Pragniesz przygód rodem filmów o Bondzie? Kupiłbyś samochód od starszej osoby? Nie jestem kompletnym idiotą!*     (*niektóre części pogubiłem)

Wbrew pozorom wcale nie tak łatwo jest być mężczyzną

Ostatnio zastanawiałem się jak powinno definiować się prawdziwego mężczyznę. Wiecie jak to jest – każdy kto ma jaja i nie wpycha ich codziennie w swój tyłek po to, żeby zmieścić dupę w za małe o czternaście rozmiarów spodnie, ma chcąc nie chcąc aspiracje, by zachowywać się jak prawdziwy mężczyzna. Taki typowy twardziel o złotym sercu. Uwielbiamy gości z krzywo zrośniętymi nosami noszących doskonale skrojone garnitury, walących zbirów z karata i jeżdżących samochodami w takim stylu, że sam diabeł łapie się

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

[Wyniki konkursu] – Książki „Henry Ford” Vincenta Curcio

Wymieniliście całą masę kombinacji. Od kolorów powszechnie akceptowalnych po jakieś poronione awangardy (niech bóg ma w opiece gościa, u którego będziecie kupowali farby do sypialni). Wśród odpowiedzi przeważała czerń, jednak nie jestem pewien czy wszyscy wiedzą skąd właściwie ta czerń się wzięła, tak więc trochę Was pomolestuję wiedzą historyczną. Otóż Ford przeszedł na czarne lakiery (dupoint) nie dlatego, że lubił rap, filmy ze Stathamem albo coś w ten deseń, tylko dlatego, bo szybciej schły. Jednak wbrew obiegowej opinii z taśmy

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Co ta kawa

Próbowaliście może kupić ostatnio jakąś kawę? W kawiarni? Takim niedużym lokalu w centrum miasta, z cholernie niewygodnymi, miniaturowymi krzesełkami i kołyszącym się na boki stolikiem? Kiedyś było to całkiem proste bo otwierając menu kawiarni miałem do wyboru aż dwa rodzaje kawy – białą i czarną. I nikt nie pomyślałby wtedy, że to rasistowskie. Ewentualnie jeśli na stoliku nie stał pojemnik z kolorowymi (również nie rasistowskimi) saszetkami to w opcji była jeszcze kawa z cukrem lub bez. Z cukrem białym. Nierasistowskim.

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

[Konkurs] Książki „Henry Ford” Vincenta Curcio

W ubiegły weekend przeczytałem już absolutnie wszystkie znajdujące się w mojej łazience książki, magazyny i ilustrowane albumy. Skończyły mi się już nawet komiksy z serii Dragon Ball, które jakiś czas temu znalazłem w pudle pod łóżkiem. A ponieważ niespecjalnie podobała mi się wizja spędzania tych radosnych momentów mojego życia w towarzystwie etykietek z szamponów do włosów i płynu do płukania firanek, chcąc nie chcąc musiałem zmobilizować się w końcu do zakupu jakichś nowych książek. A ja bardzo nie lubię kupować

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Poradnik dla kobiet – jak przechowywać mężczyznę tak, by zachował świeżość na dłużej

Podczas ostatniej rozmowy z Bartkiem z JustWellDriven doszliśmy do wniosku, że jeśli mężczyzna chce mieć jakiekolwiek szanse na zachowanie w dłuższej perspektywie zdrowia psychicznego (innymi słowy chce, żeby żona albo dzieci nie doprowadziły go do pospolitego pierdolca) to po prostu musi on mieć jakiś swój własny kąt. Wiecie o co chodzi – samotnię, azyl, pustelnię, domek na drzewie i jak jeszcze byście tego nie nazwali. Jeśli mieszkacie w domu to z reguły nie ma z tym większego problemu – zawsze

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Mam doskonałą pamięć. Tyle, że trochę krótką

Od paru dni, podczas ruszania zacząłem wyczuwać delikatny luz w napędach. Taki tyci-tyci. Szczególnie zauważalny podczas ruszania od górkę. I pomimo, że nie zaglądałem jeszcze pod samochód, jestem praktycznie pewien, że to przegub na prawej półosi – najprawdopodobniej ten zewnętrzny. I teraz chwila ciszy i pomyślcie proszę gdzie ja przez te ostatnie dziesięć lat właściwie zabrnąłem. Iza nie ma pojęcia o czym mówię. Dość często korzysta z mojego e36, a mimo to nie wie nic o żadnym luzie na półosi.

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

W końcu wiem od czego są te gumowe dywaniki!

Wczoraj padał deszcz… I choć brzmi to jak wstęp do kiepskiego melodramatu o siedzącej w fotelu, płaczącej kobiecie to musicie wiedzieć, że w efekcie zrobiło się naprawdę cholernie ciekawie. O co jednak chodzi – ponieważ wczorajszego wieczoru temperatura oscylowała w okolicach jednego stopnia na plusie, deszcz padał sobie w najlepsze skutecznie uniemożliwiając mi wysprzątanie podjazdu z walających się po nim opon i starych części. Później jednak termometr pokazał -1 i wtedy to się dopiero porobiło… Kiedy rano wypuściłem na dwór

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

#postępyRobię – aplikacja prosto od Sandry

Ponieważ jak wiecie od dłuższego czasu jestem zaangażowany w akcję #postępyRobię (to ta z tańczącym Homarem jakby ktoś zdążył zapomnieć), co jakiś czas rozmawiamy sobie z Sandrą i Arkiem na różne tematy związane chociażby z techniką jazdy, bezpieczeństwem na drogach, wyścigami konnymi, cyckami, albo związkiem między jazdą na rowerze, a zadeklarowaną orientacją seksualną. Tym razem jednak z naszych rozmów i pomysłów wyszło coś bardziej namacalnego i myślę, że warto Wam o tym wspomnieć. Bo widzicie, Sandra i Arek uruchomili niedawno

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

BMW i choinka dla dzieciaków 2014 – przyłączcie się!

Ponieważ w telewizji mamy już całą masę reklam z mikołajami, reniferami oraz kobietą z providenta, można śmiało stwierdzić, że idą święta. A ponieważ święta to nie tylko zajmujące połowę mieszkania zakupy, kłótnie z dziadkiem, odśnieżanie podjazdu, Kevin i przeciskanie się w kolejce do stoiska z rybami, chciałbym poprosić Was o pomoc. Tak, żeby z tych świąt faktycznie wycisnąć jak najwięcej fajnych rzeczy. W tym roku, tradycyjnie już z resztą, wybieramy się z Bastikiem i ekipą z BMW Podbeskidzie do domu

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

21 pomysłów i spostrzeżeń, które podsunęło mi życie

Mamy już prawie grudzień , więc jak co roku powoli włącza mi się tryb związany z rozpamiętywaniem swojego życia – zawalonych tematów, niespełnionych noworocznych postanowień i tak dalej, i tak dalej… Myślę, że doskonale wiecie co mam na myśli. Ponieważ jednak nie przywykłem do jakiegoś specjalnego zamartwiania się, bądź użalania się nad swoim umysłowym i społecznym kalectwem, postanowiłem podejść do tematu od nieco innej strony. Bo widzicie, owszem – sporo rzeczy po prostu zawaliłem. Zaniedbałem, zarzuciłem bądź w ogóle świadomie

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

Niezachwiana pewność siebie – wada czy zaleta?

Gdy parę lat temu brałem do ręki karton mleka, na którym ktoś nadrukował strzałkę i napis w stylu "otwierać tutaj" naprawdę niewiele brakowało żebym dla zasady otworzył go od strony dna za pomocą stojącej obok krajalnicy do chleba. Albo łyżki do opon – bo i takie rzeczy zdarza mi się trzymać w kuchni pod zlewem gdyby ktoś z Was się zastanawiał. Chodziło o to, że doskonale wiedziałem jak mam otwierać mleko i za zniewagę uznawałem wszelkie instrukcje malowane przez jakiegoś

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter

O co chodzi z tą całą tolerancją?

Początkowo miałem tego nie publikować bo wyszło z tego ch** wie co, a nie felieton, ale potem przypomniałem sobie, że to jednak przecież prentki. A prentki to nie olej, poziomu trzymać nie musi. A więc od początku. Przeglądając ostatnio wiadomości (albo to co w zamyśle redaktorów pewnego portalu miało nimi być) trafiłem przypadkiem na informację o tym, że jakaś baba z penisem jest oburzona bo jakaś prawdziwa kobieta nie chciała zaśpiewać gdzieś, gdzie nie chciała zaśpiewać. Co jakoś szczególnie mnie

Czytaj całość…

  • Wykop
  • email
  • Facebook
  • Drukuj
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Twitter