Prentki Blog Motoryzacyjny - Nowe życie starych stylingów 32 – „prentka” renowacja
8720
post-template-default,single,single-post,postid-8720,single-format-standard,no_animation

Nowe życie starych stylingów 32 – „prentka” renowacja

Nie wiem dlaczego ale mam ewidentną słabość do fabrycznych felg.

Owszem, sporo niestandardowych modeli jest w stanie doprowadzić mnie do orgazmu ale z reguły kiedy trzeba założyć coś do samochodu to i tak sięgam w końcu po coś ze znaczkiem pokrywającym się z logiem producenta widniejącym na masce. Z resztą zobaczcie sami – w Fieście mam fabryczne alusy z wersji XR2i. W Ibizie – oryginalne 16 cali ze znaczkiem SEAT polakierowane w ciemny grafit. E30? Akcesoryjna Alpina. e36? Fabryczne motorsporty z M3.

Nie powinno więc zdziwić Was, że również w naszym „nowym” e46 wylądowały koła z wybitym na rotorze napisem „BMW”.

Od początku jednak – stylingów 32 szukałem dłuższy czas ponieważ zależało mi na konkretnej konfiguracji dedykowanej do e46 (konkretnie 8 i 8,5J  w 18 calach). W końcu gdzieś w Zakopanem udało mi się kupić komplet w rozsądnej cenie – ponieważ jednak był to komplet w rozsądnej cenie, było mu zdecydowanie daleko do ideału.

Kiedy koła do mnie dotarły, wyglądało to mniej więcej tak:

alufelgi styling 32 lakierowanie                 Styling 32 renowacja

Jak widać – sporo obcierek, brudu, rys i zniszczony, na wpół matowy lakier.

Ponieważ jednak sezon trwa już w najlepsze, a złota przy 20 stopniach na plusie piłuje biedne zimówki, zdecydowałem, że piaskowanie i kompleksową renowację zostawię sobie na spokojnie na koniec sezonu, a teraz tylko wizualnie odświeżę koła tak, żeby przelatały bez wstydu te kilka miesięcy.

Zdecydowałem się na szybkie lakierowanie przy użyciu farb w sprayu.

Operację zacząłem standardowo od porządnego umycia felg, ustawienia ich na koziołkach i szlifowania. Do felg używam zawsze miękkich padów ściernych (gradacja w okolicach 220-360).

Nadają się do tego idealnie bo da się nimi dojść praktycznie do wszystkich zakamarków bez konieczności posiadania umiejętności ginekologa z 40 letnim stażem:

malowanie felg

Po wyszlifowaniu wyglądało to mniej więcej tak:

malowanie felg podkladem

lakierowanie alufelg wheelspray motip

Kolejny krok to porządne umycie felg ciepłą wodą z płynem do naczyń (dobrze wypiera tłuszcz), wysuszenie i oklejenie opon i wentyli za pomocą papierowej taśmy. Następnie umyłem całą powierzchnię felg za pomocą zmywacza silikonu i niepylących ręczników papierowych:

zmywacz silkonu - malowanie felg

Generalnie jeśli maluję coś sprayem to zwykle sięgam po farby z Motipa. Nie traktujcie tego jednak jako jakiejś wytycznej – jest cała masa innych dobrych lakierów w sprayu (choćby Dupli Color), po prostu jakoś tak się przyzwyczaiłem do motipów, że zwyczajnie dobrze mi się nimi pracuje (znam je na tyle dobrze, że nie boję się, że walnę nimi jakiś zaciek itd).

Na stylingi wybrałem jasnoszary podkład (zakładam, że Iza będzie czasem haratała rantami po krawężnikach dlatego wolałem, żeby spod obcierek nie wyłaził czarny podkład) i klasyczny srebrny lakier z perłą:

motip lakierowanie felg sprayem

Na początek położyłem dwie warstwy podkładu (z 5 minutową przerwą na podeschnięcie):

lakierowanie kol farba w sprayu

jak samemu pomalowac alufelgi

renowacja felg w domowych warunkach

Po wyschnięciu drugiej warstwy od razu nakładałem kolor (3 cienkie warstwy w 5 minutowych odstępach). Malowanie zaczynałem zawsze od wnęk i zakamarków, a kończyłem na najprostszych do pomalowania powierzchniach takich jak rant i fronty. Efekt był taki:

jak samemu odnowic kola letnie

jak samodzielnie odrestaurowac felgi

Tutaj jeszcze małe porównanie – kolejno od lewej: wyszlifowane koło, podkład i już w kolorze:

odnawianie felg aluminiowych

I trochę zdjęć kół przygotowanych już do montażu na złotej (czernidło do opon sponsoruje Hubert – o chemii będzie więcej za niedługo jak w końcu zamówię myjkę):

poradnik lakierowanie felg do bmw

diy poradnik malowanie felg

alusy bmw

styling 32 18 bmw e46

felgi do bmw e46

Wiadomo, że koła nie są idealne ale myślę, że jak na renowację kosztującą około 15 złotych za sztukę, efekt i tak jest całkiem niezły ;)

Na samochodzie wyglądają tak (za niedługo zabiorę złotą na jakąś porządną sesję zdjęciową):

s32

I to by było na tyle – wracam do szlifowania bordowej :v

Pozdrawiam,

Tommy


33 Komentarze
  • Marek - Maj 6, 2016

    A co sie stało z futurami ??

    • TQMM - Maj 7, 2016

      Trochę czasu wstecz (lat wręcz) poszły na sell :P

      • Marek - Maj 7, 2016

        Bloga czytam od poczatku wiec faktycznie mogłobyć to dawno. Szkoda bo pamietam wpis o polerowaniu rantów i „prentkiej” maszynce o mocy 140 koni ( to faktycznie musialo być dawno bo był jeszcze 1.8 is ;))

        • Tommy - Maj 9, 2016

          Futury sprzedałem i kuiłem motorsporty ;) Raz, że zmienił mi się pomysł na bordową i przestały się one w niego wpisywać, a dwa – komplet dobrych, nie naprawianych rantów o sensownej szerokości kosztował w cholerę, a ja wolałem wrzucić tę kasę do puszki z napisem „swap” ;)

  • Bartek - Maj 6, 2016

    Efekt świetny, na złotej siedzą elegancko. Z ciekawości, malowałeś wewnętrzną stronę felgi?

    • Tommy - Maj 7, 2016

      Nie – tylko porządnie wyczyściłem:

  • PiotrekSCI - Maj 6, 2016

    Dupli color to motip inaczej z tego co mi wiadomo :)

  • Paweł - Maj 6, 2016

    Jak z nieba mi spadłeś, bo nie wiem co począć z moimi felgami. Mam felgi, które są trochę dojechane, ale za ich renowację powiedzieli mi od 600 a podejrzewam, że po dokładnym obejrzeniu rantów byłoby jeszcze więcej – nawet jedno dziecko by na nie nie wystarczyło… Za dużo, wolę włożyć w ogarnięcie poprawek lakierniczych na nadwoziu. Do tego wzór jest jeszcze gorszy do szlifowania niż Twój: http://imgur.com/dzFoNDK

    W pewien sposób wiem już jak to sprawnie wyszlifować, prócz piaskowania – tylko co dokładnie masz na myśli mówiąc pady szlifierskie? Takie gąbki jak do gładzi? Zwykły arkusz papieru kiepsko będzie to czyścił, a maszynowo też nic nie zdziałam.
    Jakiej trwałości oczekujesz po tym malowaniu?

    • Tommy - Maj 7, 2016

      Na 3 zdjęciu od góry widać ten pad leżący na feldze (to taka miękka, cienka gąbka z dwóch stron pokryta warstwą ścierną). Co do trwałości – jeśli nie będziesz traktował kół mocną chemią i twardą szczotką to spokojnie wytrzyma to kilka sezonów. Ten lakier można też spokojnie kryć bezbarwnym w sprayu (klarem) – wtedy będzie jeszcze lepiej.

      Trzeba tylko pamiętać o tym, żeby klar kłaść w niedługim odstępie czasu od bazy (najlepiej tak do godziny-dwóch) bo jeśli baza za dobrze wyschnie to nie zwiąże się on chemicznie i z czasem może się łuszczyć.

      • Paweł - Maj 8, 2016

        Fakt, nie zauważyłem tego pada. I tak jak przypuszczałem, budowlańcy tego używają głównie do gładzi, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w takich celach zastosować. :) Co gorsza, samemu nie przyszło mi to do głowy.

        Trwałość na poziomie kilku sezonów jest jak najbardziej dla mnie satysfakcjonująca. Poniekąd liczę, że zmienię wcześniej samochód. Ktoś mnie straszył, że domowe sposoby, choćby epoksyd i na to srebrny, kończą się po jednym sezonie.

        • Tommy - Maj 9, 2016

          Z tego o wiem nie używa się ich do gładzi – to typowy element do szlifowania na mokro ale faktycznie nie każdy sklep z lakierami je ma :)

          W każdym bądź razie moim zdaniem nie ma lepszego sposobu na wyszlifowanie felg ;)

  • używane skoda - Maj 10, 2016

    Idealne może nie, ale jest efekt wow. Kilka zabiegów i felgi naprawdę mogą wyglądać rewelacyjnie :)

  • wojtek - Maj 10, 2016

    Jakich gradacji dokładnie uzywales?

  • Tommy - Maj 10, 2016

    Pady 260 i 320 o ile dobrze pamiętam. Miejsca z rysami i uszkodzeniami rozszlifowywałem z kolei papierem wodnym 360 (pady są miękkie i nadają się raczej do matowania, a nie wyprowadzania nierówności).

  • Spalacz - Maj 12, 2016

    Bardzo ładnie to wygląda. Całe to złote BMW to taka francja elegancja, przynajmniej na zdjęciach :] tak nawiązując to wcześniejszej notki ;)

    • Tommy - Maj 12, 2016

      Musi – ponad dwie godziny te dziury w progach w paincie zamalowywałem ;)

  • Hubert - Maj 12, 2016

    Rany… Wspomniałeś o mnie w swoim wpisie <3 Teraz to już mogę spokojnie umierać… :d

    • Tommy - Maj 13, 2016

      Wspomnę porządnie dopiero jak ogarnę w końcu to mycie – mierzę się na niedzielę ;)

  • Maciek - Czerwiec 13, 2016

    Propsy za zacne fele do których też mam słabość :3

    Chciałbym pierwszy raz ugryźć temat renowacji moich zaniedbanych Borbetów kupionych od kumpla za grosze.

    Może podpowiesz jak poradzić sobie ze złuszczającym się lakierem nie poświęcając 130lat na jego zdrapywanie? Scansol będzie bezpieczny dla aluminiowych felg? Czytałem, że ciężko idzie ściąganie lakieru za jego pomocą

    W sumie to lakier nie schodzi na całości ale chyba najsensowniej będzie go całego ściągnąć aby za jakiś czas się nie złuszczył wraz z nowym lakierem, którym pokryję fele.

    • Tommy - Czerwiec 13, 2016

      Hej Maciek – masz jakąś fotkę tych kółek? Będzie zdecydowanie łatwiej doradzić ;)

  • Tomaszko - Wrzesień 22, 2016

    Zacnie się prezentują! Ja swoje felgi ostatnio potraktowałem tzw. folią natryskową Full Dip, czarny mat idealny, miodzio! Trochę zachodu z tym było, jak u Ciebie, ale efekt, że kumplom szczeny opadły!

    • Tommy - Wrzesień 23, 2016

      Folia jest ok ale mnie akurat zależało na trwalszym rozwiązaniu :)

  • Macior - Grudzień 6, 2016

    A o Full Dip’ie slyszales? Kumpel mial i zachwala ja jednak chcialbym wiedziec cos wiecej o sprayu a wiem, ze od Ciebie otrzymam subiektywna opinie.

    • Tommy - Grudzień 6, 2016

      Robiłem tym testowo kilka rzeczy ale na felgi jednak bym się trochę bał. Raz, bo dip wymaga dobrego „zakotwienia” na krawędziach tak, by się nie poderwał, a stylingi mają tak skomplikowany kształt, że trudno rozlać go ładnie na wszystkich ramionach.

      I dwa – w okolicy mamy sporo górek i zakrętów więc hamulce mają tu co robić. Efekt jest taki, że felgi cholernie szybko brudzą się od nalotu z klocków, a do umycia tego używam dość agresywnej chemii i sporego ciśnienia ma myjce.

      Obawiam się, że przy myciu felg przynajmniej raz w tygodniu już po miesiącu z dipa niewiele by zostało – to dlatego wolałem użyć sprayu.

  • Adam - Styczeń 3, 2017

    Cześć :)
    Śledzę Twojego Bloga od jakiegoś czasu :)
    Kupiłem czarne 19 WZ 220 do swojego e46.
    Jednak są one do mocnych poprawek. Muszę wszystko zeszlifować, uzupełnić ubytki itd…
    Mam pytanie co do farb. Chcę je mieć czarne ale dobrze byłoby gdyby pozostały w połysku :)
    Użyć po prostu ciemnego podkładu, czarnej farby w sprayu i właśnie klaru w sprayu po upływie około godziny jak to u Ciebie wyczytałem? Efekt powinien być zadowalający w sensie, że uzyskam jakiś połysk? Nie liczę na to, że koła będą wyglądały jak z lakierni byle nie wyglądały jak pryśnięte na szybko sprayem :)

    • Tommy - Styczeń 3, 2017

      Hej Adam,

      podkład ciemny, ale nie czarny – malując czarnym po czarnym za cholerę nie zorientujesz się gdzie masz już pomalowane, a gdzie nie i w efekcie na bank zostaną Ci jakieś miejsca z przebijającym podkładem ;)

      Co do klaru – osobiście bym go sobie odpuścił bo klar w puszkach mówiąc wprost jest chujowy (niskie ciśnienie, kiepska dysza). Ciężko położyć go równo i tak, żeby nie porobić zacieków. Jeśli nie masz doświadczenia w malowaniu sprayami to lepiej go olej.

      Na Twoim miejscu zrobiłbym tak – kup jakiś ciemny, grafitowy podkład (bardzo dobrze spisują się te z motipa) i spray do felg w kolorze czarny połysk (może też być motip).

      Połóż podkład i tak 10 minut po nim 2-3 warstwy czarnego połysku w odstępach co ok. 5 minut.

      Jeśli nie czujesz się pewnie to potestuj najpierw na kole zapasowym albo jakimś innym elemencie (podkład musi być położony ładnie i równo, żeby kolor się nie gryzł). Po pełnym wyschnięciu (minimum 24h w temp. pokojowej) można dodatkowo zabezpieczyć felgi jakimś preparatem do detailingu (albo nawet woskiem czy politurą).

  • Adam - Styczeń 3, 2017

    Dzięki wielkie za rady :)
    Mam 2 komplet 18 który też leży i czeka na odnowienie, pryskałem go plasti dipem. Po pomalowaniu wyglądały ładnie. Taki Gunmetal który się błyszczał a teraz od klocków to wygląda jakbym miał felgi z żeliwa :P Też mam zamiar je odnawiać więc je zrobię jako pierwsze :)
    Dzięki wielkie :)

    • Tommy - Styczeń 3, 2017

      Nie ma sprawcy ;)

      Daj potem znać jak poszło.

  • Sylwek - Kwiecień 6, 2017

    Ja zrobiłem wszystki jak w opisie i niestety farba ma rantach i miedzy ramionami wyszła o fakturze papieru ściernego :/ pierwszy raz mi sie takie coś zrobiło na malowanych rzeczach a trochę już pomalowałem. Musiałem spolerować to wszystko po wyschnięciu, ale to 2 raz przechodzenie przez mękę docierania. Nie wiem gdzie był błąd, płaska powierzchnia wokół śrub wyszła gładziutko, w otworach na śruby też szorstko :/

    • Tommy - Kwiecień 6, 2017

      Masz jakąś fotkę jak to wyglądało?

      Szorstka powierzchnia to albo za mało lakieru, albo lakier położony w za dużej temperaturze (ewentualnie z za dużej odległości – tak, że zdążył za bardzo odparować zanim jeszcze doleciał do malowanej powierzchni).

      Osobiście stawiałbym na opcję numer jeden.

      • Sylwek - Kwiecień 6, 2017

        fotki nie mam bo już usunąłęm wszystkie chropowatości. No może to być odległość, temepratura raczej nie bo było na pewno ponizej 20 stopni w garażu. Farba kładziona na podkład w 3 warstwach co kilka minut, być może że trochę za cienko jej było. Na razie jedna felga zrobiona, jeszcze 3 do pomalowania, wiec można poprawić się trochę :)

        to jakby takie przykurze były na bocznych ściankach ramion i na rancie miedzy ramionami

        • Tommy - Kwiecień 6, 2017

          Spróbuj dolać tam od 2-giej warstwy trochę więcej lakieru + pamiętaj o porządnym potrząsaniu puszką przed nakładaniem kolejnych warstw. Powinno być ok :)

Dodaj komentarz:

Chrupki sponsoruje:

Archiwum wpisów

#postępyRobię bezpieczeństwo blog bmw cabrio czas wolny e36 escort facet felgi felieton fotorelacja garaż hobby jazda kobieta konkurs lakierowanie maluch marzenia motoryzacja mężczyzna naprawa odbudowa pasja poradnik prentki przepisy radość remont samochody samochód silnik test trening tuning wybór zabawa zdjęcia życie