Prentki Blog Motoryzacyjny - Czy warto w ogóle przejmować się olejem?
8416
post-template-default,single,single-post,postid-8416,single-format-standard,no_animation

Czy warto w ogóle przejmować się olejem?

Wiem, że istnieje spora grupa osób, która uważa, że niezależnie od tego jaki olej wleje się do swojego silnika to i tak nie zrobi mu to większej różnicy. Są nawet osoby, które uważają, że cały ten olej silnikowy to w ogóle nic innego jak tylko wielki, ogólnoświatowy spisek mający systematycznie drenować nasze kieszenie.

I, że samochód bez wymiany oleju jest w stanie zrobić spokojnie pół miliona kilometrów albo i więcej.

Serio stary – mówię Ci, że to oszustwo!

Widziałem filmiki w internecie!

Z drugiej strony znam też paru ludzi, którzy obudzeni w środku nocy są w stanie wyrecytować bez zająknięcia pełną listę składników i spełniane normy producenckie dowolnie wybranego przez Was oleju silnikowego (trochę się ich boję jeśli mam być szczery). Spotykają się oni na forach, na których analizują procentową zawartość różnych składników i prowadzą dyskusje o tym dlaczego PAO jest lepsze niż HC z taką pasją jak gdyby porównywali ze sobą cycki nowych kelnerek z pobliskiej knajpki.

Spróbujcie wspomnieć na takim forum, że chcecie wlać do silnika olej mineralny, a najpierw zatłuką Was na śmierć kluczem do filtrów, a potem rytualnie zbezczeszczą Wasze zwłoki.

Do czego jednak zmierzam – wydaje mi się, że prawda (jak to zresztą zwykle bywa) leży gdzieś po środku. Z jednej strony zgadzam się z Rafałem, że większość nowoczesnych olejów zapewnia silnikom tak dobrą ochronę, że pod tym względem nie ma większego znaczenia czy w Waszym silniku znajdzie się coś na C, S czy może M.

Wasz silnik na pewno się od tego nie rozleci.

Z drugiej strony rozebrałem i wyremontowałem w swoim życiu kilka silników i zwyczajnie wiem jak potrafi wyglądać głowica, która pracowała na niewymienianym albo niskim jakościowo smarowidle. Silnik, który jakieś 4 lata temu odkupiłem od Piotrka i zamontowałem w mojej Fieście wyglądał i pracował naprawdę bardzo dobrze pomimo, że jego przebieg odstraszyłby zapewne nawet największego, szukającego używanego samochodu optymistę.

Licznik przebiegu przekręcił chyba ze 4 razy.

Tymczasem bebechy siedzącej pod maską jednostki (teoretycznie sporo młodszej i o mniejszym przebiegu) przypominały wnętrze otworów nosowych górnika, który zszedł właśnie z nocnej zmiany.

Wszędzie było pełno czarnych glutów, a kanały olejowe wyglądały jak tętnice 80 letniego miłośnika cygar i golonki.

I nikt nie powie mi, że olej nie miał z tym nic wspólnego.

Widzicie, pierwszą i najważniejszą rzeczą związaną z olejem silnikowym jest jego prawidłowy dobór. To jest klucz bo w świecie wciąż krążą ludowe przypowieści zasłyszane w „warsztatach”, których właściciele powinni mieć tak naprawdę sądowy zakaz zbliżania się do młotka i kluczy oczkowych.

„Lej tylko olej mineralny Kaziu, boś jest stary chłop i od syntetyka przestanie Ci stawać parówka”

Druga sprawa to pewne źródło, w którym kupujecie olej – bo to po prostu przerażające jak dobrze mogą być wykonane niektóre podróbki. Niedawno Spalacz pokazał kilka zdjęć z nalotu na rosyjską rozlewnię lewego oleju. Bóg jeden raczy wiedzieć co oni wlewali do tych pojemników ale dam sobie rękę uciąć, że miało to niewiele wspólnego z naklejkami na butelkach.

Prawdopodobnie miało to nawet niewiele wspólnego z olejem silnikowym.

Mógł to być na przykład najtańszy, kupowany plastikowych w beczkach olej do smażenia frytek – a co gorsza możliwe, że w tej chwili kilka takich butelek znajduje się na allegro i czeka na ludzi pragnących kupić olej do swojego silnika taniej o te 15 czy 20 złotych niż zwykle.

Przyznajcie sami, że to daje do myślenia.

Trzecia rzecz to regularne wymiany. Wiele osób myśli, że olej pracuje sobie w hermetycznym, zamkniętym środowisku, w związku z tym nic złego nie ma prawa się mu stać. Przecież wnętrze silnika to nie opona, która musi rozjeżdżać błoto, śnieg czy wszechobecną sól, którą drogowcy rozsypują ostatnimi czasy po mieście z tak wielkim zapałem. Co za różnica czy zrobię na nim zalecane przez fabrykę 10 czy może jednak dociągnę jakoś do 20-30 tysięcy kilometrów?

To przecież głupie kilkanaście tysięcy, a zawsze stówa albo dwie w portfelu, nie?

Różnica jest jednak dość spora jeśli wziąć pod uwagę to, że do oleju przedostają się spaliny, paliwo, sadza czy nawet płyn chłodniczy i wytarte w krawędź bloku podczas wymiany uszczelek smarki mechanika. Że o rozrzedzaniu oleju paliwem i zmianie jego parametrów na zabarwioną kranówkę nie wspomnę… Jeśli olej jest dobry to do pewnego momentu jest sobie w stanie z tym wszystkim poradzić i zabezpieczyć ten syf tak, żeby nie sprawiał problemów.

Jeśli jednak zanieczyszczeń będzie za dużo, a zmiana oleju nie nadejdzie to po pewnym czasie zacznie to przypominać to próbę rozpuszczenia tony żwiru w wiaderku ciepłej wody.

Z tym jest też zresztą związany jeden z olejowych mitów mówiących o tym, że jeśli olej podczas wymiany jest czarny to znaczy, że jest mówiąc delikatnie – do dupy. Kiedyś byłem przekonany, że jeśli podczas wymiany olej zlewany z miski nadal ma bursztynowy kolor to dobrze świadczy to o jego jakości. Dzisiaj wiem, że to sprawdza się tylko w sytuacji, kiedy Wasz silnik nie generuje żadnych zanieczyszczeń.

Czyli chyba nigdy.

Wracając jednak do samego wyboru oleju – jestem zdania, że obecnie konkurencja wśród wiodących producentów olejów jest na tyle duża, że trudno jest mówić o jakichś niebezpieczeństwach związanych ze stosowaniem oleju w takiej, czy też innej butelce. Markowy olej to markowy olej – wieloletnie doświadczenia, laboratoria i wpompowane w produkty pieniądze robią swoje. Nie oznacza to jednak, że wszystkie dostępne na rynku oleje są identyczne.

Czy wszystkie są bezpieczne dla Waszego silnika? Myślę, że tak.

Czy wszystkie będą pracowały w nim tak samo? Tego nie byłbym już taki pewien.

Od jakiegoś czasu w ramach współpracy z Shellem sprawdzam jak Helix Ultra 5w40 radzi sobie z usuwaniem z wnętrza silnika nagarów i zebranego na przestrzeni lat szlamu – bo to ponoć jedna z ważniejszych cech odróżniających go od konkurencji, a tak się składa, że mam na podjeździe samochody o sporych przebiegach, którym takie mycie bebechów z pewnością się przyda. Jestem też na etapie zmiany oleju w naszym „nowym”, złotym e46. W ramach testu wlewam Helixa Ultra ECT 5W-30 (bo taki wyszedł mi z LubeMatch’a). Podobnie jak w wypadku bordowej będę sprawdzał czy po pewnym czasie zmniejszy się ilość siedzących w silniku nagarów i brudu.

Nie chcę wmawiać Wam, że Helix to najlepszy olej na świecie bo na ten temat nie mam zielonego pojęcia ale chciałbym przynajmniej odpowiedzieć na pytanie czy Shellowa technologia „myjąca” działa czy nie -bo z mojego punktu widzenia to istotna cecha.

Cech różniących poszczególne oleje jest jednak znacznie więcej – baza olejowa, zawartość i skuteczność poszczególnych dodatków, technologia produkcji, normy, lepkości, ilość obecnych na rynku podróbek, dostępność, cena i tak dalej i tak dalej…

To wszystko sprawia, że mimo wszystko wybór odpowiedniego oleju może sprawić jednak pewne problemy.

O tym co jest dla Was priorytetem wiecie najlepiej Wy sami – nie mam zamiaru Wam w tym mieszać. Planuję za to trochę Was uświadomić tak, żeby nikt nie wcisnął Wam kitu, że do starego silnika można wlewać tylko olej mineralny, albo, że wspomniany czarny olej to czyste zło.

Czy też, że przypominający miód olej chroni silnik lepiej od tego o konsystencji kranówki.

Przygotowuję więc serię wpisów, w których będę prostym językiem (takim, żebym sam rozumiał co właściwie napisałem) omawiał najpopularniejsze olejowe mity – jeśli macie jakieś związane z olejem pytania, które chcielibyście rozkminić to śmiało wrzucajcie je w komentarzach.

Te najciekawsze zabiorę ze sobą do Shella i wspólnie z ich ekipą będziemy je rozpracowywać.

Początkiem przyszłego tygodnia będę chciał rozdać Wam też w końcu trochę oleju więc bądźcie czujni.

I to chyba tyle na dziś – a teraz wybaczcie, wracam do odkręcania pokrywy zaworów ;)

Pozdrawiam,

Tommy


65 Komentarze
  • Mirek - Marzec 9, 2016

    Tommy, olej chetnie przygarne i sprawdze, ale do cholewki, o czym jest ten wpis?!

    • Tommy - Marzec 9, 2016

      Kilka dni temu wspólnie ze znajomymi szlifowaliśmy sobie przy skrzynce piwa kilka błotników i tak się zastanawialiśmy jak z punktu widzenia typowego Janusza czy innego Ryśka wygląda kwestia wyboru oleju. Czy w jakikolwiek sposób odczuje on fakt, że wybrał taki, a nie inny olej. Czy coś zauważy. Poczuje. Czy to cokolwiek zmieni.

      Po opróżnieniu kilku butelek doszliśmy do wniosku, że tak i nie.

      I trochę może, ale to zależy.

      I właśnie o tym jest ten wpis.

      Przynajmniej tak z grubsza ;)

  • radosuaf - Marzec 9, 2016

    Ja poproszę o informację nt. zawartości ZDDP w HX7 10W-40 i czy jest to zdaniem Państwa z Shella wystarczająca ilość dla smarowania silników z ubiegłego wieku.

    • Tommy - Marzec 9, 2016

      Odpowiadam: KGHM, HDMI i Led Zeppelin.

      • radosuaf - Marzec 9, 2016

        Poważnie pytam, jeździsz zabytkiem z lat 90-tych, też się powinieneś zainteresować :).

        • Tommy - Marzec 9, 2016

          Śmieję się bo spodziewałem się po Tobie pytania w tym stylu ;) Spróbuję się dowiedzieć jaką ma zawartość i dam znać.

          • radosuaf - Marzec 9, 2016

            Przy okazji TBN, TAN oraz NOACK by się przydały dla HX7 10W-40 i Ultra 5W-40.

            • Tommy - Marzec 9, 2016

              Spróbuję wygrzebać ;)

              • Szczypior - Marzec 10, 2016

                radosuaf onanista wyczulony na dobrej jakości smarowidła :v

                • Bio - Marzec 10, 2016

                  Może na słabym oleju szczypie i dlatego uczulony? :D

  • Mirek - Marzec 9, 2016

    Troche sie wytlumaczyles, ale sam przyznaj, ze na rozmowe przy skrzynce to sie nadaje, ale my tu bez tej skrzynki, wiec… troche z d… wziety tekst o niczym i w zasadzie do nikogo kto tutaj zaglada.

    • Tommy - Marzec 9, 2016

      Sugerujesz, że ktoś jest w stanie czytać prentkiego na trzeźwo? ;)

      • radosuaf - Marzec 9, 2016

        Ja czytam po pijaku, ale komentuję na trzeźwo :D. No, zazwyczaj.

  • aniol - Marzec 9, 2016

    z chętnością zapodam moim kilku starociom jakiś dobry olej po twoich wpisach jeżeli to prawda ;)

  • Michał - Marzec 10, 2016

    A jak to jest z tym „braniem” oleju przez silnik i dolewkami? W mojej E30, silnik M20B25 jak był na mineralnym to musiałem co jakiś czas dolewać, teraz jak mam pełny syntetyk 5W40 to nie dolewam w ogóle bo po prostu nie bierze, a to podobno w M20 zły znak. :D

    • Tommy - Marzec 10, 2016

      Jeśli brał olej i przestał to całkiem możliwe, że tak naprawdę wcale nie przestał brać, tylko zaczął uzupełniać braki czymś innym ;D

      Zobacz czy pod korkiem nie masz jakiegoś majonezu czy glutów, czy w zbiorniczku wyrównawczym nie ma syfu i czy podczas wymiany olej nadal przypomina olej.

      Zmiana oleju może poprawić problem brania oleju (np. przez uszczelniacze czy pierścienie olejowe) ale wszystko zależy o jakich ilościach tu mówimy – jeśli silnik jest mocno zużyty mechanicznie to nawet najlepszy olej na świecie ever go nie naprawi ;)

      • Michał - Marzec 10, 2016

        Możliwe, że teraz spalony olej uzupełnia benzyną, tylko o czym to świadczy? Dopuszczalne, niesprawność w układzie paliwowym czy taka właściwość oleju?

        Podtlenku LPG nie mam i nigdy nie było.

        Pod korkiem czy w wyrównawczym nigdy żadnego syfu nie miałem. Sądząc po osiągach motor zdrowy, kompresji nie sprawdzałem. Zero modyfikacji.

        Olej sam wymieniam i ostatnio jak zlewałem przejściowy półsyntetyk był czarny (na palcu ciemnobrązowy) i miał odrobinę syfu, który opadł na dno, czyli wg mnie normalne. Teraźniejszego syntetyka jeszcze nie zlewałem. Mineralny był jak go kupiłem więc nie wiem ile tam był i jaki przebieg zrobił, dolewałem 100ml co jakieś 2k km (półsyntetyk podobnie).

        I teraz się zastanawiam czy zostać przy pełnym syntetyku 5W40 czy jednak zmienić lepkość.

        Wyborem kierowałem się poprzez dobierarkę Motula gdzie wyszedł całoroczny 8100 X-CESS 5W40 (i ten teraz mam), Shell proponuje mi HX7 10W40 ale dopuszcza też Ultra 5W40.

        PS Byłem na szkoleniach o olejach Castrola i Liqui Moly i niby wiem już trochę ale ze względu na małe doświadczenie dalej się w tym gubię :D

        • Tommy - Marzec 10, 2016

          Generalnie to czy olej jest syntetykiem, półsyntetykiem czy mineralnym mówi Ci o technologii jego produkcji (a więc i w sporym uproszczeniu o jakości) – nie ma to jednak większego związku z lepkościami na zasadzie, że 5w to zawsze syntetyk, a 15 to mineralny.

          5w będzie dla Ciebie o tyle lepsze niż 10, że przy rozruchu na zimnym olej szybciej rozleje Ci się po całym silniku (w danej temperaturze będzie bardziej płynny). Klimat jaki mamy taki mamy – moim zdaniem warto i dlatego w 328 też przeszedłem na 5w.

          Druga wartość czyli 40 to lepkość „ciepła” czyli ta, która przejmuje znaczenie kiedy olej osiągnie pewną temperaturę – pod tym względem oba oleje będą zachowywały się tak samo.

          Co do brudnego oleju przy wymianie – czarny kolor jest spoko bo świadczy o tym, że olej zabiera ze sobą syf, który zabierać powinien (spaliny, sadza itd). Gorzej, gdyby w olej był rozrzedzony benzyną albo miał jakieś gluty z chłodziwa.

          • Michał - Marzec 10, 2016

            O tym co teraz piszesz (mogę przejść na Ty? :)) czyli co znaczy syntetyk i oznaczenia to już wiem ze szkoleń.
            (Znajdź mi np. syntetyk 15W albo mineralny 5W :D)

            Kwestia jaką tutaj chciałem poruszyć to o te spalanie oleju, a bardziej o czym może świadczyć brak jego ubywania. Czy może być winą oleju (złego dobrania) zbyt duże wchłanianie benzyny, wody czy czegokolwiek innego? Czy w takim przypadku szukać niesprawności w osprzęcie/silniku?

            Bo to, że olej się trochę spala/zużywa uznałem za oczywiste.

            A i jeszcze mi się przypomniała inna kwestia, a mianowicie ciśnienie oleju.

            Zauważyłem, że teraz na 5W po odpaleniu kontrolka od oleju odrobinę dłużej się świeci, czyli wolniej osiąga optymalne ciśnienie. Zostawić tak jak jest, zainteresować się pompą czy wymienić olej na 10W?

            • Tommy - Marzec 11, 2016

              Sam olej znika z kilku powodów – odparowuje, jest pobierany przez pierścienie, uszczelniacze, podcieka na zimmeringach itd. Jednak to czy zauwuażysz ubytek czy nie zależy nawet od tego jaki masz kształt miski (w e36 różnica 100ml oleju jest doskonale widoczna na bagnecie ale już w wypadku Escorta ledwie jesteś w stanie odnotować pół litra).

              Moim zdaniem nie ma co panikować jeśli w oleju nie widać jakiegoś syfu czy plam benzyny.

              Co do kontrolki oleju – teoretycznie przy przejściu na niższą lepkość powinna gasnąć szybciej, bo taki olej łatwiej przechodzi przez pompę. Możliwe, że sama pompa będzie już trochę zużyta albo np. zamontowałeś jakiś „ciaśniejszy” filtr (miałem kiedyś taki objaw po zmianie filtra oleju na filtrona – olej wlałem taki sam, a mimo to kontrolka gasła zauważalnie później. Problem ustąpił przy kolejnej wymianie i wsadzeniu bodajże Boscha).

              Możliwe też, że 5w wypłukał Ci z silnika trochę syfu, którego nie ruszał stary olej i zostawił go na filtrze i stąd gorszy przepływ.

              Na Twoim miejscu przy kolejnej wymianie spróbowałbym użyć innego filtra i zobaczył czy w oleju wyjdzie więcej syfu niż zwykle – i sprawdził czy w pracy kontrolki coś się zmieni.

              • Michał - Marzec 11, 2016

                Uszeregowałem sobie już wszystko w głowie, dziękuję. :)

                A z tym filtrem to zabawne bo właśnie z BOSHa przeszedłem na FILTRONA. :D Chyba nigdy bym nie pomyślał, że to on może być temu winny.

                Czyli nie warto aż tak bardzo przejmować się olejem. :)

                • Tommy - Marzec 11, 2016

                  Jeśli silnik pracuje ok, nie kopci czy nie pożera płynu chłodniczego to nie ma co na siłę dorabiać mu jakichś przypadłości – tylko jeździć i się cieszyć ;)

                  Daj znać czy z kontrolką coś się zmieni przy kolejnej wymianie oleju i filtra ;)

  • wisznu - Marzec 10, 2016

    a propos czyszczenia nagarów, to mi sie przypomniała sprawa – co myślisz o stosowaniu płukanek czyszczących przed zalaniem silnika innym olejem?

    • Tommy - Marzec 11, 2016

      Sam ich nie używam – nie podoba mi się to, że w silniku zostaje trochę środka, który nawet w instrukcji ma info, że po jego zalaniu trzymanie silnika na obrotach może go zniszczyć (mam wrażenie, że przypomina to trochę przepłukanie kubka do kawy domestosem).

      Wychodzę z założenia, że lepiej po prostu zalaniu nowego oleju zmienić go trochę szybciej (po 5-6 k km) – ale to tylko moje subiektywne odczucie niepoparte żadnymi badaniami ;)

      Dlatego też spore nadzieje pokładam w tych czyszczących właściwościach Helixa – dla mnie to byłoby idealne przy tej awersji do płukanek ;)

  • Mateusz - Marzec 10, 2016

    No to czekam na rozdanie :D
    Do oleju mam mieszane uczucia – wymieniam go regularnie, jednak nie dbam o to, żeby miał udziwnienia i był super, hiper, ekstra.

    • Tommy - Marzec 11, 2016

      Tak jak mówiłem – dobry olej to dobry olej. Jeśli prawidłowo dobrany to bez podpięcia silnika pod aparaturę większej różnicy pewnie nie poczujesz. Za to jeśli weźmiesz pod uwagę takie przyziemne rzeczy jak jego cena, dostępność, ilość podróbek czy w wypadku starszego wiekiem silnika – właściwości myjące, to może się okazać, że jednak nie jest tak do końca wszystko jedno.

  • rebel - Marzec 10, 2016

    Tommy, Z mojej perspektywy (nie licząc e34, bo tu licze na Twoja wiedzę) najwazniejsza jest (1) zawartość związków cynku (zddp) i (2) odpornosc na wysokie temperatury ze wzgledu na (1) rozrząd popychaczowy i zwkaszcza w wysilonych silnikach ze względu na wieszy nacisk na szklanki przez ostry walek i mocniejsze sprężyny oraz (2) chlodzenie powietrzem poeidujace, ze 100-110 stopni to normalna temperatura pracy, a glowice potrafią pracowac w temp. ponad 300 stopni.
    Kiedys dawno temu ribem raki research na blogu i wysylalem maile do rozbych producentow oleju w tym do shella, sle zostałem olany…

    • Tommy - Marzec 11, 2016

      Po komencie Radosuafa podesłałem zapytanie o zawartości ZDDP – Zapytam też o jakieś testy pod kątem pracy przy wyższej temperaturze – może uda mi się coś wyciągnąć ;)

  • Paweł - Marzec 10, 2016

    Jestem dumnym posiadaczem Megane 1.9D 1997 i mam taki problem: nie mam miarki oleju. po prostu mi się urwała i miejsce po niej zatamowałem husteczką do nosa. I teraz problem 1: skoro urwała się zaraz przy silniku, jak mogę usunąć tkwiący w bloku kawałek tulejki? jest wciśnięty czy z nakrętką od środka? problem 2: silnik jest ok 90kkm po remoncie głowicy. Zanim straciłem miarkę to brał niemierzalne ilości oleju. Czy to bardzo groźne? i jak moge inaczej mierzyć olej? na zegarach mam elektroniczny wskaźnik poziomu, ale działa jak chce.

    • sirJooZ - Marzec 19, 2016

      Napisz do producenta chusteczek, może będzie kasa za pomysł na reklamę.

  • Tommy - Marzec 11, 2016

    Jeśli chodzi o bagnet – z tego co widzę to jest on zamontowany razem z obudową:
    http://allegro.pl/odma-oleju-bagnet-megane-i-ii-scenic-i-ii-1-9-dci-i5998951393.html

    demontując obudowę powinieneś dać radę wyciągnąć go z silnika (jeśli dotąd nie wpadł Ci do skrzyni korbowej to powinien wyjść razem z obudową). W ten sposób powinieneś dać radę go wymienić.

    Co do brania oleju – to, że podbiera to nic nienormalnego. Na Twoim miejscu naprawiłbym jednak czym prędzej bagnet i na nim monitorował jakie ilości znikają – takie fabryczne wskaźniki poziomu z reguły są mało dokładne (szczególnie w starszych wiekiem modelach)

  • Marcin - Marzec 11, 2016

    Do tej pory (2 wymiany) stosowałem w swoim aucie (VW Polo 2000r 1.4TDi) Valvoline DuraBlend 5W-40 Diesel.
    Z ciekawości sprawdziłem co poleca mi Shell…zdziwiłem się, bo polecają mi 0W-30 (dwie wersje) oraz 5W-30.
    Wszystkie trzy w pełni syntetyczne (Helix Ultra Professional AV-L 0W-30, Helix Ultra ECT C2/C3 0W-30, Helix HX7 Professional AV 5W-30)…dało mi to do myślenia czy aby nie zmienic tym razem oleju na właśnie jeden z tych 0W-30.

    • radosuaf - Marzec 18, 2016

      Żaden nie jest w pełni syntetyczny (sprawdź, czy te oleje są nazywane „vollsyntetisch” na niemieckiej stronie Shella, będziesz zaskoczony, że jednak niekoniecznie), ale Ultra są OK. Jeśli nie masz DPF, bierz pierwszy, od trzeciego z daleka :).

      • pieklonakolach - Marzec 23, 2016

        Radosuaf odezwij się na priv jeśli możesz – pieklonakolach@gmail.com bo trafiłem na ciekawą olejową (w dodatku rodzimą) propozycję, a nie chiałbym bruździć Shellowi ;) Ciekaw jestem Twojej opinii.

  • Michał - Marzec 11, 2016

    Obecnie sam jestem na etapie czyszczenia bebechów w 3.0 V6 z Laguny II (nie, nie z mojej winy). Kupiłem ją niedawno i pozornie wszystko było spoko. Oprócz komunikatu na konsoli „oil druck” czyli ciśnienie oleju. Po rozebraniu pierwszych warstw silnika (czyt. po zdjęciu wałków) znalazłem coś, co wygląda jak nasączony olejem piach. I teraz zastanawiam się czy szkop zmieniał olej, ale na najtańszy badziew jaki był, czy po prostu olał zmianę oleju przez dłuższy czas?

  • nazwane.pl - Marzec 15, 2016

    Świetny artykuł! Skąd czerpiesz inspiracje kiedy nie masz pomysłu na tematy artykułów?

  • Wyciagarkinet - Marzec 17, 2016

    Jestem przyzwyczajony do nieoszczędzania na elementach eksploatacyjnych auta – moim zdaniem jest to bardzo dobre przyzwyczajenie, jako, że przekłada się bezpośrednio na żywotność mojego samochodu.

  • http://domibus.pl/ - Marzec 17, 2016

    Świetnie się to czytało :) Ale wracając do sedna – sam nie wyobrażam sobie nie wymienić oleju w samochodzie, szaleństwo.

  • Igor - Marzec 17, 2016

    A co z często słyszanym wśród mechaników mitem dotyczącym przejścia z 10w40 na 5w40? Kilka razy spotkałem się z opinią typu: „chcesz rozszczelnienia silnika to zmieniaj” albo „15 letni silnik nie może jeździć na pełnym syntetyku”. Jak wygląda to w rzeczywistości, bo sam aktualnie stoję przed takim „dylematem”?

    • TQMM - Marzec 17, 2016

      Wielu mechaników nie chce brać odpowiedzialności jak silnik się rozszczelni, więc biorą „gęstszy” olej, bo 90% klientom nie da się wytłumaczyć, że uszczelki, pierścienie, simmeringi, etc etc uszczelniają silnik, a nie olej.
      Także więc, często z „szkoda tłumaczyć” wyrobił się taki mit.

    • radosuaf - Marzec 18, 2016

      Cóż, ja w 12-letnim silniku przeszedłem z 10W-40 na 0W-30 :).

    • Grzesiek - Marzec 22, 2016

      Na przykładzie mojego Mondeo, Zetec „silvertop”. Licznikowo ponad 350k nalotu (w tym 150k na LPG), jeździło na półsyntetyku 10w40, zmieniłem na syntetyk 5w40. Tak jak pociło się delikatnie spod pokrywy zaworów, tak się poci nadal. I nadal brak zauważalnego zużycia oleju między wymianami.

      • Tommy - Marzec 24, 2016

        Jedna prosta reguła – jeśli silnik pożera olej albo cieknie to się go naprawia, a nie zmienia olej na mineralny. Masz silnik w dobrym stanie więc pewnie i przy 500 tysiącach nadal będzie spokojnie jeździł sobie na 5w40 ;)

        • Grzesiek - Marzec 24, 2016

          Póki co, nie ma potrzeby naprawiać tego co się nie zepsuło :) Zetec to generalnie pancerny silnik, byle na zimno nie pałować. Za to – jak to w Fordzie – gorzej z blachą, ale latem wpadną nowe progi i będzie się turlało dalej

          • Tommy - Marzec 24, 2016

            Taką samą kombinację Zeteca i gnijących progów mam w cabrio ;)

  • czesci audi - Marzec 18, 2016

    Ja raczej przykładam dużą uwagę do tego jaki wybieram olej. Po prostu dbam o swoje auto chce mu dać to co najlepsze heh :) Poza tym jak zwykle, dobry tekst!!

  • Antek - Marzec 18, 2016

    Zawsze zwracam uwagę na to jaki olej leję do auta. Nie chcę zatrzeć silnika, ani nic takiego.

  • sirJooZ - Marzec 19, 2016

    Pytanie pewnie nie będzie najciekawsze, ale jak mam znaleźć olej do Golfa II 1,6 z ’89 z podobno 300k przebiegu (tak wiem, przepraszam) skoro prawie żadna strona producentów olejów już tego nie uwzględnia. Instrukcja już spleśniała więc aktualnie chyba nie jest najlepszym odniesieniem, a wszyscy dookoła tylko mineralny, a najlepiej to mineralny „do starych silników z dużym przebiegiem”, który jak podejrzewam jest towotem z dodatkiem wody dla zmyłki.

    • Tommy - Marzec 24, 2016

      Na Twoim miejscu użyłbym dość „uniwersalnego” 10w40 i patrzył jak będzie się spisywał. instrukcja obsługi podaje chyba SAE 10w30/40 lub 15w40 w zależności od zakresu temperatur w jakich ma pracować silnik.

      Mineralny to po prostu tani, gorszy jakościowo olej – nie spowoduje, że stary silnik poczuje się lepiej albo, że będzie zużywał mniej oleju dlatego omijałbym go z daleka.

      Z Shella powinien Ci podejść Helix HX7 10w40 (będzie ok dla starszego konstrukcyjnie silnika).

  • Piotr - Marzec 21, 2016

    W temacie; opiszę przypadek znajomego – odziedziczył w spadku po starszym Panu Primerę 2.0d z 94 roku, auto zadbane i wychuchane ale z silnik „pocił się” w kilku miejscach, nic strasznego jednak nowy właściciel chciał tą „usterkę” usunąć, zanim jednak zabrał się za wymianę uszczelniaczy i uszczelek wymienił olej z półsyntetycznego 10W/40 na mineralny 15W/40 – problem zniknął – wprawdzie nie wiem na jak długo ale jednak. Sam gdy usłyszałem tą opowieść zrobiłem w jednym ze swoich aut (Xantii 1.9TD) to samo – niestety u mnie nie pomogło – wycieki/pocenie może minimalnie się zmniejszyły. Wiele razy słyszałem, że w starszych silnikach zmiana oleju z mineralnego na pełny syntetyk powoduje pojawienie się wycieków, a nawet zatarcie silnika bo syntetyk który rozpuszcza nagar może spowodować, że jakiś większy jego kawałek oderwie się od ścianki silnika i zatka kanał olejowy – ile w tym prawdy ?

  • http://autolasek.pl - Marzec 23, 2016

    Fajny blog :) Już kilkadziesiąt minut temu się na niego natknąłem, a nadal nie mogę się oderwać od Twoich wpisów. Pozdrawiam automaniaka!

  • Piotr - Marzec 24, 2016

    Witam,
    powiedz mi jak wygląda sprawa przejścia z oleju półsyntetycznego (10W40) na syntetyk.
    Panuje powszechne przekonanie, że nie przechodzi się z oleju „gorszego” z powrotem na „lepszy”.
    Mój samochód to Mazda 6 2,0 z przebiegiem 180k km.
    Czy przed takim przejściem wymagane jest jakieś płukanie silnika, jeżeli tak to jak to powinno wszystko wyglądać?
    Pozdrawiam
    Piotr

  • twojapomocdrogowa - Marzec 28, 2016

    Witam Wszystkich
    Z czystym sumieniem polecam olej Motul 5w30 X calan+ ,posiadam parę samochodów wszystkie z przebiegiem pomiedzy 200 a 300 tyś i jest ok leje go do E60 530d e46 320d Ducato 3.0 d suzuki sx 4 1.9 jtd. W ducato rozszczelnił się korek miski olejowej,zmuszony byłem przy wymianie oleju zdemontować do obspawania gdy spojrzałem na silnik od środka nie mogłem uwierzyć. Przebieg 200 tyś a silnik jak nowy ani grama nagaru brudu. Dodam używam Motula 5w30 X clan + wymieniam co około 10 tys kilometrów

  • Adam - Kwiecień 3, 2016

    Ci co twierdzą, że nie trzeba wymieniać oleju to albo nie mają zielonego pojęcia o samochodach albo są na tyle głupi, że wierzą we wszystko co usłyszą. Niech sobie taki jeden nie wymieni oleju przez dwa lata a potem porówna jak taki olej wygląda, a jak wygląda nowy.

  • Artur - Kwiecień 7, 2016

    Ja czytam na trzeźwo ;) Powiem tak – do mnie do warsztatu Luma przychodzą różni klienci, w tym często kobiety. Nie będę się śmiał, że one nie potrafią wymienić oleju, bo potrafią, ale często biorą pierwszy lepszy, zamiast się porządniej zastanowić nad wyborem. I potem wychodzą kwiatki, bo coś nie gra im w silniku. I nie wiadomo czyja i czego to wina ;)

    • Krzysztof - Kwiecień 11, 2016

      Kobietą bym się nie dziwił one nie mają o samochodach pojęcia, im wystarczy by auto jechało i było wygodne ale jak faceci takie głupoty wyrabiają to już nie dobrze.

  • aRTURo - Maj 21, 2016

    witam . Mam problem ponieważ zawsze do mojego Seata Altea XL wlewałem Helixa 5w30 /filtr cząsteczek stałych pdf/ a eraz mi mechanik zalał jakimś Castrolem 5w40 i silnik głosno chodzi jak cholera . Wymienić olej ? . Chciałbym nalac ten : Helix Ultra Professional AV-L 0W-30 , podobno nowszy odpowiednik tego 5w30 z pdf . Proszę o pomoc . Pozdrawiam . Artur

    • Tommy - Maj 23, 2016

      Hej Artur – jaki silnik siedzi w Twojej XL-ce?

  • VWFAN - Czerwiec 22, 2016

    prentki co polecisz do 1.8T. Na forum Audi Only MOTUL X CEES 5w10 a może skusić sie na tego Shella Helix Mega Ultra Hiper 5w40,?

  • Matys - Listopad 26, 2016

    Fajny artykuł, niestety w moim otoczeniu większość wyznaje zasadę jak najtańszy i najlepiej wymieniać co 30 tyś km, ja się wyłamuje i wymieniam co 10 tys i jak długo to możliwie jeżdżę na syntetyku, aktualnie Royal Purple 5W40 – jakościowo bardzo dobry, o podróbkę na naszym rynku nie muszę się martwić. Przerobiłem Castrol, Shell, Mobil, Elf i dla mnie Castrol i Shell to tragedia.

  • Lukasz - Kwiecień 19, 2018

    A to tez zapytam ;) mam e92 z 2.0 benzyna 170km na bezposrednim wtrysku czeka mnie wymiana no i kupilem juz olej bmw 5w30 co o nim sadzisz?

  • Anonim - Wrzesień 27, 2018

    Ja potrafiłem nie wymieniać oleju w Lagunie I kupe czasu, ale akurat to co miałem to nieśmiertelna fura :D

  • Dominik - Październik 4, 2018

    Jeśli chodzi o ubywanie oleju w silniku, to normalnym jest że po przejściu z mineralnego na syntetyczny ubywa mniej lub w ogóle nie ubywa, a spowodowane jest to tym, że olej syntetyczny ma wyższą temperaturę zapłonu niż mineralny. Sam zrobiłem eksperyment w starym Mercedesie (benzynowe r4 2.3), który musiał jeszcze trochę pojeździć, a brał sporo oleju (około 0,7-1 l na 1000 km w zależności od stylu jazdy). Uznałem, że nie mam nic do stracenia, a raczej do zyskania i ewentualnego obalenia mitu na temat przejścia z mineralnego na syntetyczny olej w starym, wyeksploatowanym motorze.
    Przeszedłem z 15W40 mineralnego na 5W50 syntetyczny, przed wymianą zrobiłem płukankę. Efekty? Zużycie oleju spadło do max.0,3 l/1000 km! Do tego właściwie ustało dymienie na niebiesko na wolnych obrotach.
    Polecam wszystkim syntetyki, tylko te pełne, a nie pół, bo te pół to są pół tylko z nazwy. Niektórzy producenci uczciwie oznaczają swoje oleje jako częściowo syntetyczne i to jest zgodne z prawdą.

Dodaj komentarz:

Chrupki sponsoruje:

Prentki na instagramie:

Archiwum wpisów

#postępyRobię bezpieczeństwo blog bmw cabrio czas wolny e36 escort facet felgi felieton fotorelacja garaż hobby jazda kobieta konkurs lakierowanie maluch marzenia motoryzacja mężczyzna naprawa odbudowa pasja poradnik prentki przepisy radość remont samochody samochód silnik test trening tuning wybór zabawa zdjęcia życie