Wasze zainteresowanie idiotycznymi, rysunkowymi opowiastkami tak mnie dobiło, że miałem nie publikować drugiej części, ale jak to się mówi „darowanym odwiedzinom w zęby się nie zagląda”. Więcej części jednak raczej już nie będzie – wracamy do tradycyjnych fotorelacji i felietonów.

Co więcej – mam nadzieję, że uratujecie moją wiarę w ludzkość po obejrzeniu fotostory najdzie Was również ochota na poczytanie.

A więc – co by niepotrzebnie nie przedłużać – część druga fotoopowieści o BMW E36.

Kiedy ogłaszasz na forum, że zabierasz się za swap z 1.6 na 2.8:

Kiedy sąsiedzi pytają dlaczego Twoje BMW od tygodnia nie wyjeżdża z garażu:

Gdy dziesiątego wchodzisz do intercarsu:

Kiedy po tygodniu Twój ojciec zagląda do garażu:

Kiedy znajomi mówią Ci, że nie ma sensu inwestować w starego grata:

Kiedy spawasz nowy układ wydechowy:

Kiedy po swapie pierwszy raz wyjeżdżasz na ulicę:

Kiedy stojąc na światłach robisz przegazówkę:

Kiedy po swapie zakładasz na tylną klapę emblemat z 316:

Kiedy udaje Ci się przejechać bez szurania przez próg zwalniający:

Kiedy na przeglądzie diagnosta zwraca Ci uwagę, że ten silnik nie wygląda jak 1.6:

Kiedy stwierdzasz na forum, że teraz na pewno wystarczy Ci już mocy i nie będziesz nic więcej modyfikował: