fbpx
Prentki Blog Motoryzacyjny - Niechcący stworzyłem superbohatera - Prentki Blog Motoryzacyjny
3970
post-template-default,single,single-post,postid-3970,single-format-standard,no_animation

Niechcący stworzyłem superbohatera

Wybaczcie chaotyczną formę – spisywałem na szybko późnym wieczorem, żeby nie umknęło. Miałem edytować ale ostatecznie stwierdziłem, że tak jest lepiej.

Czas akcji: 20 sierpnia, godzina 18:05

Miejsce akcji: Bielsko-Biała, myjnia samoobsługowa przy ulicy Górskiej – przygotowania do kamerowania #postępyRobię.

 

***

Kręcę się wokoło samochodu, szukam drobnych po spodniach. 5 złotych wpadło pod wóz. Wóz za niski.

Nowe spodnie. Mokre kolana – niedobry dzień.

Stanowisko obok – ciemno czerwone grande punto. Seryjne alufelgi, ciemna szyba na tyle.

Wysiada ojciec na oko lat 35 – typ: informatyk. Z drugiej strony z fotelika wyswobadza się brzdąc w wielu lat około cztery.

Tata, a ty będziesz mył auto?

Tak.

Wybucha euforia. Szaleństwo. ADHD. Koncert Disco-Polo w Szamotułach. Młody biega jak mały motorek dookoła wozu wykrzykując pokrzepiające hasła o szamponie i hydrowosku. Ojciec ma podobne problemy z drobnymi co ja. Młody zauważa BMW. Zawał. Śpiączka. Padaczka. Hiperwentylacja. Wszystkie stadia depresji po znalezieniu rachunku za buty swojej kobiety. Po chwili wracają mu funkcje życiowe.

Tata – tam jest BMW!

BMW!

B M W !!!

Tata zmieszany. Patrzy na mnie przepraszającym wzrokiem.

Daj panu spokój. Stój. Odsuń się. Nie oddychaj.

Bo będziesz mokry.

Młody dwa kroki w tył – obczaja. Punto nie istnieje – jest już tylko BMW. Myję wóz. Kładę hydrowosk. Na koniec wyjmuję szmatkę z kufra i przecieram ranty. Młody dalej w transie.

Dialog:

Ja: Cześć młody

U młodego wracają funkcje życiowe.

Młody: Fajne BMW

Ja: Fajna czapka

Młody ponownie: Fajne BMW

Ja: fajne buty

Zaczyna się robić Monty Python więc zmieniam wątek: Fajną twój tata ma wyścigówę.

Młody złapał error – przetwarza dane, coś iskrzy. Zdezorientowany, skanuje wzrokiem: Punto, Tata, Tommy, BMW, znowu Punto i znowu Tommy.

Tak?

Wyraźnie zbity z tropu.

No pewnie – Najfajniejsza wyścigówa w całym mieście!

Czerwona!

Młody przetwarza… Przetwarza… W końcu przetworzył.

Ojciec patrzy z zaciekawieniem znad lancy, szampon fruwa, woda huczy. Nic nie słyszy.

Młody patrzy na ojca. Kapitan Ameryka to teraz przy nim mięka faja. Młody duma +500. Ojciec nie wie o co chodzi.

Ojciec superbohater.

Ma najlepszą wyścigówę.

Pan z BMW powiedział.

BMW już nie istnieje. Jest już tylko tata i jego czerwona wyścigówa.

Życie jest zajebiste.

 


23 Komentarze
  • Sławek - 21 sierpnia, 2014

    A widzisz, czyli jednak są młodzi których interesują samochody. Jest jakaś nadzieja :)

    A swoją drogą, fajnie to "rozegrałeś"

     

  • paulina - 21 sierpnia, 2014

    Weeeź, bo mi kolana zmiękły…

    Co nie zmienia faktu, że mój ojciec do dziś jest superhiperbohaterem i nie ma lepszego. I basta.

  • Genki - 21 sierpnia, 2014

    Props, bardzo fajnie zagadałeś do małego. 

  • AMG - 21 sierpnia, 2014

    Świetna taktyka, gratuluję odwrotu akcji!

  • pawel - 21 sierpnia, 2014

    Tak krótko a tak dużo :)

  • Sady - 21 sierpnia, 2014

    znalazłem przeklejone do sadistica; dobrze, ze łatwo da się przeklejać.

    pięknie, po prostu pięknie. serrdeczne pozdrowienia.

  • Erwin1981 - 21 sierpnia, 2014

    Mi też się to kilka razy zdarzyło, kiedy młody mały człowiek przechodząc obok z rodzicami krzyknął – "patrz, BMW…!". Co ja sobie wtedy myślę? Miło, że rozpoznaje tę mocno nacechowaną stereotypami markę i oczami wyobraźni widzę, że kiedyś sam będzie chciał mieć taki wóz. Auto starsze od niego, ale wie, że ten właśnie pojazd to BMW. Podoba mi się to. Każdy młody chłopak / jeszcze dziecko, powinien rozpoznawać tę markę, a jeśli ma odwagę przy okazji mówić o tym głośno, bez skrępowania, będą z niego ludzie ;)

  • Bebok - 21 sierpnia, 2014

    Myślę co Cię zmotywowało :)

    Uratowanie wizerunku ojca w oczach młodego,

    czy skromność wobec swojej osoby i pojazdu? :D

    • Tommy - 22 sierpnia, 2014

      Bebok – nie doszukujmy się tu jakichś przekolorowanych skromności czy pokrzepiających ideałów rodem z kwejka. Tata jest największym bohaterem i kropka. Wiem z jaką dumą sam patrzyłem na mojego tatę i jak bolały mnie wszystkie jego potknięcia i upadki.

      Młody dobrze wiedział, że tata jest najlepszy. Ja mu tylko delikatnie o tym przypomniałem.

      Fajnie, że spodobała się mu stara beemka ale jeśli ktoś próbowałby z powodu gównianej próżności deprecjonować tatę w oczach syna, powinien po prostu dostać wpierdol.

      I tyle.

      • Bebok - 22 sierpnia, 2014

        Dzięki za odpowiedź :) Wszystko wyjaśnia.
        Nie mówię żeby na jego oczach – brońcie ludzie – nabijać się że ojciec ma jakąś kosiarkę czy w inny sposób zmniejszać jego zajebistość. Po prostu sam nie wiem czy bym wpadł na pomysł żeby tak podbudować ojca w mniemaniu młodego :)

        Jak dzieciaki biegaja czy patrza co tak halasuje raczej sie milo usmiecham i robie swoje, jakos nie mam tak rozwiniętego "flow" :P jestem troche opozniony w tej kwestii…

      • Corwin - 22 sierpnia, 2014

        Tommy, lubię Twój blog od dawna i tak dalej, ale za ten komentarz – jak się kiedyś spotkamy – stawiam wielkie piwo.

        Dobrze powiedziane.

  • maxx304 - 22 sierpnia, 2014

    Nic dodać nic ująć.

    Idąc dalej – nieważne jakie kto ma auto, ważne że mu się podoba. Punto też może być fajne.
    Tak samo jak Mondeo ;)

    Brawa za akcję, Tommy.

     

  • radosuaf - 22 sierpnia, 2014

    Cool story, bro!

    To znam już pierwszą miłą osobę, która jeździ BMW ;).  A moje obie siostry jeżdżą :D.

    • Tommy - 22 sierpnia, 2014

      Eee stary, nie rozpędzaj się tak – nie zapominaj, że jestem strasznym bucem :D

      • radosuaf - 22 sierpnia, 2014

        Jak byś był strasznym bucem, to byś jeździł Ałdi ;).

        • Bio - 23 sierpnia, 2014

          Tommy jak rano wychodzi z domu do pracy to najpierw spuszcza soczyste wpierdziel okolicznym osobom, co by się dzień dobrze zaczął. W drodze do pracy ściąga jeszcze 5 haraczów, a po pracy organizuje "pobicia na życzenie" :D 

          • Tommy - 23 sierpnia, 2014

            Haracze, grabieze, wymuszenia, porwania, gwalty na zlecenie i bez zlecenia tez – full service 24h z dojazdem do klienta

  • krzyszp - 22 sierpnia, 2014

    Tommy, ale naprawdę musisz 12 skryptów mieć w tle?
    Sam wyłączam AdBlocka na Twoim blogu, ale…

    • Tommy - 22 sierpnia, 2014

      Ale powiedz mi to po polsku bo ni w cholerę nie rozumiem o jakich skryptach do mnie rozmawiasz ;}

  • zyga - 26 sierpnia, 2014

    Tommy, jesteś Gość przez duże G.

  • Sebastian - 29 sierpnia, 2014

    Kozak wpis ;D

    Da radę to foto w dobrej rozdziałce dostać? Rozumiesz, tapety trzeba :D

Dodaj komentarz:

Chrupki sponsoruje:

Archiwum wpisów

#postępyRobię bezpieczeństwo blog bmw cabrio czas wolny e36 escort facet felgi felieton fotorelacja garaż hobby jazda kobieta konkurs lakierowanie maluch marzenia motoryzacja mężczyzna naprawa odbudowa pasja poradnik prentki przepisy radość remont samochody samochód silnik test trening tuning wybór zabawa zdjęcia życie