No dobra, macie mnie – zdjęcie było dla zmyły (ale nabraliście się, co nie?)

Jak wspominałem jakiś czas temu, w wyniku dziwnego zbiegu okoliczności związanego z niepasującą do kolektora dolotowego listwą paliwa na moim podjeździe pojawił się kolejny stary samochód. Na ten moment jest to najstarszy wóz z całej mojej gromadki i co również jest fajne – nie mam zielonego pojęcia po co właściwie go kupiłem.

Wydaje mi się, że za sprawą prentkiego znacie mnie już dość dobrze, a mimo to myślę, że i tak trudno byłoby Wam uwierzyć, że naprawdę wydałem na to pieniądze.

Moja rodzina nadal nie otrząsnęła się z szoku – pies dla przykładu, dostaje ataku padaczki za każdym razem kiedy wychodzi przed dom żeby zrobić tę swoją zdrową kupkę.

Muszę zbierać go później z podjazdu za pomocą łopaty do śniegu bo leży tam ufajdany i dygocze jak stary diesel.

Nadal zastanawiam się kto pozbierał ostatnio sprzed bramy naszego listonosza.

Co więcej, kiedy chcąc oszczędzić psu cierpień wstawiłem samochód do garażu okazało się, że po włączeniu światła moja mała, zapierdziana pracownia zmieniła się w wyposażoną w kompresor i spawarkę dyskotekę. Wszędzie latają błyszczące i kolorowe refleksy – brakuje tylko George’a Michael’a i jego „Too Funky”.

Na serio – możecie nie wierzyć ale to BMW wygląda jak owoc chorej miłości automatu do kawy i jednorożca-nimfomana.

Żeby jednak nie trzymać Was w niepewności – po prostu ją poznajcie. Jest to BMW E30 z 1987 roku – ostatnia seria tak zwanej wąskiej lampy z gaźnikowym silnikiem M10 i niezwykle bogatym wyposażeniem obejmującym elektrycznie sterowane lusterko kierowcy i trójkąt ostrzegawczy:

BMW generuje trochę koni mechanicznych, czasami przyspiesza do setki i wszystko wskazuje na to, że spala również benzynę – i to chyba wszystko co trzeba o niej wiedzieć bo całą resztę przyćmiewa fakt, że jest po prostu piękna

Jej piękno zawiera się niestety głównie w jej liniach, bo kolorystyka, którą ktoś jej zorganizował jest równie subtelna co głośne pierdnięcie w zatłoczonej windzie.

Samochód oryginalnie był złoty jednak ktoś z niejasnych powodów polakierował go na czarno, a następnie pokrył to wszystko kilkoma warstwami wymieszanego ze złotym i zielonym brokatem klaru. Na zdjęciach BMW wydaje się czarne ale tak naprawdę wygląda jak koncertowy strój Eltona Johna:

Jestem pewien, że w słoneczny dzień widać je nawet z orbity. Poza tym klaru jest tyle, że miejscami do pomiaru jego grubości jest potrzebny nie tyle miernik ultradźwiękowy co raczej geodeta.

Jakby tego było mało ktoś zadał sobie wiele trudu żeby pozbyć się oryginalnej, oliwkowej tapicerki i uszyć coś pasującego bardziej do starego Cadillaca niż sportowego modelu BMW.

Najciekawsze jest to, że cała tapicerka uszyta jest naprawdę z doskonałej jakości skóry – to nie jest żaden eko-skaj i wierzcie lub nie ale ktoś wydał na to naprawdę sporo kasy (swoją drogą – żal mi tej krowy. Mogła zostać fotelem w gabinecie prezydenta albo paskiem do spodni Chucka Norrisa, a tymczasem zrobili z niej coś takiego).

Na ten moment czeka mnie obniżenie zawieszenia, regulacja gaźnika, wymiana pompy paliwa i poszukiwanie oryginalnego wnętrza w oliwkowym kolorze – jeśli ktoś z Was słyszał o takim wnętrzu do coupe to będę wdzięczny za cynk ;}

Więcej wieści z prentkiego garażu już wkrótce.

Pozdrawiam,

Tommy

57 Komentarzy

  1. banita 5 maja 2014 o 17:52

    genialnie, to oznacza ze wygralem :] tommy, dzie moj kubek?

    1. Tommy 5 maja 2014 o 21:04

      Gratulacje! Możesz namalować sobie wąsy :}

      Flamastrem!

      1. banita 8 maja 2014 o 22:59

        nie :< kce kubka. i naklejke. nie badz bydlak i dej, albo ci chawire najade :D

  2. humanlife 5 maja 2014 o 18:30

    Ej no poprostu nie wierze oliwkowe wnętrze, czy to jakiś sen?? jednak takie fantazy istnieje :D

  3. yerzoll 5 maja 2014 o 19:02

    Dawaj ją na rajdówkę! Chociaż w sumie nie, wąska lampa…

  4. Mikołaj 5 maja 2014 o 19:07

    Kolorystka wnętrza przypomina mi salę szpitalną. Tak właśnie wyobrażałbym sobie samochód salowej – pracoholiczki. Mam nadzieję, że w środku nie ma zapachu sali szpitalnej?

    1. Tommy 5 maja 2014 o 21:05

      od wunderbaumów aż szczypie w oczy

  5. Maly 5 maja 2014 o 19:09

    tapicerka jak w moim bylym fiacie 125p kombi ktory kiedys byl karetka pogotowia :D

  6. Maly 5 maja 2014 o 19:12

    aha, jeszcze jedno: Tommy wpadles chyba w ta sama dziure co ja – taki syndrom wielu aut sprawia ze kazdemu z nich bedzie cos brak, zadne nie bedzie ukonczone. Musisz wyhamowac i wrocic do pierwszego ktore zaczales :D

    1. Tommy 5 maja 2014 o 21:08

      Spokojnie – z drugiej strony otwiera mi to nowe możliwości bo mogę budować jeden samochód i nie martwić się o to, że nie mam czym jeździć ;}

  7. lookas 5 maja 2014 o 19:16

    Sprzedaj mi ją!

  8. Pietrek 5 maja 2014 o 19:24

    Jaka tapicerka wychodzi z VINu?

    Życzę niemożebnie wielkich pokładów cierpliwości przy szukaniu kompletnego, nie zniszczonego wnętrza do wąskiej lampy. 

    Żeby Ci oszczędzić rozczarowań, fotele w wąskiej lampie mają inne szyny, podyktowane jest to długościami szpilek które wystają z podłogi

    Przy demontażu listew progowych wewnętrznych, musisz uważać gdyż są nie do zdobycia, w ASO rozkładają ręce, a na rynku wtórnym ciężko… 

     

    Do zobaczenia na drodze ;)

     

     

    1. Tommy 5 maja 2014 o 21:09

      Z vinu wychodzi oliwka (został z niej dywan i kilka plastików przy nogach). O tym jak wyglądają różnice już wiem i dlatego nastawiam się na szycie nowej tapicerki (ale na zdrowych, nie zniszczonych stelażach i gąbkach)

      1. Pietrek 6 maja 2014 o 12:18

        Jak szyć na nowo, to wyłącznie sportsitze! Zwykłe fotele mają trzymanie porównywalne z seicento :/ 

        PS. mamy podobną flote

  9. ShaD 5 maja 2014 o 20:13

    Ty mi lepiej powiedz gdzie się po cabrio zgłosić :D

  10. maxx304 5 maja 2014 o 20:16

    Haaaa, mam Cię cwaniaku :D Tak oczy mydliłeś, że nie rozpoznajesz pistacjowego itp :) Ha ha haaaa :) Wygrałem internety, i to pierszy byłem! Tylko teraz nie kupuj sobie rurek, żeby dopasować się do lakieru i wnętrza bo zostaniesz bez potomka. Proponuję zedrzeć lakier, wypierdolić w kosmos tapicerkę i wstawić tam to, co oryginalnie było. Zresztą jak widzę sam na to wpadłeś. Fura wygląda na zdrową, a Ty będziesz miał co najmniej kilka miesięcy roboty. Powodzenia i czekamy na relację. I nie zapomnij zdjęć wstawiać. No.

    PS. Wygrałem coś oprócz internetów? :)

    1. Tommy 5 maja 2014 o 21:10

      Wygrałeś wąsy.

      Wąsy od flamastra :}

      1. maxx304 6 maja 2014 o 18:20

        Mam swoje, nie chcem :P

  11. Garnier 5 maja 2014 o 20:22

    Oliwkowe czy miętowe?  wnętrze i tak jest totalnie kozackie ;D Generalnie w niezłym stanie wszystko, gratzy.

  12. Piotrek 5 maja 2014 o 20:40

    brokat nie jest taki zły w sumie, ale osobiście te CZORNE lampy z tyłu muszą zniknąć i to koniecznie jak najszybciej! środek w końcu zmienisz i bedzie pięknie. co ja bym zrobił żeby wybrać się taką na POM…

    1. Tommy 5 maja 2014 o 21:11

      Mam już seryjne lampy i pomarańczowe przednie kierunki  ;}

  13. KL 6 maja 2014 o 06:58

    "wyregulować gaźnik" haha, dobry żart. Z niecierpliwością czekam na relację :D

    1. Tommy 6 maja 2014 o 08:30

      Regulacja gaźnika to bardzo prosta sprawa – wystarczy postępować zgodnie z insrukcją:

      1. Zdemontować gaźnik, rozebrać go, pogubić połowę dysz, a resztę ze sobą pomieszać

      2. Wymyć, przedmuchać, zgubić kilka sprężynek i śrub, chlapnąć sobie benzyną w oko

      3. Składać gaźnik według znalezionej w internetach instrukcji PDF dotyczącej innego modelu

      4. Założyć, ukręcić dwa gwinty, zapomnieć o kolejnych kilku dyszach

      5. Pokręcić losowo śrubkami regulacyjnymi udając, że ma się chociaż śladowe pojęcie do czego służą

      6. Udawać, że wcale nie jest się zdziwionym faktem, że gaźnik działa lepiej niż wcześniej

  14. Robcio 6 maja 2014 o 09:32

    Ja sie temu twojemu pieskowi nie dziwię, na taki widok nie jeden by padaczki dostał :)

    1. Tommy 6 maja 2014 o 13:05

      Pomarańczowy król szos trafi na warsztat w pierwszej kolejności – jeszcze w tym tygodniu ;} E30 w zasadzie nie wymaga na ten moment żadnych prac poza kilkoma regulacjami i drobiazgami – do czasu aż nie odkopię się z bieżącymi projektami będzie po prostu pełniło funkcję zapasowego samochodu.

  15. rafal 6 maja 2014 o 13:28

    Wygląda dobrze, a nawet rewelacyjnie, ale jak to w e30, tego jak wygląda podłoga dowiesz się dopiero w momencie wyjęcia dywanu albo chociaż jego odchylenia i jestem praktycznie pewien, że albo jest tam ruda, albo była ktoś zrobił i wróci, albo niemiec pod kocem trzymał

    w duchu zazdroszczę, ale moja narodowość nakazuj mi śmiać się z tej oliwkowj skóry

  16. Beddie 6 maja 2014 o 16:32

    Tommy, karwa, nie obnizaj jej! Nie rob wsi! ;)

    1. maxx304 6 maja 2014 o 18:24

      Wieś to już jest – teraz może być tylko gorzej… :)

       

      1. maxx304 6 maja 2014 o 18:24

        Tfu, lepiej chciałem napisać.
        Ale w sumie racja. Po co gleba?

        1. Tommy 7 maja 2014 o 07:38

          O boże, ale z Was się marudy ostatnio zrobiły… Nie rób tego, nie rób tamtego, zostaw to jak jest, weź tego nie ruszaj…

          PMS dostaliście czy jak? :}

          1. Beddie 7 maja 2014 o 12:52

            Tomuś, moze Ty sie znasz na bmw ale masz auto ktore mozna juz uznac za klasyka, a tutaj CV mam lepsze ;) Lepiej bedzie w stocku ew jakos tak jak ma Grzesiek w cabrio.

            1. Tommy 7 maja 2014 o 12:58

              Jedyne dziedziny, w których mogę uchodzić za autorytet to wiedza o kreskówkach i nieznane zastosowania srebrnej taśmy klejącej.

              Tak czy inaczej spokojnie – nie mowię, że chcę wymienić zawieszenie na skręcony do oporu gwint ;} 30-40mm w stosunku do obecnej wysokości to maks (w tej chwili prześwit między przednią oponą, a krawędzią nadkola wynosi ponad 11 cm więc do serii raczej temu daleko ;})

              1. maxx304 7 maja 2014 o 13:53

                Może nowe sprężyny masz?

                1. Tommy 7 maja 2014 o 13:55

                  Podejrzewam, że tak (i zastanawiam się czy przy okazji nie są to sprężyny od 6-cio cylindrówki bo przód stoi o jakieś 4cm wyżej niż tył)

        2. MagazynCzesci.pl 7 maja 2014 o 15:04

          Dajcie człowiekowi spokój, jak dla mnie to może nawet i kołpaki z Tesco do niej założyć i tak mi nic z tego bo prawdopodobnie nigdy nie zobaczę tego samochodu na żywo.

          1. Beddie 7 maja 2014 o 15:21

            Widzisz, ja mam ryzyko, ze zobacze :P

            1. Tommy 7 maja 2014 o 15:25

              Jak będziesz tak dalej marudził to za karę zawiozę ją do Krakowa i zaparkuję Ci przed garażem ;}

              1. Beddie 8 maja 2014 o 09:32

                Jest strefa, mandaty Cie zjedza :D A jak zastawisz wyjazd do duze, zolte, z rurami z przodu juz jest jezdne ;)

  17. sirJooZ 7 maja 2014 o 14:25

    A już miałem regulować barwy monitora. 

    Ktoś miał ciekawe poczucie estetyki…

    1. MotoDziewczyny.pl 9 maja 2014 o 11:52

      Ponoć o gustach się nie dyskutuje, ale fakt faktem, dosyć hmm… ciekawy kolor tapicerki. Pomysłodawca napewno sprawił, że wnętrze wygląda oryginalnie i jest raczej żadko spotykane, być może to był jego cel.

      1. Tommy 9 maja 2014 o 12:04

        Powiem szczerze, że jak sobie kika dni tak jeżdżę to nawet ten środek zaczyna mi się podobać :} Cholernie miękka i wygodna jest ta skóra, a gdyby wywalić te okropne rączki i elementy deski to nawet by tak nie straszyło :}

         

        1. sirJooZ 10 maja 2014 o 09:00

          Na zdjeciach wydaje się, ze tapicerka jest dobrze uszyta, a skoro mówisz, że dodatkowo fajna skóra to można to jakoś wytłumaczyć, że zaczyna Ci się podobać. Chociaż ja bym się nie przekonał do takiego koloru. Może pomyśl o udaniu się z tą skórą do kaletnika z zapytaniem o przepastowanie koloru. Ewentualnie jest jeszcze opcja malowania skóry ale to raczej kiepski pomysł. 

          1. Tommy 12 maja 2014 o 08:56

            Podobać to zbyt duże słowo, ale ze względu na dobre wykonanie i niezłą jakość skóry tymczasowo jestem w stanie ją zaakceptować ;} Nie widzę większego sensu w jej farbowaniu – raczej skłaniam się ku zakupowi wnętrza do wąskiej i oddania go do tapicera żeby wymienił tapicerkę na zieloną lub jasnobrązową.

  18. SkraplaczeSamochodowe.pl 7 maja 2014 o 14:32

    Zakup generalnie super, ale ten oliwkowy kolor tapicerki jakoś do mnie nie przemawia, ale to tylko mój gust (który jest strasznie słaby z tego co ludzie mi mówią :D)

  19. Konrad 7 maja 2014 o 18:49

    Fajnie, że coupe i wąska! Jak nie musiałeś brać magnesu zamiast miernika lakieru to nie jest źle, zapewniam, że każda e30 była bita a moja nawet bardzo mocno :D Spoiler z klapy out i będzie pięknie, pozdro!

  20. Felgi.com 8 maja 2014 o 10:32

    Takiemu to dobrze, ja ledwo na Fiata Brave uzbierałem a niektórzy się takim zajefajnym e30 z mega świetnym oliwkowym wnętrzem mogą wozić :) Graty zakupu

    1. Tommy 8 maja 2014 o 11:23

      Nie sądzę żeby było warte więcej niż Twój Fiat ;}

  21. Wojtek 9 maja 2014 o 22:09

    Wąska jeśli jest niebita to sam w sobie już kąsek, z M10b18 to dla mnie kawał fajnego auta. miałem kiedyś identyczną i dobrze wspominam. teraz, 3 E30 później nadal  żałuje że wąską sprzedałem :)

    Jednak przy tej jest sporo pracy. Lakier mam nadzieje zmienisz – to już koszt, do tego całe wnętrze, a jak już powyciągasz środek to się okazę (nie życze źle ale znam realia) że podłoga a szczególnie rogi koło pedałów i analogicznie koło pasażera są do spawania, progi pewnie też. Sprawdź po sciągnięciu tapicerki tylne błotniki od wewnątrz bo czesto ludzie ratowali system kiepskimi reperaturkami i potem leciał cały błotnik.
    Nie mówie o kosmetyce jak lampy tylne zmienić na ori czy wywalić ten spojler bo jest okrutny.
    Pocieszam tym że w silniku jest potencjał. Wyremontowany z dołożonymi 4 gaźnikami od motoru potrafi przestraszyć osiągami :)

    Powodzenia!

  22. radosuaf 12 maja 2014 o 10:27

    Słuszny model, ale KRUWA, CO TO JEST??!! Ale ktoś poszedł po bandzie :). Tommy, nie ulegaj głupiej modzie nazywania wszystkiego z 3 drzwiami coupe. Jak 3-drzwiowy Peugeot 208 nie jest coupe, tak to jest 3 drzwiowy sedan. Chyba :).

  23. radosuaf 12 maja 2014 o 10:28

    BTW, puryści mówią, że lampa nie jest wąska, tylko NISKA

    1. Tommy 12 maja 2014 o 10:30

      Nazwijmy ją więc dwudrzwiowym sedanem – a "wąska" mimo wszystko brzmi bardziej perwersyjnie ;}

  24. radosuaf 12 maja 2014 o 10:53

    A, no tak, 2-drzwiowy. Mea cupla. W sumie, jak bym miał kupować E30, to chyba jednak mi się bardziej 4-drzwiowy podoba, ale sztywniejsza (zapewne) buda kusi bardziej…

  25. paulina 13 maja 2014 o 08:22

    OJAAA! Przyszło dziewczę nadrabiać zaległości a tu taki sztos! O matko, w prawdzie mi się marzyło co innego, ale teraz chyba te marzenia zweryfikuję : D. I tak, pomarańczowe kierunki tak!

    A ten brokat to rozumiem pod kolor tapicerki?

    Powyższy setup ma swoje plusy – z zewnątrz gangsta (ale tylko w pochmurny dzień, coby imprezowy szał po oczach nie oślepiał), w środku cukierasek! Każda modna nastolatka na to poleci, serio. Mięta była fancy w tamtym sezonie ale w tym też będzie robić szał ;). Aleśepodjaraam!

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany.