Prentki Blog Motoryzacyjny - Prentka Honda na Wrak Race Underground Extreme - Prentki Blog Motoryzacyjny
9954
post-template-default,single,single-post,postid-9954,single-format-standard,no_animation

Prentka Honda na Wrak Race Underground Extreme

Jak pewnie już wiecie 17-go września wspólnie z Izą jedziemy na Wrak Race Underground Extreme do Radostowic (taka mała miejscowość niedaleko Pszczyny gdyby ktoś nie kojarzył). Jako reprezentacja teamu o niespecjalnie porywającej nazwie „Prentki-BLOG.pl” będziemy haratać starą Hondą po zlokalizowanym na tamtejszym złomowisku torze starając się przy tym nie zginąć.

Co ciekawe – ponieważ z tygodniowego urlopu wracam mniej więcej cztery godziny przed startem wyścigu, żeby nie zasnąć w połowie trzeciego okrążenia będę potrzebował naprawdę sporych ilości kawy.

Istnieje więc spore ryzyko, że za kierownicą będę zachowywał się jak 90 kilogramowa wiewiórka nafaszerowana kokainą, LSD i kupionymi na bezcłówce snickersami.

Jeśli więc w wiadomościach zobaczycie jakąś płonącą Hondę pędzącą na dwóch kołach po centrum Warszawy – to będę ja :v

Wracając jednak do samego wyścigu – ostatnio korzystając z chwili wolnego wybraliśmy się z Izą do Radostowic, żeby zaklepać sobie jakiś samochód. Chciałem co prawda okrutnie żółtego Hyundaia Accent (którego to planowałem w niezwykle widowiskowy sposób wydachować), ale niestety ze względu na swój słoneczno-patrolowy kolor został on zarezerwowany przez organizatora na oficjalne Wrak-Taxi.

Musiałem więc znaleźć sobie coś innego.

I znalazłem – padło na czerwoną Hondę Civic (podobno czerwone są najszybsze):

DSC07645

Nie wyglądała ona co prawda jak cudeńko rodem z Szybkich i Wściekłych, ale z drugiej strony była na chodzie, miała obrotomierz wyskalowany do 9 tysięcy oraz przyklejony do deski obrazek z Papieżem:

DSC07656

Obrazek z Papieżem przebija wszystko – zaklepaliśmy ja więc malując siusiaka masce i szczęśliwi wróciliśmy do domu.

W ostatnią sobotę, wspólnie z Mateuszem z Hillside Car Design wybraliśmy się do Radostowic ponownie.

Mateusz chciał wybrać sobie jakiś samochód (tydzień wcześniej nie dał rady jechać z nami), a ja –  zmodyfikować moją nowo nabytą prentką Hondę tak, żeby była w stanie godnie reprezentować najbardziej beznadziejny team w historii amatorskiego paramotorsportu.

Oczywiście już na starcie pojawił się problem  – nie mam bowiem zielonego pojęcia o tym jak właściwie modyfikuje się takie Hondy. Pół godziny zajęło mi rozkminienie jak właściwie otwiera się bagażnik (prawie przy tym zginąłem), a gdzie tam dopiero do wyciskania z silnika dodatkowych niutonometrów.

Wiecie o co chodzi – całe moje doświadczenie z Hondami ograniczało się dotąd do wymiany pękniętego kosza na trawę w kosiarce sąsiada.

Pomocy postanowiłem poszukać więc w internecie i dość szybko zorientowałem się jakie modyfikacje są najpopularniejsze wśród „Hondziarzy”. Dodatkowo podpatrzyłem też lokalną ekipę tunerów gromadzącą się co tydzień na parkingu pod pobliskim marketem i wytypowałem modyfikacje, które jak mi się wydaje dadzą mi najwięcej mocy.  Wiecie o co chodzi – Ci wszyscy młodzi ludzie w czapkach z płaskim daszkiem nie mogą się przecież mylić, co nie?

Zabrałem się więc do pracy.

Na początku moja prentka wyścigówka wyglądała tak:

DSC07962

Od Magdy z NEO Tools dostałem trochę naklejek i narzędzi mających pomóc mi w jej przygotowaniu – to fajne bo tym samym mam chyba pierwszego w historii oficjalnego sponsora prentkiego teamu wyścigowego (zaraz idę to oblać).

Oprócz tego NEO zorganizowało też kilka fajnych rzeczy, które trafią do zwycięzcy imprezy:

DSC07991

Wracając jednak do mojej Hondy – przygotowana samochodu zacząłem od sprawdzenia silnika, układu chłodzenia i innych rzeczy, które warto sprawdzić w samochodzie wyciągniętym chwilę wcześniej z zarośli.

Jak przystało na profesjonalny projekt z internetu, w pobliskim markecie kupiłem więc najtańszy olej, płyn do spryskiwaczy oraz płyn do chłodnic:

DSC07957

Początkowo miałem pewne obawy bo za cztery litry oleju mineralnego zapłaciłem niecałe 32 złote – zastanawiałem się więc czy posiada on w ogóle jakiekolwiek właściwości smarujące.

Wydaje mi się, że jego parametry mogą być zbliżone do ciepłej wody po pierogach.

Potem jednak w internecie przeczytałem, że taki olej jest najlepszy do Hondy bo silnik i tak pożre go w ciągu kilku minut, a dzięki niskiej cenie zaoszczędzone pieniądze można wydać na folię stickerbomb, czapkę z płaskim daszkiem i naklejkę „pokaż cycki dam ci ciastko”.

Tak czy inaczej, kiedy ja wlewałem do silnika ten sfermentowany kompot z dinozaura, Mateusz podjechał świeżo wyciągniętym z zarośli Volkswagenem Polo 1.0:

DSC08049

Pracowaliśmy więc sobie wspólnie przy piwie bezalkoholowym o smaku limonki (smakowało okropnie ale chyba i tak miało lepsze parametry niż ten olej za 32 złote). Ja wyciągałem z silnika dodatkowe niutonometry za pomocą folii stickerbomb (to kluczowa modyfikacja każdej ryczącej na potęgę Hondy):

DSC07973

A w tym czasie Mateusz w profesjonalny sposób naprawił urwaną klamkę w drzwiach kierowcy:

DSC08051

Mnie z resztą też wyszło całkiem nieźle – szczególnie w połączeniu z naklejką Sport Edition na drzwiach:

DSC07975

DSC07977

Teraz Honda miała już 174 konie i rozpędzała się do setki w niecałe 6 sekund:

DSC07978

Co dalej – ponieważ zostało mi jeszcze trochę folii, postanowiłem przy jej pomocy nadać jej jeszcze więcej tego stylu JDM (czy jak się tam to pisze).

W internecie widziałem, że żaden rasowy projekt w stylu BDSM nie może obejść się bez folii stickerbomb i tyrtytek  dlatego okleiłem również pęknięty narożnik zderzaka po stronie kierowcy:

DSC07980

A potem przy pomocy wkrętów z castoramy dorobiłem do niego wyścigowe mocowania:

DSC08003

JDM, BDSM i Hellaflusz.

I jeszcze Yolo jakby ktoś pytał.

Co dalej – specjalnie na Wrak Race przygotowałem sobie zestaw prentkich naklejek. Początkowo planowałem nakleić je na boki auta, żeby było je dobrze widać w wieczornych wiadomościach kiedy będę szurał na dachu po rondzie Waszyngtona. Ponieważ jednak miała to być Honda profesjonalnie przebudowana w stylu PZPR, postanowiłem zrobić tak, jak zwykli robić to wszyscy Ci ludzie noszący czapki z prostym daszkiem.

Nakleiłem ją więc tak, żeby podczas jazdy skutecznie zasłaniała mi pole widzenia.

Podobno tak jest bardziej stylowo.

DSC08046

Drugą wrzuciłem na tył, żeby utrudnić sobie cofanie:

DSC08013

A mniejsze wersje przykleiłem na boki:

DSC08011

W efekcie Honda zaczęła wyglądać naprawdę rasowo:

DSC07992

DSC08006

DSC08008

Co jeszcze – na masce brakowało znaczka więc namalowałem nowy:

DSC08039

Zająłem się też wnętrzem – dla lepszego współczynnika mocy do masy wywaliłem je do kontenera za rogiem:

DSC08019

W efekcie zostało mi już tylko znalezienie jakichś lepszy kół (te na Hondzie przypominały już slicki).

DSC08017

Wybrałem się więc na poszukiwania i przy okazji pozwiedzałem sobie teren samego złomowiska:

DSC08030

DSC08034

W końcu gdzieś na szczycie takiego stosu udało mi się znaleźć sprasowanego Civica sedan z niezłymi zimówkami – odkręciłem je więc i wrzuciłem na przednią oś.

Żeby uzyskać jeszcze trochę dodatkowej mocy, profesjonalnie polakierowałem je pędzlem na biało.

Teraz są rajdowe.

DSC08038

Wyszło tak:

DSC08040

DSC08037

W tym roku plan polega na przejechaniu chociażby paru pełnych okrążeń i przekonaniu się jak właściwie cała ta zabawa wygląda – to dlatego odpuściłem sobie wszelkie grubsze modyfikacje takie jak usuwanie termostatu, przenoszenie chłodnicy na górę silnika czy montaż osłony na miskę.

Sami przyznajcie, że głupio byłoby spędzić miesiąc na budowaniu samochodu, a potem urwać koło na pierwszym okrążeniu bo nie wiedziało się, że na tym zakręcie wystają jakieś płyty betonowe, czy coś w ten deseń.

Poza tym jak wspominałem od 9 września jestem na urlopie więc zwyczajnie braknie mi czasu żeby ogarnąć ten samochód jak należy.

Hondę pozostawiliśmy więc w serii.

No,  może poza tą rasową folią na błotniku  i malowanymi pędzlem felgami – te jednak ogarnąłem tylko dlatego, żeby wyglądały śmiesznie na zdjęciach. Jadę też na zwykłych, starych zimówkach, a nie runflatach czy oponach wypełnionych pianką montażową. Jeśli jednak mi się spodoba (a jestem praktycznie pewien, że tak właśnie będzie) to na przyszłoroczną edycję na pewno zbudujemy z Izą i Tadeuszem coś bardziej konkurencyjnego. Trzymajcie więc kciuki.

A jeśli nie macie jeszcze planów na 17 września to wpadnijcie do Radostowic, żeby trochę nam pokibicować ;)

Zapowiada się naprawdę prentka zabawa.


25 Komentarze
  • autoskup.lublin.pl - Wrzesień 6, 2016

    Dobrze się prezentuje to autko :) Mega zdjęcia :)

  • dapo - Wrzesień 6, 2016

    Białe felgi też dodają mocy oraz przynajmniej jednego Fana ze stolicy ;-)

    • Tommy - Wrzesień 6, 2016

      Miały być w kolorze różu i zieleni lamborghini ale kobieta w sklepie z farbami z rasowych odcieni miała tylko klasyczną rajdową biel ;D

  • andzej - Wrzesień 6, 2016

    Nie jednemu hondziarzowi ten widok przyspieszy puls :D

    Tak ciekaw jestem, czym się na codzień zajmujesz? Chodzi mi o pracę.

    Pozdrawiam :)

    • Tommy - Wrzesień 6, 2016

      Jeden z pracowników złomowiska stwierdził, że wygląda lepiej niż połowa egzemplarzy jeżdżących po drogach więc chyba faktycznie coś w tym jest ;)

      Co do zajęcia – jakby ktoś pytał to jestem tym gościem, który pudruje biusty modelek w czasie sesji fotograficznych. Serio.

      • Szczypior - Wrzesień 6, 2016

        Ja tylko dodam (z pewnego źródła, Tadeusz mi powiedział!), że to są męskie modelki. Głównie w reklamach Old Spice.

        • Tommy - Wrzesień 6, 2016

          To akurat fucha Tadeusza (jest niedźwiedziem więc to normalne, że kręcą go kudłate cycki) ;)

  • Dominik - Wrzesień 6, 2016

    Kilka naklejek powinieneś dać do góry nogami żeby podczas dachowania też wyglądać cool.

    • Paweł - Wrzesień 6, 2016

      ta na prawym błotniku jest do góry nogami :)

      • Tommy - Wrzesień 7, 2016

        Jakby coś to zrobiłem to specjalnie :v

  • sol - Wrzesień 6, 2016

    Może się okazać, że silnik nie żre oleum, bo to d13b2, bardzo wdzięczna jednostka. Ogólnie civic5gen w zdrowym stanie to już zaczyna być mała rzadkość, a za parę lat będzie to duża rzadkość. Szkoda, że ostatnie egzemplarze idą w rozsypkę.

    • Tommy - Wrzesień 7, 2016

      Ten ma pecha bo mam zamiar sprawdzić czy da się haratać tak, żeby wysłać tłok na orbitę okołoziemską ;)

  • Wojtas - Wrzesień 7, 2016

    Wrak Race to świetna inicjatywa :) Świetna zabawa. A auto całkiem niezłe jak na wrak ;)

  • Paweł - Wrzesień 7, 2016

    Podbij ciśnienie w oponach do ok 3,5 bar. Zdecydowanie trudniej jest wtedy zgubić oponę na dołach i zakrętach. Komfort jazdy zdecydowanie maleje, ale jak już wyrzuciłeś wnętrze…

    • Tommy - Wrzesień 7, 2016

      Planuję nabić pod 4,5-5. Wnętrze wywaliłem ale mam takie fajne pluszowe kostki na lusterko więc i tak będzie przytulnie ;)

  • pełnoletnia - Wrzesień 7, 2016

    kto Ci będzie te białe fele czyścił? ;))))
    Cacuszko :) Może zobaczę na żywo :)
    PS: Ponoć najszybsze są czarne… Jeszcze zdążysz przemalować, tylko stickerbomb trochę szkoda…

    • Tommy - Wrzesień 8, 2016

      Spoko – tę edycję Wraka traktuję jako rekonesans ;) Jeśli będzie dobrze to na następną przygotuję się znacznie lepiej (kupię całe wiadro czarnej farby :v )

  • Andreoz - Wrzesień 7, 2016

    Jeeeezu taaaki szrot gdzie mozna ( bez obstawy pana Wiesia) se wejsc i porozkecac co mi sie podoba …..marzenie:)))!

    • Tommy - Wrzesień 8, 2016

      W Radostowicach takie rzeczy to normalka ;)

  • fabrus - Wrzesień 17, 2016

    Cześć Tommy,

    Mam kilka fotek z Twojego ostatniego przejazdu Hondziną – mogę podesłać jak chcesz – daj znać.

  • anka - Wrzesień 21, 2016

    W radostowicach wypadek extra. Naklejek z błotnika chwile nie było widać ale naklejka na przedniej szybie miażdzyla. Do zobaczenia pozdrowienia od Auto Janex team :)

  • Tommy - Wrzesień 22, 2016

    Po biegu kwalifikacyjnym namówiłem strażaków, żeby umyli mi wóz więc utrzymały się trochę dłużej ;D Niestety w biegu dodatkowym była już taka masakra, że nawet ta na przedniej szybie nie miała jak się wybronić przed błotem ;)

  • Ta Mar - Wrzesień 28, 2016

    Silnik D15B2 – dla jasności, który faktycznie zap..dala na czerwonym polu od 7×100 rpm – a, ze olej znika przy tej okazji – cóż, możemy uznać za sprawę normalną. Zaskakujący jest jednak olej w skrzyni.. parametry prawie jak silnikowy! Skoro skrzynia chodzi na takim, to o o smarowanie silnika nie trzeba się raczej martwić :D Przebiegi po 300.000 to również norma – a i takie z przebiegiem ponad 500.000 można spotkać na drodze. Pytanie do właściciela hondy: „Ile to auto pali na setke?” Właściciel: „Oleju, czy benzyny?” ;) To wyjaśnia dlaczego ta Prentka honda taka czysta była cały czas!!

    • Tommy - Wrzesień 29, 2016

      W przerwie między wyścigami dogadałem się ze strażakami i zrobili mi szybką myjnię – to wyjaśnia dlaczego prentka Honda wyjechała czysta do drugiego biegu ;D

Dodaj komentarz:

Chrupki sponsoruje:

Archiwum wpisów

#postępyRobię bezpieczeństwo blog bmw cabrio czas wolny e36 escort facet felgi felieton fotorelacja garaż hobby jazda kobieta konkurs lakierowanie maluch marzenia motoryzacja mężczyzna naprawa odbudowa pasja poradnik prentki przepisy radość remont samochody samochód silnik test trening tuning wybór zabawa zdjęcia życie