elektroniczny, przykładamy do deski i już mamy camber.
    Tym samym mamy 4 elementowy zestaw do ustawienia zbieżności, cambera i jak dobrze w McPhersonie ułożymy ten kątomierz KWSZ (Kąt Wyprzedzenia Sworznia zwrotnicy – pomaga m.in. w „prostowaniu się” przednich kół)

  • Murzyn - 28 listopada, 2019

    No patrz, a myślałem że odkrywałem Amerykę u siebie jak wpadłem na zbliżony patent samemu, tylko nie pomyślałem o podstawkach na taśmę :v

    https://www.7cylindrow.pl/2019/11/ustawienie-zbieznosci-na-partyzanta.html

  • Tomek - 28 listopada, 2019

    Warto dodać, że płyta powinna stykać się z rantem felgi a nie z oponą (taka sytuacja będzie na wąskiej feldze z założoną szeroką oponą) :)

    • Prentki - 28 listopada, 2019

      Przy wystającej za rant oponie można dopompować mocniej koło, żeby pozbyć się wybrzuszenia w dolnej części i też powinno być ok (choć fakt faktem, dokładniejszy pomiar będzie przy oparciu o felgę) :)

  • Marek - 28 listopada, 2019

    Myślę, że dla dupowozów gdzie koło nie wystaje nic poza obrys budy będzie ciężko, ale można by zmodyfikować płytę i troche jej obciąć albo użyć mniejszej. U mnie w lecie zadziała przy Sznyclach 8,5 ET13, ale już przy 15tkach zimowych na balonie + niski zawias+ dokładka Alpiny nie będzie ani jak dopchać płyty ani gdzie wsadzić taśmy.

    • TorquedMad Mind - 3 grudnia, 2019

      Po prostu bierzesz dechę szerokości koła. Po to masz nacięcia w dolnej części. Popatrz na foty, gdzie masz najniższe nacięcie. Taki system można przygotować spokojnie nawet do Twoich warunków.

      • Prentki - 3 grudnia, 2019

        Ja wykonałem szersze bo im szerszy rozstaw miarek, tym łatwiej wykonać dokładny pomiar (pasują do mojego e36, e46 i Polo) ale tak jak mówi Adrian – w razie czego wystarczy zrobić węższe płyty i też zadziała.

  • Szymon - 29 grudnia, 2019

    Kiedyś miałem tak zajebiście ustawioną zbieżność, że na autostradach wystarczało ustawić kierownicę na wprost, a samochód idealnie brał łuki w prawo. Nie musiałem korygować skrętu nawet o milimetr! :D

  • sova - 13 stycznia, 2020

    w terenówce ustawiam na dwie poziomice przywiązane do kół i przymiar, ewentualnie sznurek :-D

  • Antoni - 23 stycznia, 2020

    Patent dobry, ale ja bym osobiście się nie podjął. Aż tak techniczny nie jestem :)

  • Dawid - 27 stycznia, 2020

    Nie przyszłoby mi do głowy ustawić samemu zbieżność. Gratuluję pomysłu!

  • kiertir - 26 lutego, 2020

    Jak byłem młody też bawiłem się w takie rzeczy, teraz jadę do odpowiedniego warsztatu i ustawiam zbieżność. Przynajmniej mam pewność że jest wszystko ok.

  • Eryk - 26 lutego, 2020

    Świetny pomysł, wykorzystam :)

Dodaj komentarz:

Chrupki sponsoruje:

Archiwum wpisów

#postępyRobię bezpieczeństwo blog bmw cabrio czas wolny e36 escort facet felgi felieton fotorelacja garaż hobby jazda kobieta konkurs lakierowanie maluch marzenia motoryzacja mężczyzna naprawa odbudowa pasja poradnik prentki przepisy radość remont samochody samochód silnik test trening tuning wybór zabawa zdjęcia życie