Prentki Blog Motoryzacyjny - „Neverending story” czyli o Escorcie ciąg dalszy…
2045
post-template-default,single,single-post,postid-2045,single-format-standard,no_animation

„Neverending story” czyli o Escorcie ciąg dalszy…

Kolejna porcja wiadomości związanych z odbudową cabrio.

Przede wszystkim na ten moment Escort jest już mobilny i można go od czasu do czasu spotkać na ulicach stolicy Podbeskidzia. Póki co nie odnotowałem żadnych poważniejszych chorób wieku dziecięcego – jedyne co się wydarzyło to odkręcenie się dolnej nakrętki kontrującej gwintu (lewy tył – za słabo dociągnąłem) oraz drobne problemy z nierówną pracą silnika na wolnych obrotach.

O środkach zaradczych będzie jednak trochę później – na razie parę słów o tym co działo się zanim Escort był w stanie samodzielnie opuścić garaż.

Przede wszystkim po poskładaniu tyłu zabrałem się jeszcze za odbudowę przedniego zawieszenia, oraz drobne porządki przy silniku i układzie napędowym. Wiązało się to znów ze zdefraudowaniem części budżetu na parę nowych gratów:

Pojawiły się nowe poduszki skrzyni biegów oraz przedniego zawieszenia, łożysko oporowe, uszczelniacze, uszczelka miski olejowej, serwo hamulcowe, przednie przewody hamulcowe i masa innych drobiazgów. Prace zacząłem oczywiście od demontażu przedniego zawieszenia:

oraz skrzyni biegów i układu hamulcowego:

Po demontażu wszystko trafiło do rozbiórki, czyszczenia i lakierowania:

Odnowiłem też nowy przedni gwint:

I wymieniłem zmęczone życiem uszczelniacze wału i skrzyni biegów oraz uszczelkę miski olejowej:

Jak wspominałem musiałem wymienić na nowe również serwo wspomagania i kolektory siły hamowania – stare wyglądały jakby ktoś wyciągnął je przed chwilą z dna jeziora.

I w końcu – po wielu dniach walki Escort opuścił garaż o własnych siłach (podziękowania dla Piotrka za pomoc w kompletowaniu części, oraz Kanara za wsparcie prasą):

Później poskładałem jeszcze osprzęt i ustawiłem zawieszenie – w efekcie obecnie Escort wygląda mniej więcej tak:

Teraz zostało mi jeszcze dokończenie wyszpachlowanego boku, mycie i polerowanie ale tak naprawdę po kilku miesiącach spędzonych pod samochodem to już czysta przyjemność. Dotarły do mnie również nowy przepływomierz oraz większa przepustnica z Forda Mondeo mk1. W najbliższych dniach chciałbym odnowić je i zamontować do samochodu, a także skończyć montaż wnętrza.

Jeśli Escort będzie spisywał się bez zarzutu to w najbliższych dniach (po powrocie z Poznania) zabiorę się również za demontaż zielonego E36 i przygotowanie silnika i osprzętu do swapa.

Trzymajcie kciuki – wakacje zapowiadają się w tym roku niezwykle ciekawie.

Pozdrawiam,

Tommy


12 Komentarze
  • Baju - Czerwiec 24, 2013

    A coś mówiłeś, że będziesz jeździł zielonym, gdy bordowa będzie miała kurację odmładzającą. Zmana planów, "więcej mocy" już teraz :D ?

    • Tommy - Czerwiec 25, 2013

      Ponieważ Essi jeździ już o własnych siłach, może on pełnić funkcję codziennego samochodu – tym samym zielona nie jest mi aż tak niezbędna do szczęścia jak początkowo zakładałem. Myślę wyrzucić z niej elementy niezbędne pod swap i zająć się ich odnowieniem (zawias do piaskowania itd). Potem wyrzuciłbym sprzęt z bordowej i odnowił komorę silnika oraz tunel i miejsca mocowania zawieszenia. Mógłbym wtedy zainstalować 2.8 i mając w miarę kompletny samochód na spokojnie zabrać się za remont blacharki oraz lakier nadwozia.

  • TurboDymoMan - Czerwiec 24, 2013

    bez sensu…,

    lepiej kupić Hyndaia w dieslu z gwarancją na 5 lat niż tak się pocić by potem wyszedł pordzewiały, szpachlowany złom z paroma nowymi "wstawkami", który wygląda jak auto dresa spod remizy:)

    • Tommy - Czerwiec 25, 2013

      Hyundai nie podkreślałby tak subtelnie zbliżającego się kryzysu wieku średniego, zamiłowania do kiczu i totalnego stylistycznego bezguścia, którymi to się cechuję :}

  • Stasiek - Czerwiec 25, 2013

    Włączył mi się czepiator i się czepiam – nie "kolektory siły hamowania" tylko korektory siły hamowania…

    Ogólnie trzymam kciuki za projekt bo bardzo podoba mi się podejście do tematu. Nie 50naklejek "pajonier" na szybę tylko zdrowa blacha i dobre zawieszenie…

    Felga, felgą. Ale jak zobaczę do tego dobrą nową oponę to już w ogóle mód spłynie na moje oczy :D

    Pozdrawiam, Stasiek.

  • Tommy - Czerwiec 25, 2013

    O popatrz, zawsze uważałem, że to kolektor (moje życie już nigdy nie będzie takie jak wcześniej) 

    A odnośnie opon – nie wiem co tam preferujesz w tym swoim specyficznym fetyszu ale mnie się tam te moje opony nawet podobają:}

  • Piotrek - Czerwiec 25, 2013

    Spoko, problemu niema, coś z Fiesty poleciało do Essiego, coś z Essiego do Fiesty.

    Tak myśle że za jakiś czas w tym roku jeszcze mam nadzieję :D żeby zrobić jakąś foto sesje obu :)

  • wypozyczgo - Lipiec 15, 2013

    Escort, autko z duszą… Posiadałem dwa, najpierw mk7 1.8TD a potem mk6 1.6 benzyna… milo wspominam :)

  • sylwo2 - Sierpień 10, 2013

    hah swietne auto.

    daje ci gwarancje ze jak bedzie zrobiony to bedziesz sie usmiechac od ucha do ucha i da Ci wiele radosci. sam smigam czasem cabrio mx-5 ale to nowka sztuka salonowa wiec nic specjalnego. jak zaczyna padac to zamykasz recznie dach max 2 sekundy gdzies na skrzyzowaniu i jedziesz dalej. 

    tu nie chodzi o rocznik tylko o to ze samochod ma dawac radosc. a jeszcze jak samodzielnie zrobiony to who ho! 

  • rebel - Wrzesień 3, 2013

    Haha,

    Widzę, że obaj (chyba nie całkiem świadomie) lansujemy teraz modę na 'podkład-look' :) Założe sie, że w sezonie 2014 najbardziej lansiarskie bryki będą latać w podkładzie. "No wiesz, built, not bought'… :)

  • kali - Czerwiec 28, 2016

    co jest nie tak z lewym reflektorem swiatel drogowych?

    • Tommy - Czerwiec 28, 2016

      Jest tam zrobiony wlot powietrza do dolotu (diabeł tasmański to maskownica) ;)

Dodaj komentarz:

Chrupki sponsoruje:

Archiwum wpisów

#postępyRobię bezpieczeństwo blog bmw cabrio czas wolny e36 escort facet felgi felieton fotorelacja garaż hobby jazda kobieta konkurs lakierowanie maluch marzenia motoryzacja mężczyzna naprawa odbudowa pasja poradnik prentki przepisy radość remont samochody samochód silnik test trening tuning wybór zabawa zdjęcia życie