Ponieważ informacja o drukowaniu naklejek wywołała takie poruszenie, że pierwszy raz dostałem nawet kilka maili nie związanych z rozmiarem mojego penisa i ukraińską nastolatką szukającą chłopaka, postanowiłem przeprowadzić małą ankietę dotyczącą sposobów ich dystrybucji.

Jak już wielokrotnie wspominałem jestem upośledzony matematycznie dlatego też nie jestem pewien ile w właściwie te naklejki mnie kosztowały. Nie wiem również ile powinny kosztować dlatego daruję sobie wszelkiego rodzaju spekulacje i próby obliczenia kosztu wytworzenia.

Nawiasem mówiąc, nie wiem dlaczego ale zawsze kiedy próbuję coś obliczyć i tak wychodzi mi dwanaście.

Szerokość opony dla felgi, ilość kalorii, wiek człowieka, który urodził się w 1963 roku – zawsze dwanaście.

Ale wracając do tematu – nie wiem jeszcze jak ów naklejki będą wyglądać i czy będą w ogóle nadawały się do naklejania (gość, któremu przesłałem projekt mówił coś o konwertowaniu, wektorowaniu i skalowaniu, a to w mojej ocenie oznacza, że nie ma on zielonego pojęcia o tym co robi). Jeśli jednak będą ok, to pierwszą ich partię po prostu Wam rozdam.

I teraz tak – część osób dostanie je do łapek zupełnie gratis, ale żeby nie było zbyt łatwo, będzie trzeba jakoś o nie powalczyć (jeszcze nie wiem jak, ale dla dziewczyn planuję zamówić basen dmuchany i zapas kisielu).

Zwycięzcy otrzymają naklejki za darmo, a te dziewczyny, które pechowo nie zgubią w basenie bikini albo majtek otrzymają naklejki za koszt wysyłki i małe zobowiązanie (o którym jednak będzie trochę później).

No i na koniec obiecana ankieta. Ponieważ (jak już wielokrotnie wspominałem) jestem matematycznym analfabetą i co się z tym wiąże i tak nie będzie mi się chciało podliczać głosów i zestawiać wyników, przygotowałem ankietę w wersji uproszczonej.

Wy będziecie zadowoleni, bo będzie się Wam zdawało, że Wasz głos ma jakiekolwiek znaczenie (zupełnie jak w wyborach parlamentarnych), a ja będę mógł tego nie liczyć bo i tak mi się nie chce.

Po prostu po zakończeniu ankiety napiszę, że wyszło dwanaście.

A zatem co by niepotrzebnie nie przedłużać:

[yop_poll id=”1″]

Dziękuję, pozdrawiam.

29 Komentarzy

  1. Szymon 15 kwietnia 2013 o 16:45

    a nie, bo rabarbar :D

  2. Sebek 15 kwietnia 2013 o 16:52

    bakłażan? :D

  3. MSK 15 kwietnia 2013 o 19:25

    A myślałem, że będę taki zabawny i jedyny w swoim rodzaju z tym bakłażanem.
    PS. Chcesz się wymienić blogowymi naklejkami? Kiedyś były karteczki, teraz naklejki… ;)

    1. Tommy 15 kwietnia 2013 o 19:35

      pewnie – jak tylko odbiorę moje z drukarni to dam znać :)

      1. MSK 16 kwietnia 2013 o 12:58

        Świetnie zatem czekam i już odkładam swoje ;)

        1. Beddie 19 kwietnia 2013 o 11:34

          Kurde, to i ja dołączę się do akcji barterowej, akurat zrobiłem wlepki :) Do Bielska neidaleko, akurat żeby przewietrzć motocykl i polatac po okolicznych winklach, ewentualnie jak wyreguluję Alfę to sprawdzić spalanie poza miastem :)

  4. Wtf 15 kwietnia 2013 o 19:29

    A na jakieś samochody będzie zakaz naklejania naklejek ? ;)

  5. Jurek 15 kwietnia 2013 o 19:59

    Na 'hjundaje' będzie można naklejać wlepy prentkiego? :D

  6. Stasiek 15 kwietnia 2013 o 20:02

    A na fał-we  też ? :)

  7. kuba 15 kwietnia 2013 o 20:57

    Myślałem, że będę oryginalny i jako jedyny idiota wcisnę bakłażan :D A tu zdziwienie, chyba jednak jest nas więcej

    1. Tommy 15 kwietnia 2013 o 21:23

      Początkowo myślałem żeby po jakimś czasie zmienić "bakłażan" na "lubię penisy" i opublikować listę glosujących ale chyba jednak odpuszczę ;)

       

  8. gustaw august 15 kwietnia 2013 o 21:43

    bakłażan , lecz to i tak nie zmienia faktu że gdzieś niedaleko ktoś zmaga się z problemem nadmiernego przyrostu ryżu,to z koleii powoduje iż ów ryż staje się bardzo ważnym aspektem gry politycznej która prowadzi do konfliktu komórek żeńskich ,taki stan sytuacji daje ewidentne znaki na bardzo pośpieszny rozwój sytuacji na bliskim wschodzie co znowu powinno nam dać do myślenia …jednak biorąc pod uwagę zagrożenia płynące z zastosowania GMO można by się pokusić o stwierdzenie iż to i tak nie zmieni niczego.

     

    …..g

  9. Parzych 15 kwietnia 2013 o 22:11

    Szczypiorek… :P

  10. Lukasz 15 kwietnia 2013 o 23:22

    Już się nie mogę doczekać chwili w której przykleję naklejkę na mojego Hiundaja :D

  11. Karolina 16 kwietnia 2013 o 01:36

    Pewnie bakłażan też z GMO :D

  12. Pan Jan 16 kwietnia 2013 o 08:28

    o tu jest kropka.

  13. Ppppaaappaweł 16 kwietnia 2013 o 13:10

    To ja nakleje na moją fiestę, którą biore na wrak-race :D

  14. sirJooZ 16 kwietnia 2013 o 22:11

    A tam zapas kisielu. Olej silnikowy będzie bardziej klimatyczny.

    1. Szczypior 17 kwietnia 2013 o 08:52

      Zużyty? Jeśli tak to oddam, jakieś 3l, jeszcze w silniku.

      1. Tommy 17 kwietnia 2013 o 10:37

        Prawdziwy mężczyzna zużyty olej używa do smażenia stejków, a nie napełniania basenu.

        1. sirJooZ 17 kwietnia 2013 o 12:17

          Ale tylko prawdziwych hamerykanckich stejków, nie jakiś tam kanapeczek.

        2. Szczypior 17 kwietnia 2013 o 22:39

          Biorąc pod uwagę moje gabaryty, objętość i wagę można powątpiewać czy należę do gatunku ludzkiego czy może jestem jakimś trochę przerośniętym kurczakiem, więc stejki nie dla mnie… Uprzedzam pytania- jeszcze żadnych piór nie mam, dziobu też. 

  15. motocentrum 17 kwietnia 2013 o 15:54

    ankieta jest idealna :D ale zastanawia mnie czemu zawsze wychodzi Ci dwanaście? :D

    1. Vein 17 kwietnia 2013 o 22:24

      Bo dalej nie umie liczyć :D Ciekawe ile naliczył cylindrów w Veyronie…

  16. stefan 21 kwietnia 2013 o 03:50

    tak pacze i pacze po blogach i widzę że ludzie mają problem z formą rozdawnictwa naklejek, ówdzież kwotą odsprzedaży tegoż cuda.

    jest jedna pewna, bezpieczna metoda. tommy zakłada skrytkę czy jak to tam na poczcie, co by swojego tajnego adresu nie podawać nieodpowiednim człekom. jak już ten skrytek jest, to jego namiary podaje się tu na blogu. 

    teraz trudniejsza cześć. chętni otrzymania naklejkóff, muszą kupić 2 koperty i komplet znaczków do nich. na jednej kopercie piszecie adres podany przez tommego na jego tajna skrytke i naklejacie znaczek a do niej wkladacie drugą kopertę ze znaczkiem i opisaną waszym adresem.

    teraz trzecia, ostatnia część tego ciężkiego, skomplikowanego arcydzieła pocztowego. tommy idzie na poczte, odbiera listy i jedyne co musi zrobic, to wsadzic do przeslanych kopert naklepki, oblizac koperte i wrzucic do skrzynki.

    tadam, macie naklejki, nie trzeba robic przelewów, kasa nie zostanie przywłaszczona, koperty odsprzedane, znaczki oblizane, ogólnie tencza, mniut i maliny w czekoladzie. 

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *