Tak właśnie reaguję na śnieg! : D Check Engine? Yup, it's still there... Nie jestem kompletnym idiotą!*     (*niektóre części pogubiłem) Kupiłbyś samochód od starszej osoby? Moja pralka to Wojciech Cejrowski

Festiwal drobnych rytuałów

Mam takie swoje drobne nawyki. Prywatne, codzienne rytuały sprawiające, że otaczająca mnie rzeczywistość – momentami obca, chłodna i nie moja, staje się nagle jakby znajoma. Nabiera przyjaznych kształtów, zapachów, kolorów… Wy na pewno też takie macie. Chociażby to, że każdy dzień zawsze zaczynam od kawy. Wiem, że robi tak wielu z Was ale wierzcie mi, że w sobotni poranek, kiedy wszyscy w domu jeszcze smacznie śpią, nie ma nic lepszego niż kubek gorącej kawy postawiony na drewnianym blacie starego, garażowego

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Projekt: Fiat 126 „Arancia 33″ – część 7

No to kolejna porcja wieści z garażu. Od paru dni walczę sobie wieczorami z drugą stroną Aranci. Zacząłem od ogarnięcia tylnego narożnika i zabrałem się za wymianę nadkola wewnętrznego oraz przygotowanie krawędzi pod montaż nowego poszycia błotnika. Po kolei jednak… Po wycięciu starego błotnika został mi kołnierz montażowy zgrzany z tylnym narożnikiem budy. Przed wstawieniem nowego błotnika musiałem się go pozbyć więc rozegrałem to tradycyjnie. Punktowanie zgrzewów: Rozwiercanie: Oddzielanie: I szlifowanie pozostałości: Następnie zabrałem się za wymianę nadkola wewnętrznego: i

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Monochromatyczny Brad Pitt zmusza mnie do biegania!

Nie wiedzieć czemu, średnio piętnaście razy dziennie otrzymuję na ryjksiążce zaproszenia do polubienia jakichś stron zawierających wyłącznie monochromatyczne zdjęcia wysportowanych ludzi z przesłaniającymi ich ciała tekstami w stylu "Ty nazywasz to problemem, dla mnie to wyzwanie!". Czarno-białe zdjęcie podejrzanie świecącego się faceta robiącego pompki okraszone hasłem "Nie poddam się choć wszyscy mówią mi, że nie dam rady!" Albo jedno z moich ulubionych – tekst "dopiero po morderczym treningu naprawdę czuję, że żyję!" naniesiony na pozbawioną kolorów kobietę w stroju nadającym

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Taki ze mnie guru jak z Yarisa samochód (a może to była Honda?)

Już wiele razy spotykałem się z pytaniami w stylu Tommy, ale tak właściwie to dlaczego wybrałeś akurat BMW? Tommy, a powiedz mi, czy kupno ………* to dobry wybór? Tommy, co myślisz o ……..*? *wpisz odpowiedni model/markę/wersję Wiele osób (nie wiedzieć czemu) uważa mnie za kogoś kto zna się na samochodach. Zakładają, że skoro prowadzę blog w internecie i robię czasami jakieś zdjęcia upaćkanych krwią i olejem narzędzi to czyni mnie to z automatu jakimś motoryzacyjnym odpowiednikiem Dalaj Lamy. Auto rytetem.

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Projekt: Fiat 126 „Arancia 33″ – część 6

Kolejna porcja wieści z prentkiego garażu Po wstawieniu podłogi, korzystając z odrobiny wolnego czasu zabrałem się w końcu za drugą stronę nadwozia w pomarańczy. Zacząłem od wymiany wzmocnienia ściany bocznej, mocowania progu i gniazda lewarka. Po wywaleniu totalnie skorodowanego elementu wyglądało to tak: Musiałem wymienić jeszcze zmęczony dolny kołnierz i uzupełnić brakujący fragment przy podłodze – tutaj już po zabiegu: I w końcu wstawić na gotowo nowe wzmocnienie i gniazdo lewarka: Następnie zabrałem się za tylny narożnik (o dziwo był

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Masz duszę artysty? Zostań blacharzem!

Musicie wiedzieć, że jeśli mężczyzna z własnej, nieprzymuszonej woli bierze się za uprawianie jakiejś sztuki (w szczególności czegoś związanego z tańczeniem, malowaniem, szyciem albo używaniem koła garncarskiego) to z automatu budzi to we mnie podejrzenia wskazujące na "istnienie pewnych rozbieżności pomiędzy jego zadeklarowaną, a rzeczywistą orientacją seksualną". Myślę, że wiecie co mam na myśli. Wyjątkiem mogą tu być niektóre gatunki muzyki ("The rat pack", S. Barber, The Who), czy dajmy na to – rzeźba w drewnie (o ile jednak w

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Wschody słońca są nie tylko dla wariatów.

Jakieś dziesięć, piętnaście lat temu kiedy wybierałem się gdzieś na wakacje, w zasadzie jedynym czynnikiem jaki brałem w ogóle pod uwagę była odległość zarezerwowanego pola namiotowego od plaży, oraz najbliższej budki z piwem. To była kluczowa informacja. Argument o znaczeniu strategicznym. Mogłem spać w dziurawym śpiworze, pod przeciekającym namiotem z supermarketu, na jakiejś łące leżącej kilka metrów od dzikiego wysypiska śmieci i szczerze mówiąc nie sprawiałoby mi to najmniejszego problemu. Wystarczyło, że w pobliżu znajdowała się plaża i wspomniana budka

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Zaledwie kilka stopni potrafi zupełnie zmienić nasz kierunek

Czasami kiedy wypiję za dużo kawy (powiedzmy tak powyżej 8 kubków) zawarta w niej kofeina zaczyna wytracać swoje pobudzające właściwości odpowiadające chociażby za padaczkę rąk, albo nakłanianie mnie do krzyczenia na kogoś kto puszcza sprzęgło w tempie odpowiadającym bardziej procesom geologicznym niż jeździe samochodem. Ten nadprogramowy nadmiar kofeiny wpędza mnie wtedy w coś co zwykłem określać mianem kofeinowego oświecenia. Taki kawowy trans. To w sumie trochę dziwne ale z pewnością wychodzi taniej niż heroina albo misie haribo. W każdym bądź

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Motoryzacja? A komu to potrzebne?

Czasami trudno mi się połapać w tych wszystkich motoryzacyjnych kampaniach reklamowych. Kiedy tylko włączę radio, od razu namierza mnie Włodzimierz Zientarski, który dziwnie modulowanym głosem próbuje wymusić na mnie kupno jakiejś hybrydowej Toyoty, argumentując, że przez to, iż jest ona japońska, a do tego działa na prąd, to w przeciwieństwie do mojej niemieckiej benzynówki nigdy ale to przenigdy się nie zepsuje. Przyznam, że nie do końca mu ufam bo pomimo, że mojego japońskiego laptopa również podłączam do gniazdka (a przynajmniej

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Kto przetestuje żarówki Philipsa?

Na wstępie chciałbym powiedzieć, że jestem z Was dumny. Zdecydowana większość z Was zgłosiła się po żarówki H4, co w pewnym uproszczeniu oznacza, że jeździcie w większości starszymi wiekiem samochodami, które tak bardzo lubię (jakby na to nie patrzeć nowsze modele zdecydowanie częściej idą w typ H7). Z drugiej strony jednak, to właśnie przy żarówkach H4 miałem największy problem w wybraniem mojego alfa-testera. Coś za coś, nie? Warto zaznaczyć, że do prac społeczno-blogowych zgłosiło się w sumie ponad 30 osób

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Projekt: Fiat 126 „Arancia 33″ – część 6

Ok, to kolejna mała, pomarańczowa aktualizacja. Ostatnio temat Arancii nieco przycichł ponieważ skupiłem się na akcji #postępyRobię i przygotowaniu mojego samochodowego grajdołka do sezonu zimowego (alpina, przeglądy, nowe płyny i inne takie tam nudy). Tak więc stała sobie pomarańcza spokojnie i cierpliwie czekała na lepsze dni – wydaje mi się, że te w końcu nadeszły. Bo tak – w ostatnich dniach udało mi się już wstawić nową podłogę praktycznie "na gotowo" (zostało mi już tylko połączenie jej z progami i

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Bycie wiewiórką nie zawsze wychodzi na zdrowie

Kiedy miałem na oko jakieś pięć, sześć lat (chodzi o rozwój fizyczny, umysłowo wciąż kręcę się w tych okolicach) moja mama, która jest z zawodu krawcową, wspólnie z koleżanką z pracy uszyła mi taką wypasioną, zimową kurtkę puchową w bliżej nieokreślonym kolorze (wówczas naprawdę niezły rarytas). Koleżanka "pożyczyła" ze szwalni wykroje, pianki i szablony, moja mama zorganizowała trochę materiału i zszyła to wszystko do kupy, a potem kupiła koleżance w podzięce butelkę dobrej gorzały (wówczas większość płatności za takie przysługi

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter