Prentki Blog Motoryzacyjny - Wioska w górach, piknik w parku i… Kiełbasa
3378
post-template-default,single,single-post,postid-3378,single-format-standard,no_animation

Wioska w górach, piknik w parku i… Kiełbasa

Oglądając dziś rano internety doszedłem do wniosku, że muszę czym prędzej pozbyć się mojego trzydniowego zarostu zanim ktoś niechcący weźmie mnie za kobietę. Co więcej – zaczynam zastanawiać się dlaczego za czasów technikum wszyscy wzdychaliśmy do podskakujących rubasznie cycków nauczycielki francuskiego skoro na wyciągnięcie ręki była kobieta ucząca materiałoznastwa, wyglądająca jak bardziej perwersyjne wcielenie Rona Swansona.

Miała dłuższe wąsy niż nasz woźny więc wedle współczesnych standardów powinna mieć branie lepsze niż kredyty na dowód.

Jestem prawie pewien, że posiadała też własnego penisa co jak mniemam powinno dodać jej jeszcze więcej kobiecości (o łapach jak u niedźwiedzia i stopie rozmiar 46 nawet nie wspominam bo jeszcze ktoś niechcący zafajda sobie monitor).

Pomyślcie sami – to zadziwiające, że Europa, która jak nigdy dotąd walczy o poszanowanie wszelkiego rodzaju odrębności, stara się zarazem kreować społeczeństwo tak skrajnie bezpłciowe. Odziany w obcisłą kieckę, brodaty facet udający kobietę zwycięża w międzynarodowym konkursie muzycznym? Wybaczcie ale nawet oglądając filmy SF z lat 80-tych nie spotkałem się z tak niedorzeczną wizją przyszłości jaką zafundował mi dzisiejszy dziennik.

Już nawet latające deskorolki z powrotu do przeszłości wydają mi się w tej sytuacji mniej absurdalne.

Przeraża mnie to, że tego rodzaju szaleństwa i dewiacje są dziś postrzegane jako nienaruszalny element szeroko rozumianej wolności. Nie mam zielonego pojęcia jak za kilka lat będę miał wytłumaczyć swoim dzieciom, że ten Pan biegający po osiedlu na czworaka z przyczepionym do czoła penisem (nazywający siebie seksorożcem czy coś w ten deseń) to wcale nie zwykły zboczeniec tylko przedstawiciel mniejszości, za dyskryminowanie której można trafić do pierdla na piętnaście lat.

W ogóle zastanawia mnie pewna sprawa – jeszcze jakiś czas temu eonizm był postrzegany jako dewiacja i zwalczany wszelkimi możliwymi metodami. Ogniem, egzorcyzmami albo wodą święconą dajmy na to. Wtedy też przedstawiciele tej szykanowanej i wyśmiewanej mniejszości z uporem starali się przekonać społeczeństwo, że przebieranie się za kobietę gdy ma się brodę i penisa to nie jakaś dewiacja czy efekt znudzenia się konwencjonalnym życiem seksualnym tylko coś naturalnego.

Geny, cecha wrodzona, niewybredny żart tego co mieszka na górze et cetera.

„Jestem kobietą, która urodziła się w ciele mężczyzny – to nie jest mój wybór!” – grzmiały odziane w obcisłe sukienki kobiety z owłosionymi torsami.

Tymczasem teraz, gdy już wszechtolerancyjna Unia objęła całą tę wesołą gromadkę swoim antydyskryminacyjnym parasolem, te same grupy krzyczą, że płeć wcale nie jest wrodzona tylko, że to kwestia wyboru i każdy powinien móc się w tej sprawie określić.

No kurwa, znaczy się że co? Czy wobec tego mogę od jutra przestać płacić podatki i zostać nosorożcem?

Zwróćcie uwagę na to całe wolnopłciowe zamieszanie – środowiska związane z dendżerem biją na alarm, że mali chłopcy są wbrew ich woli zmuszani do tego by być małymi chłopcami. Prowadzone są kampanie mające uświadomić nam, że posiadanie fiuta to zbrodnia, a Unia promuje mężczyzn, którzy postanowili zostać kobietami w imię miłości, wolności i tolerancji.

Tymczasem damskie cycki odziane w tradycyjne stroje ludowe zostały okrzyknięte seksistowską dewiacją.

Co się u licha wydarzyło w ostatnich latach, że kobieta posiadająca biust stała się przykładem seksistowskiej dyskryminacji?

Kiedy to się stało?

Gdzie byliśmy kiedy brzydkie baby w kolorowych żakietach wywracały nasz świat do góry nogami?

Druga sprawa to wspomniana wcześniej definicja wolności, która dziś śmieszy mnie jak nigdy. Wydaje się Wam, że żyjemy dziś w wolnym świecie? Spróbujcie urządzić sobie piknik w miejskim parku, a dość szybko przekonacie się, że współczesna „wolność” to ściema. Za nadepnięcie na trawnik na pobliskim osiedlu można trafić bez procesu prosto na krzesło elektryczne albo przynajmniej dostać taki mandat, że spłacać go będą jeszcze nasze prawnuki. W moim mieście trudno znaleźć chociażby metr przestrzeni, która nie należałaby do kogoś kto nie lubi koszy piknikowych, a nawet na mojej własnej ziemi bez odpowiednich zezwoleń nie wolno mi postawić sobie niewielkiej altanki. Co więcej – ten wolny świat zabrania mi nawet pomalowania mojego płotu na zielono bo ten kolor nie mieści się w projekcie zagospodarowania przestrzeni, za nieprzestrzeganie którego mogę trafić na krzesło elektryczne.

Tak więc żyjemy dziś w świecie, który z jednej strony propaguje różnego rodzaju dewiacje mające stanowić dowód naszej wolności, a z drugiej bezwzględnie ingeruje w nasz byt monitorując, kontrolując i ograniczając nasze życie coraz to bardziej absurdalnymi przepisami.

To ma być ten nowy, wolny świat?

Pomyślcie sami – gdybyśmy urodzili się gdzieś w małej wiosce, wysoko w górach najprawdopodobniej w ogóle nie wiedzielibyśmy co to jest mandat karny kredytowany. Nie wiedzielibyśmy, że po 8 godzinach pracy powinniśmy relaksować się przed telewizorem popijając kupione po drodze z pracy piwo i zajadając chipsy – ewentualnie informując o tym fakcie naszych wyimaginowanych przyjaciół z ryjksiążki. Nie mielibyśmy pojęcia o podatku dochodowym, kredycie hipotecznym i Konczicie Kiełbasie.

Nie wiedzielibyśmy nic o wolnym świecie, a jednak oddychalibyśmy tym samym powietrzem. Patrzylibyśmy na to samo słońce i czuli na twarzy ten sam rześki wiatr.

Różnica polega na tym, że całe dnie spędzalibyśmy na zbieraniu drewna, bieganiu po lesie za jakimś cholernie szybkim futrzakiem albo bałamuceniem cycatej dziewczyny z wioski obok.

Nikt z nas nie pomyślałby o tym, że nie wolno mu wspinać się na drzewa albo leżeć sobie na pobliskiej polanie.

Jesteśmy gównianym punkcikiem, który musi pracować wedle schematu tak by działać mogła ogromna machina zwana społeczeństwem. By mogły działać urzędy, instytucje i państwowe organy mające pilnować czy jesteśmy grzeczni. Czy nie wyłamujemy się z modelu, który wbrew naszej woli nam narzucono. Musimy oddawać swoje pieniądze w różnego rodzaju podatkach i opłatach, godzić się na bycie nadzorowanym i kontrolowanym i kupować rzeczy, które podsuwają nam koncerny. Musimy pracować, stać w korkach, jeździć na wakacje w przesiąkniętych tandetą hotelach i umierać by zrobić miejsce kolejnym pokoleniom niewolników.

Tak bardzo jesteśmy dziś wolni.

Dlatego właśnie każdą wolną chwilę spędzam w zaciszu mojego garażu. Dlatego unikam telewizji, a kiedy tylko mam okazję zakładam sportowe buty i zaszywam się w lesie by po prostu sobie w samotności pobiegać. Dlatego wolę kupować używane, stare albo ręcznie robione przedmioty – bo dzięki temu moje pieniądze trafiają do mojego czy Waszego sąsiada, a nie uciekają gdzieś daleko na wschód do wielkich korporacji, których los mam w głębokim poważaniu.

Dlatego w końcu kupuję stare, aspołeczne samochody i spędzam czas na pokonywaniu wijących się po górskich przełęczach zakrętów –  bo mogę.

W całym tym uporządkowanym świecie staram się znaleźć swoją własną, zagraconą moimi narzędziami i marzeniami przestrzeń.

Wbrew pozorom bycie wolnym człowiekiem to nie taka prosta sprawa…


22 Komentarze
  • Bebok - Maj 15, 2014

    A specjalnie nie poruszałem tego u siebie, nawet na mikrowpisach! Ale jak już poruszyłeś temat, jebnąłeś ręką w stół, to się odezwę!

    Jedną z pierwszych rzeczy jakie musiałem z siebie wypisać kiedy startowałem z moją stronką, było właśnie to całe narzucanie nam tego co jest ekologiczne i dopuszczalne, tolerancyjne! Całe społeczeństwo ma być zajęte wszystkim tylko nie myśleniem! Zapierdalać, kupować, niszczyć, kupować nowe, dawać się zastraszać w myśl o niebezpieczeństwie.

    Trochę w innych słowach wspominałem o tym u mnie:
    http://u-beboka.blogspot.com/2013/12/ekoterroryzm-fed-nsa-i-inne-teorie.html

    Jesteśmy tylko mrówkami którym powoli, coraz bardziej zaczyna się okopywać mrowisko, aż skończymy w szklarni, za 6 szybkami, bez prawa głosu i wolności. Mamy robić swoje. A wszystko to jest na nas wymuszane głupimi przepisami i kitami. Teraz nie ma globalnego ocieplenia, dostrzegliście to? Są zmiany klimatyczne! Nie ma męskiego stereotypu faceta. Pierze się mózg żeby nie było następnego pokolenia takich np. Stoczniowców czy Górników, którzy się nie pierdolą tylko jadą z koksem w Warszawie czy Brukseli. Następne pokolenie ma być gamoniami/ciotami które nie wie jak wygląda młotek i krótko ścięte włosy.

    Wszystko ma generować zysk! Nie ma być ekologiczne, logiczne, sensowne. Ma powodować obrót dóbr i odmóżdżenie. :)

    Będę jeździć moim dziadem do końca świata, i naprawiać wszystkie rzeczy tak długo jak się da. Wybierać z głową i świadomie olewać wszystko to co się narzuca! J

    Popieram twój post i wszystkie myśli jakie z niego wypływają! :)

    • JapanOnline.pl - Maj 19, 2014

      Ja popieram Twój post, oraz wpis Tommy'ego :) Wkraczając do UE całkiem inaczej wyobrażałem sobie przyszłość, jak narazie wszystko kręci się wokół "tolerancji". Z każdym kolejnym wybrykiem natury prezentowanym w TV wydaje mi się, że to jest jakiś test na to, ile człowiek jest w stanie wytrzymać. I według mnie wspomniany we wpisie Tommy'ego "seksorożec" wcale nie jest jakąś wielką abstrakcją patrząc na to co się dzieje na świecie…

  • Bartek - Maj 15, 2014

    Kiełbasa wyborcza w podtekście…;-) ale dla mnie pozytywnie….;-)

  • August - Maj 15, 2014

    słów podjętych na tę europejską babkę z piasku można by mnożyć bez liku jednak racja jest właśnie w tych słowach….zaszyć się w swoim świecie gdzie to my ustalamy brak reguł i możemy na nie odlać się kiedy tylko nam się zachce, dlatego właśnie biorę teraz browara i kladę sie na plecy, mam w dupie pogodę i to że jebie deszczem aż mi szyber przecieka( położyłem folie strecz to może sie rano  nie utopię)  , zaczynam od dawna w sumie mieć wyjebane na wszystko, ostatnio miałem doła bo jak się nawałiłem to zrobiłem dym i męczył mnie kac moralny przez dwa tygodnie ale teraz dostrzegam że to jest nic w porównaniu z tym że jakiś pederasta tranzystor przebiera się w ciuszki i jeszcze domaga się swoich spraw.

    kurwa ale jestem zły…. !!!!    przydałby się wujek Adolf, on by zrobił porządek z tymi…. z tym czymś .

     

  • Tobiasz - Maj 15, 2014

    "Kupujemy rzeczy których nie potrzebujemy, za pieniądze, których nie mamy, żeby zaimponować ludziom, których nie lubimy" – taka jest ta nasza rzeczywistość i chyba rzeczywiście jedyne co można zrobić to znaleźć dla siebie jakiś chwilowy azyl, w którym można poczuć pozorną wolność.
    Dobrze tą obecną rzeczywistość ukazuje historia jakiegoś dzieciaka, który trenuje muai tai, a który to o własnych siłach doszedł z treningu do szpitala z pękniętą czaszką. Trąbi o tym telewizja bo "łolaboga to mogło skończyć się tragicznie!". Jeszcze nie tak dawno [choć patrząc z innej perspektywy to niemal dwie dekady temu] tukłem głową niejakiego Dąbka o betonową posadzkę, po czym wgryzłem się na dwa centymetry w tynk na ścianie, gdy on mi "oddał". Wszystko to pod czujnym okiem nauczycielek w szkole. Dzisiaj zrozumiałem że moje młode lata to była patologia, które także nadawałyby się do "Uwagi!" w tvn. Swoją drogą pamiętam gdy w tamtym okresie na moim osiedlu dwóch wyrostków postanowiło w niedługim czasie po sobie rzucić się pod przejeżdżające pociągi, faktycznie stałem się faktycznie mimowolnym zilustrowaniem degeneracji jaka postępuje w blokowiskach gdy wraz z wcześniej wspomnianym Dąbkiem strzelaliśmy do siebie z pistoletów na kulki. Nikt wtedy nie pytał o zgodę na użycie naszych wizerunków. Dzisiaj nawet mając taką zgodę nie można mieć pewności czy aby napewno można wizerunku użyć – co akurat nie jest aż takie złe.

    Dlatego my, wychowani w takich patologicznych czasach nigdy nie zrozumiemy obecnego ładu, w którym to kobieta może być mężczyzną, a mężczyzna… mężczyzna nie może być sobą bo wtedy wyjdzie że jest seksistą.

  • maxx304 - Maj 16, 2014

    Ech… Kolejny dobry tekst. Miałem już tu sporo żółci wylać, jednak stwierdziłem że to nie ma sensu. Przecież świat i tak ma to w dupie, więc ja jego też mam w dupie. I będę robił po swojemu. Będę jeździł Mondeo aż odpadną koła, nauczę syna co to są cycki i dlaczego są takie fajne, zaszczepię w nim miłość do V8 i wstręt do normy Euro, a potem pójdziemy na mecz pokibicować naszej drużynie. O.

    • KiaBlog.pl - Maj 19, 2014

      W tym przypadku unikałbym stwierdzeń typu "mieć to w d***" :)

  • michal - Maj 16, 2014

    Juz kiedys pisałem " w dup#$h sie poprzewracało'. To są rządy tolerancji na siłe i chorej poprawności politycznej, zapoczątkowanej przez feministki i geydałów:

    – parytety – połowa kobiet w zarządach – ale o kopalnie to sie jakoś nie upominają

    – taka sama płaca – ale w kodeksie pracy nadal ma być podział na tych co noszą 20kg i 50kg

    – pokazuja równość w marszach – dziwne bo ja na marsz nie założybym różowej sukienki z kutasikami

    – cycki są passe  – ale parówy i buziaki dwóch panów już nie

    – jestem dumnym geyem/feministką/ muzułmaninem  – brawo

    – jestem wykształonym białym katolikiem  – TY ŚWINIO!!!

    – wszystkim należy się wsparcie (programy równości itp) – z podatków płaconych w wiekszości przez białych katolików!!

    a ciekawe kto będzie tej bandy bronił (w razie czego) bo przecież nie ma rurek na wyposażeniu wojska.

     

    • Tommy - Maj 19, 2014

      Najgorsze nie jest to, że promuje się obecnie takie dziwactawa tylko świadomość, że większość ludzi widzi w nich dowód tego, że żyją w wolnym, nowoczesnym społeczeństwie.

      Mało kto ma świadomość, że bierze udział w nic nie znaczącej maskaradzie podczas gdy za naszymi plecami powstaje państwo policyjne.

  • humanlife - Maj 16, 2014

    Wiedziałem że wypowiedź na ten temat sie pojawi tylko czekałem kiedy :D
    Ja osobiście nie ogarniam co się z tym światem dzieje. Dzendery, jakieś poprzebierane w babskie ciuszki cholera wie co czy "faceci" w rurkach palący slimy, albo malujący usta pomadka. Facet to ma być facet a nie jakaś pi#%a. Ale jak to sie mówi niestety świat schodzi na psy.

    • Tobiasz - Maj 16, 2014

      Gdy mówisz „facet” gdzieś na świecie umiera mężczyzna

      Polecam świetny wpis na innym blogu doskonale opisuje to z czym obecnie mamy do czynienia. Nie znam autorki ale za napisanie tego należą jej się gratulacje. Trafiła w sedno.

      Nie będę przytaczał tu całości ale pozwole sobie zacytować fragment:

      Kobiety (a dokładniej: feministki) chcąc oswoić mężczyznę, stworzyły faceta. Dopóki powszechnie w użyciu było słowo „mężczyzna”, od mężczyzn wymagano męstwa. Chłopcy musieli z wiekiem zmężnieć, czyli nabrać cech męskich. Jakie cnoty bezpośrednio łączą się z facetem? Na myśl nie przychodzi mi ani jedna.

      Nazywając mężczyznę facetem, odbierasz mu jego męskość. Odbierając mu prawo do bycia mężczyzną i sprowadzając do faceta, nie tylko wyrażasz swoje lekceważenie. Ty dajesz do zrozumienia, że nie oczekujesz od niego bycia męskim i mężnym! Kiedy słyszę słowo „facet”, widzę kogoś, kto nie potrafi podjąć decyzji, od kogo nie wymagam niezwykłych czynów, kogo traktuję pobłażliwie. (…)

      • humanlife - Maj 16, 2014

        Coś i w tym jest, w każdym razie przychodzi na myśl pytanie "Dokąd zmierza ten świat???"

      • Bebok - Maj 16, 2014

        Doskonałe! :D

        Jest jeden problem w nazywaniu mnie mężczyzną! Mam syndrom baby-face. Dopiero po 30 (niby już tylko kilka lat…) zacznę wyglądać jak mężczyzna :P

        • Tommy - Maj 19, 2014

          Bebok – wpadnij do mnie na weekendową operację wymiany zawieszenia.

          W trzy dni dorobisz się kilku zmarszczek, męskiego zarostu, wkurwionego wyrazu twary i paru dodających powagi blizn. Do tego podpompujesz bicepsy i nauczysz się otwierać piwo samym spojrzeniem (przydaje się kiedy jedną ręką trzymasz dyferencjał, a drugą szukasz w okolicach tyłka zaginionej trzynastki oczkowej)

          • Bebok - Maj 19, 2014

            haha! :D Nie strasz, nie stasz! Dwa razy nie trzeba mi powtarzać! :)

            Na razie w garażu mamy zawody otwierania piwa byle czym. Zaczynało się banalnie od kluczy do kół, a skończyło na bloku V8 i regałach ^^

            • Tommy - Maj 19, 2014

              ja tam niedwano otwierałem paulanera szlifierką taśmową ;}

              • Bebok - Maj 19, 2014

                Oczywiście za pomocą taśmy, w ruchu?

                haha, a wiesz co. Składa się tak że mam do wymiany gumy trzymające tylną belkę. Instruktaż side-by-side-podaj-piw, świetna rzecz ^^

              • Bebok - Maj 19, 2014

                P.S.

                Co do zmarszczek, musiał byś zobaczyc moje zdjęcie paszportowe! Akurat worów pod oczami mi nie brak. Taka cecha po ojcu. Nos też jest raczej typu Rzymski Bokser :D Kolega stwierdził że wyglądam jak Trynkiewicz…

  • Dawid - Maj 16, 2014

    Jak zawsze dobrze prawisz. Z niecierpliwością czekam na następny tekst,bo to jest jedna z niewielu rzeczy które warto czytać. Jak kłóciłem się z ludźmi na temat tego pedryla który wygrał eurowizję to w odpowiedzi usłyszałem,nie musisz tego oglądać! Serio? Nie oglądam telewizji i nie czytam gazet. Ale to nieistotne. Wystarczy że wejdę do sieci i co? Baba z fiutem,wszędzie. Od fb po wszystkie strony z zabawnymi obrazkami które przeglądam by dosłodzić swą marną egzystencję. Jesteśmy bombardowani tym gównem na kazdym kroku i na kazdym kroku stara się nam wmówić świat,że to normalne. Otóż moi drodzy,nie,to kurwa jest normalne. Takie rzeczy to ja mogę w cyrku oglądać,tylko i wyłącznie. Ale cóż możemy poradzić,taki świat. Społeczeństwo stoi na ostrym zakręcie. I normalność zaczyna z niego wypadać.

    • Grzegorz - Maj 17, 2014

      Wspoinaliscie trochę o górnikach więc ja napiszę, że cała kopalnia się z tej kiełbasy co eurowizję wygrała. Informacje mam z pierwszej ręki, bo pracuję pod ziemią. Jeszcze nie wszędzie ludzie są tak pojebani ;)

      • Tommy - Maj 19, 2014

        No to jak tu u nas na górze się już kompletnie wszystkim popierdoli to wiemy przynajmniej gdzie szukać azylu : D

  • rebel - Maj 26, 2014

    Tommy – http://www.momtasticstitchery.com/Pics/WorkingProjects/Ruby.jpg

    Jak ten film wchodził na ekrany, a ja byłem szczylem jarającym sie SF itp, to wizja przyszłości tam zawarta wydawała się bardzo odległa – zarówno technologicznie jak i obyczajowo. Jak byłem uczniem szkół niższych, to określenie kogoś mianem 'pedała' lub insynuacje na temat gejostwa rodziców to była zniewaga wymagająca upuszczenia krwi na ubitej ziemi w trakcie 'solówy' po szkole. Teraz gimbaza ubiera się, zachowuje i interesuje się takimi rzeczami, że mam obawy, że utracili już chyba wszelkie resztki testosteronu. 

    Nie chcę sie wdawać w dyskusje ideolo czy kwazi-religijne (mimo, że mam dość okreslone poglądy) ale przedstawię argument całkowicie racjonalny. Otóż czy tak zniewieściałe społeczeństwo w sytuacji zagrożenia agresją (możliwe różne scenariusze – rosyjski, islamski etc) będzie w stanie chwycić w rękę ak47, bejsola, czy nóż kuchenny i stanąć do walki jak przystało na mężczyznę? Szczerze wątpię. Po prostu posrają się w te swoje obcisłe rurki pieczołowicie wyszukane na blogach z modą 'dla chłopaków'… 

Dodaj komentarz:

Chrupki sponsoruje:

Prentki na instagramie:

Archiwum wpisów

#postępyRobię bezpieczeństwo blog bmw cabrio czas wolny e36 escort facet felgi felieton fotorelacja garaż hobby jazda kobieta konkurs lakierowanie maluch marzenia motoryzacja mężczyzna naprawa odbudowa pasja poradnik prentki przepisy radość remont samochody samochód silnik test trening tuning wybór zabawa zdjęcia życie