Test samochodu - SEAT IBIZA 6L Prentki Dzień Dziecka! Fotostory - kupno używanego BMW A Ty? Zapinasz pasy? Felieton o moim radioodtwarzaczu

Motoryzacja? A komu to potrzebne?

Czasami trudno mi się połapać w tych wszystkich motoryzacyjnych kampaniach reklamowych. Kiedy tylko włączę radio, od razu namierza mnie Włodzimierz Zientarski, który dziwnie modulowanym głosem próbuje wymusić na mnie kupno jakiejś hybrydowej Toyoty, argumentując, że przez to, iż jest ona japońska, a do tego działa na prąd, to w przeciwieństwie do mojej niemieckiej benzynówki nigdy ale to przenigdy się nie zepsuje. Przyznam, że nie do końca mu ufam bo pomimo, że mojego japońskiego laptopa również podłączam do gniazdka (a przynajmniej

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Kto przetestuje żarówki Philipsa?

Na wstępie chciałbym powiedzieć, że jestem z Was dumny. Zdecydowana większość z Was zgłosiła się po żarówki H4, co w pewnym uproszczeniu oznacza, że jeździcie w większości starszymi wiekiem samochodami, które tak bardzo lubię (jakby na to nie patrzeć nowsze modele zdecydowanie częściej idą w typ H7). Z drugiej strony jednak, to właśnie przy żarówkach H4 miałem największy problem w wybraniem mojego alfa-testera. Coś za coś, nie? Warto zaznaczyć, że do prac społeczno-blogowych zgłosiło się w sumie ponad 30 osób

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Projekt: Fiat 126 „Arancia 33″ – część 6

Ok, to kolejna mała, pomarańczowa aktualizacja. Ostatnio temat Arancii nieco przycichł ponieważ skupiłem się na akcji #postępyRobię i przygotowaniu mojego samochodowego grajdołka do sezonu zimowego (alpina, przeglądy, nowe płyny i inne takie tam nudy). Tak więc stała sobie pomarańcza spokojnie i cierpliwie czekała na lepsze dni – wydaje mi się, że te w końcu nadeszły. Bo tak – w ostatnich dniach udało mi się już wstawić nową podłogę praktycznie "na gotowo" (zostało mi już tylko połączenie jej z progami i

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Bycie wiewiórką nie zawsze wychodzi na zdrowie

Kiedy miałem na oko jakieś pięć, sześć lat (chodzi o rozwój fizyczny, umysłowo wciąż kręcę się w tych okolicach) moja mama, która jest z zawodu krawcową, wspólnie z koleżanką z pracy uszyła mi taką wypasioną, zimową kurtkę puchową w bliżej nieokreślonym kolorze (wówczas naprawdę niezły rarytas). Koleżanka "pożyczyła" ze szwalni wykroje, pianki i szablony, moja mama zorganizowała trochę materiału i zszyła to wszystko do kupy, a potem kupiła koleżance w podzięce butelkę dobrej gorzały (wówczas większość płatności za takie przysługi

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Ktoś chce zostać alfa-testerem Prentkiego i Philipsa?

Mamy z Jankiem taki układ. On co jakiś czas podsyła mi nowości z oferty Philipsa – tak, żebym mógł w zaciszu mojego garażu na spokojnie się z nimi obwąchać i zapoznać, a ja zwrotnie mówię mu co o nich myślę. Tym razem dostałem od niego zestawy żarówek z nowej serii X-treme vision i trochę wstyd się przyznać ale niespecjalnie mam jak je dla Janka przetestować. A chciałbym je trochę szerzej opisać bo raz, że wygląda to dość ciekawie (o tym

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Fotostory 3 – o miłośnikach samochodów dojrzałych

Co prawda zrobiłem je już dawno temu (tuż po 1 części) ale ostatecznie nie miałem zamiaru go publikować. Ponieważ jednak mam teraz sporo rzeczy na głowie, stwierdziłem, że już lepsze to niż zupełny brak świeżego felietonu. Wiem, że jak to zwykle bywa z sequelami raczej nie dotrzyma kroku pierwszej części, ale mam nadzieję, że przynajmniej umili Wam wieczór ;} A zatem, fotostory po raz trzeci – tym razem trochę o życiu z pełnoletnim samochodem. Kiedy sąsiad wpadnie pożyczyć wiertarkę i

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

A mogłem jeździć MZK i grać w gry

Ostatnio Rafał poruszył u siebie bardzo ciekawy temat (a nawet dwa) dotyczący najważniejszych zalet i wad współczesnych samochodów. Nie ukrywam, że dało mi to sporo do myślenia (powinniście to docenić, bo nie zdarza mi się to zbyt często). Nie zastanawiałem się jednak nad samymi wadami i zaletami nowych samochodów, bo w tej materii mimo wszystko jestem w pełni świadomym ignorantem. Chodzi jednak o to, że o ile zawsze z wysublimowaną obojętnością kartkuję na szybko działy "nowości i premiery" w mojej

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Cycki dla wszystkich! Wystarczy, że…

Wybaczcie mi ten typowo onetowy nagłówek ale nie chciałem psuć Wam niespodzianki ;} Wczoraj odebrałem z lakierni moje zimowe Alpiny. Długo biłem się z myślami na jaki kolor powinienem je pomalować. Z jednej strony ciągnął mnie strasznie fabryczny, klasyczny i bardzo charakterystyczny srebrny kolor, z drugiej jednak zawsze miałem słabość do takich spartańskich, DTM-owych klimatów w ciemnych albo półmatowych kolorach. Wiecie – taka wyścigówa na czarnych kołach w stylu OZ Superturismo, z wielkimi hamulcami i błotnikami upapranymi strzępami z opon

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Pod czujnym okiem…

Jeśli zaglądacie tutaj od jakiegoś czasu to wiecie zapewne, że moim zdaniem nie da się mówić o samochodach nie patrząc na nie przez pryzmat uczuć. To nierealne, bo choć samochody same w sobie są tworem typowo technicznym (jakby na to nie patrzeć są dziełem matematyki i inżynierii, a nie tańców i rytuałów odprawianych przez nagie lesbijki w akompaniamencie muzyki tantrycznej oraz dymu z gryzących w oczy kadzidełek o zapachu opium), to już to, jak wpływają na nasze życie, tak bardzo

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Kino drogi

Życie z kimś kto zwykł spędzać większość wolnego czasu na siedzeniu w garażu i przybijaniu sobie palców młotkiem jest dość specyficzne. Pomyślcie sami – kiedy wracam do domu z pracy praktycznie zawsze przebieram się na szybko w moje stare, robocze jeansy, porywam w dłoń jakiś kawałek mięsa, który akurat zawieruszył się na niepilnowanym przez nikogo talerzu i pędzę do garażu żeby przyspawać niechcący swoją stopę do szafki narzędziowej. Albo przybić się pneumatyczną gwoździarką do drzwi od piwnicy (co, że tak

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Bielsko-Biała opanowane przez beemki ;}

O tym, że tu u nas na południu żyje sobie bardzo fajna, zmotoryzowana rodzinka chyba już wiecie. To właśnie dzięki tym wszystkim zakręconym ludziom udaje nam się ograniozwać dzień dziecka z BMW, mikołajkową choinkę (w ubiegłym roku wieźliśmy ją w grudniu otwartym kabrioletem bo tylko tak udało nam się ją zmieścić) czy cholernie głośną i "prentką" wersję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tym razem z kolei Bastik (ten od obłędnego, białego e3) wpadł na pomysł, żeby zrobić film o naszym pięknym

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Analogowy kundel benzynowy

Poniedziałkowy poranek. Wychodzę z domu trzymając w dłoni sfatygowany, naznaczony wieloma rysami klucz. Nie jest to jednak jeden z tych współczesnych breloków wypełnionych bateriami, nadajnikami i innym ustrojstwem, którego działania nie jestem w stanie zrozumieć. Wątły, ascetyczny klucz wykonany z oblanego odrobiną tworzywa metalu. Równie skomplikowany w swej formie co warsztatowy młotek rodem z minionej epoki – idealny substytut otwieracza do piwa, którego nigdy nie ma pod ręką. Ruszam spokojnym krokiem w stronę zaparkowanego przed bramą BMW e30. Po kilku

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter