Prentki Blog Motoryzacyjny - Ford Escort cabrio Evo V
1663
post-template-default,single,single-post,postid-1663,single-format-standard,no_animation

Ford Escort cabrio Evo V

Niewiele wnosząca aktualizacja, ale zawsze aktualizacja. Dzięki nieocenionej pomocy kolegi Darasa w garażu znalazły się kolejne części przeznaczone do odbudowy Essiego. Pierwszą rzeczą jest „nowe” używane zawieszenie gwintowane:

Jest to FK Konigsport G19 (przód) oraz G20 (tył) z dodatkową regulacją twardości. Jak wieść niesie dolny zakres regulacji kończy się na -100mm (dokładniejszy opis jest tutaj). Można więc powiedzieć, że w skrajnej konfiguracji Escort będzie leżał na ziemi jak jeż po spotkaniu z ciężarówką.

Gwint jest co prawda używany i wymaga nieco kosmetyki, ale technicznie jest w naprawdę bardzo dobrym stanie.

Kolejna rzecz, którą w jakiś tajemniczy sposób zdobył dla mnie Daras jest komplet oryginalnych Escortowskich tapicerek w czerwonym kolorze:

Kanapa i oparcie pochodzą z wersji hatchback więc nie będą pasowały do cabrio, ale ich obicie powinno udać wykorzystać się do odrestaurowania mojego kompletu Recaro. Boki foteli i kanapy najprawdopodobniej zostaną więc obszyte ciemnoszarą tapicerką pasującą do reszty wnętrza, a na środek wykorzystam wspomniany materiał pozyskany z tylnej kanapy i jej oparcia.

Powinno dać to efekt bardzo zbliżony do oryginału, ale też nieco bardziej „rasowy”.

A ciąg dalszy jest tutaj


9 Komentarze
  • maxx304 - Kwiecień 6, 2013

    Fajne te czerwone tapicerki… Wychodzi na to, że kilkanaście lat temu to nawet obicia były ciekawsze :) Mam nadzieję że wrzucisz fotkę z efektem końcowym.

  • Lokmen - Kwiecień 6, 2013

    hmmmm, nie za dużo będzie tego czerwonego ?

    • Tommy - Kwiecień 10, 2013

      Spokojnie – dominującym kolorem we wnętrzu będzie czerń.

  • Stasiek - Kwiecień 6, 2013

    Jak sprawdziłeś stan tych amorów przed wsadzeniem w auto ?

    Jak mniemam, uwierzyłeś Darasowi na słowo :)

    Żeby nie było – nic do niego nie mam.

    Tylko po prostu się czepiam, bo zakładam, że nikt tego amora nie wsadził w maszynę do testowania i na papierze wyników nie ma…

    Pozdrawiam.

    • Tommy - Kwiecień 10, 2013

      Da się w pewnym stopniu ocenić organoleptycznie stan amortyzatora, ale tak naprawdę żeby miało to ręce i nogi musisz na nim po prostu pojeździć (nawet maszyny ze stacji kontroli są uj warte w wypadku gwintu).

      Jeśli chodzi o zakupy u Darasa, to równie dobrze mógłbym bez oglądania zabrać ten gwint zwinięty szczelnie w jakiś worek – wystarczyłoby mi stwierdzenie Darka, że to co jest w środku jest ok.

      Z resztą – nawet jeśli po sezonie będzie on wymagał regeneracji to relacja ceny za jaką go kupiłem do jego wartości zostawia mi i tak ogromną kotwicę finansową ;]

       

  • Paweł - Kwiecień 6, 2013

    no i na uj mu wyniki badań :)

    będzie shit to znajdzie inny i tyle … wiem ile takie rzeczy kosztują, sam mam używany gwint w E36 i nie narzekam …

    elegancko Tommy ! tak trzymaj :)

     

  • Maździa - Kwiecień 10, 2013

    Czerwona tapicerka może dać fajny efekt.
    A co do używanego gwintu, to ja zawsze mam opory przed montażem używanego sprzętu, ale jak się patrzy na cenę nowych zestawów to nogi się lekko uginają. Ciekawe jakie będą wrażenie po pierwszych przejazdach testowych.

    • Tommy - Kwiecień 10, 2013

      Widzisz, za 5000zł wolałbym kupić sobie jakieś E30 niż nowy giwnt ;} Używany zawias takiej jakości nawet jeśli będzie wymagał regeneracji to i tak jest w mojej ocenie opłacalnym zakupem.

  • CentrumFelg - Maj 8, 2015

    Myślę, że bardzo fajnie będzie wyglądać z tą czerwoną tapicerką :)

Dodaj komentarz:

Chrupki sponsoruje:

Archiwum wpisów

#postępyRobię bezpieczeństwo blog bmw cabrio czas wolny e36 escort facet felgi felieton fotorelacja garaż hobby jazda kobieta konkurs lakierowanie maluch marzenia motoryzacja mężczyzna naprawa odbudowa pasja poradnik prentki przepisy radość remont samochody samochód silnik test trening tuning wybór zabawa zdjęcia życie